Krótki żywot ukraińskiego pracownika

Imigrant wypełnia nasz wakat i poprawia swoje finanse, ale przez kilka miesięcy nie rozwiąże niczyich problemów.

W pierwszym półroczu 2017 zarejestrowano 948 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi, z czego aż 905 tys., a więc 95 proc., Ukraińcom (dane Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej). W pierwszym półroczu 2016 naszym wschodnim sąsiadom wydaliśmy 614 tys. oświadczeń (97 proc. wszystkich). Ukraińcy nie tylko zdominowali na naszym rynku pracy pozostałych obcokrajowców, ale w ostatnim czasie przybywają do nas lawinowo. Eksperci z Personnel Service’u szacują, że w całym 2017 r. może zostać wydanych nawet 2 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcom. W 2016 r. było ich 1,26 mln.

Zobacz więcej

Fot. Lukasz Solski-FORUM

Ukraiński przydział

Utrzymujący się od dłuższego czasu deficyt pracowników na naszym rynku pracy stwarza wiele przestrzeni do zatrudniania obcokrajowców. Z pierwszej edycji badania „Barometr imigracji zarobkowej” na drugie półrocze 2017 (przygotowane przez Kantar Millward Brown na zlecenie Personnel Service’u) wynika, że pracowników z Ukrainy zatrudnia bądź zatrudniało 16 proc. polskich firm. Prym wiodą duże podmioty (zatrudniające co najmniej 250 osób), wśród których współpracę z kadrą ze Wschodu zadeklarowało 44 proc. W przypadku średnich firm (50-249 pracowników) odsetek wyniósł 21 proc., a w małych (10-49 pracowników) 13 proc. W przypadku branż dominowały firmy produkcyjne — 24 proc. wskazań, usługowe — 20 proc., i handlowe — 14 proc.

— Wyniki nie są zaskoczeniem. To właśnie duże firmy, w tym m.in. zakłady produkcyjne, usługowe czy przemysłowe, ze względu na skalę działania najbardziej odczuwają brak pracowników. Warto też wziąć pod uwagę, że ze względu na to, że Ukraińcy mogą pracować tylko przez kilka miesięcy, przedsiębiorcy zatrudniają ich głównie na stanowiskach niższego szczebla, co wynika z ich łatwej zastępowalności — komentuje Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service’u.

Doraźne wsparcie

Rejestracja oświadczeń pracodawców o zamiarze zaoferowania pracy cudzoziemcowi dotyczy osób podejmujących zatrudnienie krótkoterminowe. To procedura uproszczona, która pozwala obywatelom sześciu państw (oprócz Ukrainy dotyczy to także Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii i Rosji) wykonywać pracę w Polsce przez sześć miesięcy w ciągu roku bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. O tym, że jest to rozwiązanie powszechnie stosowane, świadczy duża dysproporcjaw liczbie przyznanych oświadczeń i zezwoleń na pracę. Przykładowo: podczas gdy w pierwszym półroczu zarejestrowano 905 tys. oświadczeń o zamiarze zaoferowania pracy Ukraińcowi, liczba wydanych im zezwoleń na pracę wyniosła jedynie 91 tys.

— Wyzwaniem, przed którym teraz stoją pracodawcy, jest krótki czas, na jaki mogą zatrudniać Ukraińców. Nowe przepisy, które mówią o pracownikach sezonowych, pozwolą im pracować przez dziewięć miesięcy w ciągu roku, ale to dla wielu wciąż za mało. Pracodawcy coraz częściej potrzebują stałego, a nie doraźnego wsparcia. Przedsiębiorstwa, które się do nas zwracają w celu rekrutacji Ukraińców, często mówią o tym, że z ich punktu widzenia formalności związane m.in. z załatwieniem dla pracownika kart stałego pobytu są zbyt uciążliwe. Proces może trwać nawet rok. Dlatego firmy na razie ratują się uproszczoną procedurą, ale w momencie, gdy braki będą dotyczyć stanowisk wyższego szczebla, zasady będą musiały się zmienić — mówi Krzysztof Inglot.

2 mln Tylu oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Ukraińcom spodziewają się w tym roku eksperci z Personnel Service’u.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Krótki żywot ukraińskiego pracownika