Kryzys dotknie nawet słodycze

Wiktor Szczepaniak, Bloomberg
21-01-2009, 00:00

Lindt, słynny producent czekolady, boi się, że to będzie najtrudniejszy rok w historii firmy. Nasi producenci są optymistami.

Lindt, słynny producent czekolady, boi się, że to będzie najtrudniejszy rok w historii firmy. Nasi producenci są optymistami.

Światowe spowolnienie gospodarcze zatacza coraz szersze kręgi. Po branży finansowej i producentach samochodów kryzys zaczyna zaglądać w oczy nawet producentom żywności. Słynna firma Lindt Sprungli, najstarszy szwajcarski producent czekolady, przyznała wczoraj, że ten rok może być najtrudniejszym okresem w jej 164-letniej historii z powodu wysokich cen kakao, zawirowań na rynku walutowym i spadającego optymizmu konsumentów.

Wspomniane czynniki sprawiły m.in., że konsumpcja czekolady w bogatych krajach Europy Zachodniej zaczęła spadać. Chodzi na razie głównie o wyroby czekoladowe z wyższej półki (klasy premium), które konsumenci zastępują tańszymi substytutami.

Polskie przewagi

Wiele wskazuje na to, że dekoniunktura dotknie także polskich producentów słodyczy, mimo że poziom ich spożycia jest u nas wciąż dużo mniejszy niż w krajach rozwiniętych.

— W pierwszym kwartale tego roku, a być może i całym pierwszym półroczu konsumpcja słodyczy może być w Polsce nawet nieco niższa niż w 2008 r. Wierzę, że sytuacja poprawi się w II półroczu, choć to będzie zależało w dużej mierze od nastrojów konsumenckich — mówi Marek Przeździak, sekretarz generalny Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco.

Przekonuje jednak, że polskie firmy nie odczują spowolnienia tak silnie jak np. szwajcarskie, bo u nas wciąż są niższe koszty produkcji. Do tego osłabienie złotego sprawi, że słodycze importowane z zagranicy staną się mniej konkurencyjne wobec polskich. Marek Przeździak bardziej niż spadku sprzedaży słodyczy obawia się zatorów płatniczych i problemów z uzyskiwaniem przez firmy finansowania w bankach.

Wzrostowe założenia

Szefowie polskich firm cukierniczych mimo wszystko przejawiają umiarkowany optymizm.

— Ten rok na pewno nie będzie łatwiejszy niż poprzedni. Podobnie jak w 2008 r. nadal borykamy się z wysokimi cenami ziarna kakaowego i silnymi wahaniami kursów walut. Jeśli sytuacja się nie poprawi, możemy być zmuszeni do podniesienia cen produktów. Nie spodziewamy się jednak załamania sprzedaży. Nawet jeśli spadnie popyt na słodycze, to nie tak mocno jak na samochody czy inne drogie towary — mówi Dariusz Orłowski, prezes giełdowej firmy Wawel, która w 2009 r. planuje zwiększenie sprzedaży.

Tymczasem wartość całego rynku cukierniczego w Polsce przekracza już 5 mld zł rocznie. Produkcję o wartości blisko 2 mld zł sprzedajemy za granicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kryzys dotknie nawet słodycze