Krótka sprzedaż coraz bliżej GPW

Adrian Boczkowski
opublikowano: 15-06-2010, 00:00

Płynność na polskim rynku może szybko wzrosnąć. To dobra wiadomość także dla drobnych graczy

W Warszawie po wielu latach zapowiedzi ruszy wreszcie na szerszą skalę krótka sprzedaż akcji i obligacji skarbowych. Równamy więc do bardziej rozwiniętych rynków, gdzie na wielu trwa obecnie walka z krótką sprzedażą, ale jedynie z jej "nagą" wersją (sprzedaż papierów bez wcześniejszego ich pożyczenia). U nas trzeba będzie mieć pokrycie w realnych walorach. Zgodnie z zapowiedziami Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), transakcje z zastosowaniem nowych reguł będą wykonywane już od 1 lipca, czyli za nieco ponad dwa tygodnie. To efekt zmian w odpowiednich ustawach oraz regulaminach instytucji rynku kapitałowego (m.in. GPW i depozytu). W pierwszej kolejności możliwość korzystania z nowego instrumentu otrzymają od brokerów klienci instytucjonalni oraz wybrani indywidualni z wysoką wiarygodnością, wysokimi obrotami i kapitałem.

Dziś powinniśmy poznać nazwy około 30 spółek, których akcje będą mogły być sprzedawane na krótko (w umówionym terminie akcje trzeba oddać). Wiadomo, że będą to wszystkie blue chipy. Która spółka znajdzie się w gronie około 10 firm spoza indeksu WIG20? Spójrzmy na warunki progowe. Na koniec kwietnia (wtedy powstał aktualny ranking spółek z GPW) free float musiał mieć wartość co najmniej 300 mln zł, a jednocześnie w poprzednich sześciu miesiącach średni dzienny obrót nie był niższy niż 4 mln zł. Zarząd giełdy ma jednak wolną rękę w doborze spółek, które będzie można sprzedawać na krótko, więc zewnętrzne wyliczenia i typy mają ograniczoną wartość. Lista rankingowa płynności powstaje jednak tak jak lista rankingowa GPW dla rewizji indeksów giełdowych (liczba punktów zależy w 60 proc. od wartości obrotów w ostatnich 12 miesiącach, a w 40 proc. od kapitalizacji free floatu). Dlatego w gronie spółek o dozwolonej krótkiej sprzedaży można byłoby spodziewać się obecności ING, Millennium czy Netii, ale także Petrolinvestu.

Co z Tauronem? Akcjami rychłego debiutanta będzie można grać na krótko już zaraz po debiucie, który jest planowany na 30 czerwca. Spółka bez problemu spełni bowiem warunek dla dużych debiutantów, który mówi o wartości free float przynajmniej 1 proc. akcji w wolnym obrocie wszystkich spółek z listy rankingowej (jest zbliżona do składu WIG).

Giełda będzie publikowała codziennie dwie listy papierów, które po pożyczeniu można sprzedać. Pierwsza (obecnie ma mieć około 30 spółek plus obligacje skarbowe) dla inwestorów i transakcji dilerów, a druga — dla animatorów rynku (do 140 spółek plus obligacje skarbowe). Płynność powinna więc wyraźnie wzrosnąć w przypadku sporego grona spółek. Skład list nie powinien często się zmieniać. Standardowo do zmian może dojść najwyżej osiem razy w roku. Cztery razy przy okazji rewizji WIG20 (po sesji w trzeci piątek marca, czerwca, września i grudnia) oraz cztery razy przy okazji sporządzania rankingu płynności (po sesji 7 lutego, 7 maja, 7 sierpnia i 7 listopada). Wyjątki? Krótka sprzedaż nie będzie możliwa dla upadających firm (wystarczy złożenie przez spółkę wniosku o upadłość).

Trzeba też liczyć się z możliwością okresowego zawieszenia przyjmowania zleceń krótkiej sprzedaży. Przede wszystkim Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych będzie monitorował skalę zawieszeń rozliczeń transakcji, czyli ryzyka rozliczenia zleceń (musi być poniżej ustalonych limitów). Zawieszenie może też mieć uznaniowy charakter, jeśli Komisja Nadzoru Finansowego lub GPW uzna, że wymaga tego bezpieczeństwo obrotu lub interes uczestników rynku. W tych dwóch przypadkach zawieszenie może dotyczyć zleceń na określony papier, zleceń ma konkretny walor od konkretnego brokera lub zleceń na wszystkie dozwolone walory od konkretnego brokera. Dodatkowo GPW zawiesi do końca danej sesji krótką sprzedaż wobec wszystkich akcji, jeśli WIG spadnie o ponad 3 proc., a udział wartości transakcji "na krótko" w całkowitych obrotach przekroczy 20 proc. Drugi warunek dotyczy również zawieszenia krótkiej sprzedaży w przypadku konkretnego papieru, ale jego kurs musi spadać o więcej niż 10 proc. Jeśli warunki spełnią się dopiero na końcowym fixingu, zawieszenie potrwa również całą kolejną sesję.

