Kross pedałuje z karbonem

Karol Jediński
28-08-2017, 22:00

Rowerowy potentat nie psioczy na pogodę i wrzuca wyższy bieg w technologicznym wyścigu. Rosnące zyski przeznaczy m.in. na akwizycje.

Karbon — to najnowszy pomysł na rower z Przasnysza. Zbigniew Sosnowski, prezes Krossa, przyznaje, że jego firma już wyrosła z etapu, w którym po prostu produkowała rowery. Teraz chodzi o coś więcej: o stworzenie jednośladów dających radość z pedałowania. W najbliższym czasie na ten cel Kross przeznaczy dziesiątki milionów złotych.

Zobacz więcej

WYŻSZA PÓŁKA: Zbigniew Sosnowski, prezes Krossa, przekonuje, że jego firma dopiero zaczyna rywalizację w najwyższym segmencie jednośladów. Na ten cel przasnyska firma przeznaczy dziesiątki milionów złotych. Fot. Marek Wiśniewski

— Do uruchomienia produkcji ram karbonowych przygotowujemy się już od ponad 1,5 roku. W pierwszej fazie jest to projekt wart kilka milionów złotych, w kolejnej mówimy o znacznie wyższych kwotach. Cała sztuka polega na tym, żeby zrobić ramy doskonalsze od tych, które można kupić w Azji. Po tym, do czego doszliśmy, mam pewność, że jesteśmy w stanie dołożyć swoją cegiełkę. Pracujemy też nad innymi materiałami, z których można budować ramy rowerowe — mówi Zbigniew Sosnowski.

Software w piaście

Kończący się powoli sezon branża ocenia jako „średni”. Producenci winią za to głównie chłodną wiosnę, przez co część Polaków odłożyła na później decyzję o zakupie roweru. Mimo to Kross jest bliski realizacji założonych celów, sprzedaży powyżej 250 mln zł. W przyszłym roku spółka planuje blisko 300 mln zł przychodów.

— Wyraźnie podnosi się średnia cena sprzedanego przez nas roweru. To efekt oczekiwań rynku, Polacy są coraz bardziej świadomi i wymagający, a jednocześnie skłonni do wyższych wydatków. Stąd też rozbudowujemy droższe linie produktowe, rezygnując częściowo z najtańszych — mówi Zbigniew Sosnowski.

8, a nawet 10 tys. zł kosztują rowery, które w tym roku zadebiutowały w ofercie polskiego lidera branży. Mowa o rowerach elektrycznych, które — jak się wydaje — coraz szybciej wspinają się ku sprzedażowym szczytom, wychodząc z kategorii „ciekawostka”. W pierwszym sezonie Kross sprzedał niemal tysiąc e- -rowerów. W 2018 r. ma to już być nawet 4-5 tys. Czym mają się wyróżniać polskie „elektryki” oprócz designu? Napęd od Boscha i Shimano w Polsce dostanie swój znak szczególny:oprogramowanie mające zwiększać tę radość z jazdy, jaką w DNA wpisał sobie Kross. Najwcześniej w 2019 r. do masowej produkcji wejdą też karbonowe jednoślady.

Kieszeń puchnie

Karbon i e-rowery to dla Krossa pomysł na jeszcze mocniejszy rozwój za granicą, nie tylko pod własną marką. Przejęty zimą holenderski Multicycle zwiększa zatrudnienie i apetyt na coś więcej niż powrót do sprzedaży sprzed zapaści, z której wyciąga go polski inwestor.

— Udane przejęcie holenderskiego Multicycle’a dało nam pewność siebie do kolejnych tego typu transakcji. Przeczesujemy europejski rynek w poszukiwaniu ciekawych podmiotów i nowych rynków — zaznacza przedsiębiorca. Kolejna akwizycja to kwestia najbliższych 1-2 kwartałów.Kwoty? Do 50 mln zł Kross jest w stanie wyjąć z własnej kieszeni, ale spółka nie wyklucza finansowania długiem większych inwestycji. Zresztą sam Multicycle ma postawione przed sobą ambitne cele powrotu do lat swojej świetności. W 2019 r. jedna z najdroższych marek w Niderlandach ma zanotować sprzedaż powyżej 18 mln EUR. Na ścieżce wzrostu są też pozostałe biznesy Zbigniewa Sosnowskiego: budowlany Novdom buduje obecnie mieszkania w 8 miastach, Evertec zwiększa eksport rur izolowanych nowatorską pianką, Junona szuka kolejnych okazji do inwestycji (obecnie jest współudziałowcem biurowca przy Królewskiej 18 w Warszawie). Choć przedsiębiorca nie ukrywa, że w najbliższych latach to Kross będzie na pierwszym planie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jediński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kross pedałuje z karbonem