Kryzys finansowy i jego skutki

Jacek Kałużny
16-09-2009, 00:00

15 września 2008 roku na rynku finansowym doszło do wydarzeń, o których następne pokolenia będą czytać w książkach do historii. Zniknęły dwie z czterech czołowych firm inwestycyjnych z Wall Street. Jedną z nich był Merrill Lynch, który został kupiony przez Bank of America. Drugą był Lehman Brothers. 158-letni bank inwestycyjny, który, nie mogąc znaleźć wsparcia kapitałowego ani od administracji amerykańskiej, ani ze strony sektora publicznego, ogłosił upadłość. Był to początek największego kryzysu finansowego w powojennej historii.

Panika wywołana bankructwem Lehman Brothers była tak ogromna, że rynek pożyczek międzybankowych zamarł. Najpierw Rezerwa Federalna w USA, a następnie inne banki centralne musiały drastycznie zwiększyć podaż pieniądza poprzez obniżenie stóp procentowych, jak również przez uruchomienie programów skupu długoterminowych obligacji skarbowych. Obecnie stopy procentowe zarówno w USA, jak i w strefie euro są na historycznie niskich poziomach. W USA wprowadzono ponadto programy takie jak TARP (wykup tzw. toksycznych aktywów), których realizacja pociągnie za sobą zwiększenie zadłużenia rządu w wysokości kilkuset miliardów dolarów. Skutkiem będzie zwiększenie deficytu finansów publicznych, które obciąży gospodarki w kolejnych latach.

Kryzys wymusił na administracji amerykańskiej wprowadzenie kilku istotnych zmian dotyczących zasad funkcjonowania instytucji finansowych. Ponieważ jedną z najpopularniejszych teorii dotyczących przyczyn wybuchu kryzysu było nadmierne zaangażowanie banków w transakcje na rynkach terminowych, działania administracji rządowej były ukierunkowane na ograniczenie ryzyka w działalności sektora finansowego. Najważniejszą decyzją było przekształcenie amerykańskich firm inwestycyjnych w instytucje kredytowe. Obecnie rozważa się wprowadzenie limitów premii dla menedżerów w bankach, jak również pojawiają się głosy, aby ograniczyć możliwości kreacji nowych instrumentów pochodnych.

Zmiany zaszły na rynku funduszy hedgingowych. Przed kryzysem były to często wehikuły do pomnażania pieniędzy wykorzystujące w możliwie największym stopniu dźwignię finansową. Po wybuchu kryzysu, gdy nastąpił gwałtowny odpływ kapitału z rynków wschodzących, a ceny aktywów drastycznie spadły, wiele funduszy panicznie sprzedawało aktywa, aby uzyskane pieniądze bezpiecznie ulokować, np. w obligacjach rządu USA. Niektóre szacunki mówią, że aktywa funduszy hedgingowych w II połowie 2008 r. mogły zmniejszyć się o około 500 miliardów dolarów, a liczba funduszy spadła o 10 proc. w samym tylko 2008 r. Szacuje się, że w wyniku konsolidacji sektora do końca 2009 r. liczba uczestników tego rynku może zmniejszyć się jeszcze o około 20 proc.

Skutki bankructwa Lehman Brothers są również odczuwalne w Polsce. W okresie kryzysu wyraźnie pogorszyła się sytuacja makroekonomiczna, choć należy przyznać, że Polska pozytywnie wyróżnia się na tym tle w Europie. W sferze polityki gospodarczej również zachodzą zmiany. Politycy zamierzają przyśpieszyć długo zaniedbywany program prywatyzacyjny i uzyskać około 37 mld złotych ze sprzedaży akcji spółek państwowych.

Zmieniło się nastawienie wielu inwestorów w Polsce, którzy zaczęli z większą ostrożnością lokować oszczędności. Pomimo ostatnich wzrostów na rynkach akcji, Polacy wciąż niechętnie podchodzą do inwestowania za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych i mimo niskich stóp procentowych chętnie trzymają pieniądze na rachunkach bankowych.

Jacek Kałużny

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kałużny

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kryzys finansowy i jego skutki