Po każdej sesji GPW poda dla każdego papieru liczbę transakcji krótkiej sprzedaży, ich wartość oraz wolumen obrotu. To praktyka stosowana również na innych rynkach. Informacje te pomogą zorientować się, które papiery są najmocniej grane i gdzie ruchy notowań (w dwie strony) mogą być największe. Na świecie udział transakcji "na krótko" potrafi przekraczać 60 proc. w całkowitych obrotach danymi akcjami.

Wprowadzenie krótkiej sprzedaży na polski rynek powinno oznaczać wiele korzyści. Dzięki odpłatnemu pożyczaniu papierów, które w przeciwnym razie leżałyby latami odłogiem, fundusze emerytalne i inwestycyjne mogą zwiększać stopy zwrotu. Jednocześnie ich akcje wracają na rynek, więc rośnie jego głębokość i szerokość, podnosi się płynność. To ważne dla dużych, globalnych inwestorów, których taka sytuacja przyciąga na rynek. Można więc oczekiwać stopniowego zwiększenia ogólnej wartości obrotów na GPW, co zwiększy presję na obniżki prowizji transakcyjnych. Poza tym — im wyższa płynność, tym mocniej zawężają się z reguły spready. Zmiany kursów stają się więc bardziej płynne. Krótka sprzedaż, która dotyczy wielu spółek, pozwala na konstruowanie indywidualnych strategii inwestycyjnych. Można też spekulacyjnie zarabiać na przewidzianych spadkach kursu konkretnej spółki (rynek w tym czasie może rosnąć). W teorii krótka sprzedaż powinna również stopować rynek przed zbyt wygórowanymi wycenami. To jednak jedynie życzenie, gdyż walka z trendem jest bezcelowa, o czym można było przekonać się na wielu rynkach w 2007 r.

Niemcy nabierają dystansu do krótkiej sprzedaży

Angela Merkel, kanclerz Niemiec*:

Zaniepokojenie powstałe na bazie wydarzeń z ostatnich kilku miesięcy wymaga, by zabronić w całej Unii Europejskiej nagiej krótkiej sprzedaży akcji, obligacji skarbowych i CDS.

*Od blisko miesiąca nie można w Niemczech sprzedawać na krótko bez pokrycia akcji 10 największych instytucji finansowych, obligacji rządowych krajów strefy euro i CDS-ów.

Polska się tym nie przejmuje

Ludwik Sobolewski, prezes GPW*:

Podtrzymujemy termin rozpoczęcia realizacji transakcji krótkiej sprzedaży w nowej formule, która powinna upowszechnić w Polsce ten instrument.

*Chodzi o krótką sprzedaż z wcześniejszym pożyczaniem papierów.

W grze może zabraknąć funduszy emerytalnych

Krótka sprzedaż jest bardzo dobrym i potrzebnym instrumentem. Dlatego zmiany na warszawskiej giełdzie również odbieramy pozytywnie. Może jednak zabraknąć kluczowego ogniwa od strony podaży papierów, które jest warunkiem rozwoju krótkiej sprzedaży. W formule, jaka ma działać na GPW od lipca, możemy bowiem nie zobaczyć wśród pożyczkodawców otwartych funduszy emerytalnych, które mogą napotkać problemy natury formalno-prawnej. Tymczasem to właśnie OFE są potencjalnie największymi pożyczkodawcami papierów wartościowych.

Potrzebne są dalsze zmiany regulacji. Dlatego nie spodziewam się diametralnej zmiany na naszym rynku po wprowadzeniu nowych reguł krótkiej sprzedaży od 1 lipca. Tym bardziej że w Londynie krótka sprzedaż akcji polskich spółek już nieformalnie funkcjonuje. Dlatego dla brokera i klientów instytucjonalnych zmiany w funkcjonowaniu krótkiej sprzedaży na GPW nie są prze-łomem.

Stanisław Waczkowski

wiceprezes Ipopema Securities

Będziemy używać krótkiej sprzedaży

Krótką sprzedaż będziemy początkowo z pewnością bardziej wykorzystywać na szerszą skalę w portfelach Asset Management niż w klasycznych funduszach inwestycyjnych. Chodzi na przykład o aktywną strategię -50/+150 proc. zaangażowania w akcje. Ujemne wartości uzyskiwaliśmy dotychczas dzięki kontraktom terminowym. Teraz będzie możliwe rozbudowanie strategii [na GPW istnieją jedynie futures na całe indeksy oraz tylko na kilka spółek — red.].

Warto zwrócić uwagę, że dzięki krótkiej sprzedaży fundusze, szczególnie emerytalne, będą miały dodatkowe zyski z pożyczania papierów tym, którzy chcą grać na krótko. Emeryci mogliby wtedy liczyć na nieznaczny wzrost wypłacanych emerytur, a jednocześnie polepszyłaby się płynność na GPW. Nie mam przy tym obaw o funkcjonowanie krótkiej sprzedaży na GPW, bo zakładam, że wzięto tu pod uwagę doświadczenia bardziej rozwiniętych rynków.

Piotr Kukowski

prezes Idea TFI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu