Kruk i Magellan mają się ku sobie

Eugeniusz Twaróg, Grzegorz Nawacki
opublikowano: 19-02-2010, 00:00

GieŁda Kruk leci na Magellana, żeby mieć dostęp do tańszego finansowania. Rozmowy już ruszyły.

Spółki ze stajni Enterprise Investors myślą, jak obniżyć koszty finansowania. Dzięki połączeniu?

GieŁda Kruk leci na Magellana, żeby mieć dostęp do tańszego finansowania. Rozmowy już ruszyły.

Od pewnego czasu na rynku słychać pogłoski, że Magellan, spółka wyspecjalizowana w finansowaniu należności służby zdrowia, oraz Kruk, obracający wierzytelnościami, mają się połączyć. Jak w każdej plotce, także w tej jest ziarenko prawdy, chociaż niełatwo do niej dotrzeć, ponieważ zainteresowani odmawiają komentarza w tej sprawie.

Drogie finansowanie

Obie firmy należą do stajni funduszy Enterprise Inwestors, który ma większościowe pakiety w każdej z nich. To teoretycznie ułatwia rozmowy o połączeniu. Szef Kruka zasiada w radzie nadzorczej Magellana, a szef Magellana w radzie Kruka. Zatem zarządy są dobrze wprowadzone w sprawy siostrzanej spółki. Rzecz jednak w tym, że Magellan jest na giełdzie i ma innych akcjonariuszy, którzy też mają coś do powiedzenia w sprawie fuzji. I mówią.

— Główny akcjonariusz przedstawił nam ideę połączenia. Więcej na tej operacji zyska Kruk, bo obecnie drożej pozyskuje finansowanie. Dla Magellana korzyść nie jest taka oczywista — działa w sektorze bezpiecznym, bo trudno sobie wyobrazić bankructwa szpitali. Ma kilkudziesięciu dobrze znanych partnerów. Kruk działa na rynku detalicznym i portfel wierzytelności jest dużo mniej bezpieczny i przewidywalny. Ale wszystko zależy od parytetu wymiany akcji — mówi zarządzający funduszem, który ma akcje Magellana.

Co na to główny akcjonariusz?

— Enterprise Investors z zasady nie komentuje pogłosek rynkowych i transakcji, nad którymi pracuje do momentu ich zakończenia. W tym przypadku dodatkowo mówimy o spółce giełdowej, jako potencjalnym uczestniku transakcji, więc jakiekolwiek nieuzasadnione deklaracje byłyby niestosowne. W każdym razie nie nastąpiły żadne fakty, które powinny zostać podane do wiadomości rynku publicznego — mówi Iwona Drabot, dyrektor PR Enterprise Investors.

Publiczna = lepsza

Z naszych informacji wynika, że w styczniu z planami połączenia zapoznała rada nadzorcza Magellana. Nie zajmowała się nią natomiast rada nadzorcza Kruka.

— Docierają do nas informacje, że prowadzone są rozmowy o współpracy obu firm. Toczą się to jednak na poziomie zarządów — mówi anonimowo osoba zbliżona do rady Kruka.

Krzysztof Kawalec, prezes Magellana, odmawia komentarza w tej sprawie. Piotr Krupa, szef Kruka, mówi natomiast, że na razie bardziej chodzi o wyszukiwanie synergii niż rozmowy na temat połączenia.

— Obie firmy do prowadzenia działalności potrzebują finansowania. Taniej może je pozyskać spółka publiczna, która z natury rzeczy jest bardziej transparentna. Jako holdingowi łatwiej byłoby nam dotrzeć do inwestorów, zainteresowanych inwestycjami w obligacje takich firm jak nasze — mówi Piotr Krupa.

Szef Kruka zapewnia, że żadne decyzje w sprawie fuzji nie zapadły. Kiedy można się ich spodziewać?

— Wiele zależy od sytuacji na rynku długu. Kilka miesięcy temu trudno było pozyskać finansowanie. Obecnie rynek już się odblokował. Zobaczymy, co będzie za kilka miesięcy — mówi Piotr Krupa.

Magellan i Kruk to pod względem wyników porównywalne spółki: pierwsza szacuje, że w 2009 r. zarobiła 18-18,5 mln zł. Druga tyle zysku miała w 2008 r. Nowszych danych nie ma, ale w ubiegłym roku z pewnością miał lepszy wynik, bo jak mówi prezes Krupa, 2009 r. był rekordowy dla Kruka.

Pod względem liczby zatrudnionych Magellan to przy Kruku mikrus. Pracuje w nim kilkadziesiąt osób, podczas gdy Kruk ma 900 pracowników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg, Grzegorz Nawacki

Polecane