Kryzys to też dźwignia

DI
14-02-2012, 00:00

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

RICARDO BRAGA

dyrektor generalny i kreatywny DUDA Polska

Spowolnienie gospodarcze wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Jego konsekwencją staje się ostudzenie nastrojów i weryfikacja wydatków firm, również w państwach, które nie znalazły się w grupie z obniżonym ostatnio ratingiem.

Oprócz budżetów sponsoringowych i pakietów pracowniczych zwykle w pierwszej kolejności poddawane są surowej weryfikacji wydatki na tradycyjną dźwignię handlu, czyli reklamę. Nawet jeśli nakłady nie podlegają znaczącej redukcji, to weryfikowane są cele. Reklamę maksymalnie nakierowuje się na zwiększenie sprzedaży.

W związku z tym w najbliższym czasie możemy spodziewać się także w Polsce zmian w komunikacji wielu firm. Trudno prognozować, czy przyniosą one oczekiwane przez przedsiębiorców rezultaty. Ciekawa biznesowa prawidłowość polega jednak na tym, że właśnie w niesprzyjających warunkach gospodarczych często rodzą się giganci.

A pomaga im w tym połączenie dźwigni handlu z inną, przywołaną w tytule.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kryzys to też dźwignia