Kryzys czyni silniejszym

MAREK TYMIŃSKI
opublikowano: 28-12-2011, 00:00

KOMENTARZ

Wbiznesie liczy się zarówno pomysł, jak i determinacja. Dorosły biznes zacząłem w 1997 r. od sprzedaży gier video, miałem 19 lat. Przez wiele lat było naprawdę ciężko. Zanim nauczyłem się, jak skutecznie prowadzić firmę, wiele razy byłem na krawędzi. Ale czułem się długodystansowcem i nieprzerwanie dążyłem do celu — by odnieść sukces i zarobić pierwsze większe pieniądze. No i wyjść z długów, których moje spółki narobiły wiele.

Po prawie 5 latach udało się wyjść na prostą i zbudować pierwszy kapitał. To wszystko za sprawą sukcesu „Starmageddonu” — pierwszej gry, którą współtworzyłem i sprzedawałem na świecie. Później było już lżej i mimo wielu problemów wraz z partnerami powiększałem wartość firmy i pieniądze, którymi dysponowałem.

Sukces pierwszej gry i kolejne sukcesy wydawnicze w branży gier spowodowały, że zacząłem być otwarty na inne segmenty biznesu. Lubiłem jeść sushi, chciałem mieć restauracje, otworzyłem więc bar sushi. A potem kolejne. Też się udało, ale potrzebowałem wielu lat, by stały się zyskowne. Wytrwałość to esencja — nie wierzę w szybkie pieniądze. Byłem i jestem naiwny — wierzę, że poświęcenie przynosi właściwe rezultaty, tylko trzeba być cierpliwym. W moim przypadku to działa!

Prowadziłem interesy w różnych innych dziedzinach. Jedną z nich była dystrybucja filmów erotycznych, które podobnie do gier, sprzedawaliśmy poprzez sieć kiosków i salonów prasowych. Zbudowałem dobrą firmę w kontrowersyjnym segmencie. Jednakże ten segment z czasem stał się spadkowy, a samej satysfakcji z racji tematyki było coraz mniej. Kilka lat temu, gdy filmy w kioskach zaczął zastępować internet, podjąłem decyzję, że nie chcę się więcej tym zajmować. Bo jeśli z czasem czujesz się z czymś naprawdę źle, ale masz wybór, to należy dokonać zmiany.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

City Interactive stawała się coraz większa, miała przed sobą debiut na GPW, a mój syn miał już prawie 2 lata. Skupiłem się jeszcze w większym stopniu na robieniu i sprzedaży gier video. Tego, czym żyłem od dziecka, od czego zacząłem, w czym miałem już duże sukcesy i z czego byłem i jestem bardzo dumny. Po ciężkim 2009 r. przyszedł 2010 r. i premiera „Snipera”. Sprzedał się super i przeniósł firmę na dużo wyższą półkę. Poszedłem za ciosem. Obecnie pracujemy nad kilkoma dużymi grami jednocześnie. Nerwy, determinacja i zaangażowanie opłaciły się — po dobrych i złych decyzjach, po kilku trudnych latach odnieśliśmy spektakularny sukces! O wiele większy niż wszystkie wcześniejsze razem wzięte.

Sky is the limit! Kolejne sukcesy tylko mnie w tym utwierdzały. A każdy kryzys, który przetrwałem, czynił mnie silniejszym. Mocno wierzyłem i będę wierzył w przyszłość. Dobrze przecież wiem, że możemy mieć na nią ogromny wpływ.

MAREK TYMIŃSKI

prezes City Interactive przewodniczący rady nadzorczej Premium Food Restaurants

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAREK TYMIŃSKI

Polecane