Kryzys poskromił ambicje Capital Partners

Katarzyna Latek
opublikowano: 07-12-2009, 00:00

Capital Partners nie spieszy się z wychodzeniem z inwestycji. Bo też nie za bardzo ma po co.

Fundusz skupia się na restrukturyzacji spółek w portfelu

Capital Partners nie spieszy się z wychodzeniem z inwestycji. Bo też nie za bardzo ma po co.

Portfel Capital Partners na razie chyba nie urośnie, chociaż nie wynika to z braku zainteresowania zakupami.

— Szukamy inwestycji o skali 3-10mln zł, które za 2-3 lata będzie można sprzedać lub wprowadzić na giełdę, by po rozwodnieniu mieć 5-15 proc. kapitału. Obecnie trudno dojść do porozumienia w sprawie wycen. Odczuwamy to jako potencjalni kupujący, jak i sprzedający — mówi Paweł Bala, prezes Capital Partners (CP).

Firmy, które znajdują się w portfelu funduszu, miały znajdować inwestorów, poprawiać wyniki, wchodzić na parkiet. Na razie o tym cicho. Inwestora znalazł jedynie eCard, który był kością niezgody między akcjonariuszami. Czy rzeczywiście w CP niewiele się dzieje?

— Obserwujemy sytuację na rynku i analizujemy możliwości inwestycyjne. W tym samym czasie aktywnie włączyliśmy się w restrukturyzację w niektórych naszych spółkach — mówi Paweł Bala.

Niektóre spółki mimo kryzysu radzą sobie bardzo dobrze.

Inwestor na horyzoncie

Przykładem jest Bać-Pol, dystrybutor produktów spożywczych. Firma rozwija dystrybucję i sprzedaż detaliczną w modelu franszyzy. Ten rok stał pod znakiem akwizycji — Bać-Pol przejął dwie spółki. Może też sam pozyskać inwestora.

— Jednocześnie pracujemy nad dwoma scenariuszami rozwoju. Rozważamy wariant z wejściem inwestora, który dokapitalizuje Bać-Pol bez wchodzenia na giełdę. Rozmowy są już zaawansowane. Drugą opcją jest upublicznienie — mówi Paweł Bala.

W tym roku głośno było o połączeniu Bać-Polu z Rabatem Pomorze, należącym do Bomi. Firmy nie doszły jednak do porozumienia.

— Poszło o parytet. Nadal uważamy, że to byłoby dobre rozwiązanie — twierdzi prezes.

Szanse na inwestora ma notowana na NewConnect e-Muzyka.

— Wstępne oferty od inwestorów nie są atrakcyjne, dlatego nie upieramy się, żeby szybko sprzedać pakiet. Satysfakcjonują mas plany spółki — mówi Paweł Bala.

W tym roku na NewConnect miało wejść Aero AT, producent samolotów. Odkłada te plany.

— Kryzys w branży lotniczej skłonił nas do restrukturyzacji. Ograniczyliśmy zatrudnienie, by dostosować je do zmniejszonej sprzedaży na poziomie kilkunastu samolotów rocznie — wyjaśnia prezes CP.

Kwestia debiutu nie jest zamknięta.

— Technicznie spółka już jest na to gotowa. Czekamy na poprawę koniunktury na rynkach i kondycji samej spółki. Nie wykluczamy, że na przełomie I i II kw. 2010 rozpoczniemy proces jej upubliczniania — mówi Paweł Bala.

CP nie spieszy się z wyjściem z Aero AT, jednak chętnie zrealizowałby inwestycję w budowlany Piecexport.

— To była klasyczna inwestycja pre-IPO. Trwały już prace nad upublicznieniem. Po trudniejszym okresie sytuacja w spółce jest coraz lepsza i liczymy, że mimo opóźnienia sprzedamy nasz pakiet na giełdzie — twierdzi prezes CP.

Spółki na giełdzie

Fundusz nie zamierza na razie wychodzić z CP Energii, chociaż chętnie połączyłby ją z inną firmą.

— Zaczniemy aktywnie szukać możliwości wyjścia po osiągnięciu sprzedaży na poziomie 100 mln m sześc. gazu rocznie (teraz 30 mln). Przyznam, że liczyliśmy, iż będzie rozwijała się szybciej, ale wciąż to jedna z naszych najlepszych inwestycji — mówi Paweł Bala.

Kolejną firmą w portfelu CP jest Bipromet. Po III kw. w wynikach było już widać skutki redukcji zatrudnienia i ostrożnej polityki finansowej.

— Bipromet skupił się na podstawowej działalności i rozwija się w sektorze ochrony środowiska. Uważamy, że błędem było angażowanie się w projekty ogólnobudowlane — kwituje prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane