Kryzys wypycha firmy za granicę

  • Jacek Kowalczyk
19-09-2012, 00:00

Eksporterzy mają już ponaddwukrotnie wyższą rentowność niż pozostali przedsiębiorcy

Rodzimy rynek staje się dla polskich firm coraz mniej dochodowy. Narodowy Bank Polski (NBP) podaje, że przeciętne przedsiębiorstwo prowadzące sprzedaż wyłącznie na terenie Polski odnotowało w drugim kwartale 2012 r. rentowność równą 2,2 proc. (taki jest zysk netto w stosunku do przychodów) wobec 2,9 proc. kwartał wcześniej. Zyskowność jest już najniższa przynajmniej od 2007 r., odkąd NBP publikuje dane. Jeszcze pół roku temu marża wynosiła 3,1 proc., a półtora roku temu była bliska 5 proc.

Podróże się opłacają

— Ostatnie miesiące to okres silnego osłabienia wzrostu gospodarczego w Polsce, zwłaszcza wyhamowania popytu krajowego. Trudna sytuacja na rynku pracy spowodowała spowolnienie konsumpcji, mocno spadła też dynamika inwestycji — tłumaczy Adam Antoniak, ekonomista Banku Pekao.

Tymczasem przedsiębiorcom rosną koszty. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w pierwszym półroczu łączne koszty prowadzenia działalności wzrosły w przypadku dużych firm o 9,8 proc. Przychody poszły w górę tylko o 8,2 proc. Całkiem niezłą rentowność utrzymują natomiast eksporterzy. Marża statystycznej firmy, która choć niewielką część sprzedaży prowadzi za granicą, wynosi 4,8 proc. To o 0,1 pkt proc. więcej niż w poprzednim kwartale i na porównywalnym poziomie z poprzednimi kilkoma kwartałami. Różnica między zyskownością eksporterów i nieeksporterów (2,6 pkt proc.) jest największa przynajmniej od pięciu lat.

— Polski rynek stał się mało sprzyjający, a zagranica, głównie z powodów kursowych, cały czas jest względnie atrakcyjna. Nastąpiło więc w naszej gospodarce pewne przechylenie na zewnątrz. Firmy żywią się nieco bardziej zasobami z zagranicy, bo w kraju dostęp do tych zasobów nieco się zmniejszył — tłumaczy Grzegorz Ogonek, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Po pierwsze, polskim eksporterom pomaga ciągle relatywnie słaby złoty. W minionym półroczu jedno euro było o około 20 groszy droższe niż rok wcześniej. Po drugie, w większości krajów UE już panuje recesja (ujemna dynamika PKB). Paradoksalnie, dla wielu polskich firm to sprzyjająca okoliczność, bo potencjalni klienci przerzucają się na tańsze produkty. Przykładów takich strategii jest wiele. Amica, producent sprzętu AGD, planuje rozwój eksportu, bo odnotowuje spadek sprzedaży krajowej (o 7 proc. rok do roku) i wzrost zagranicznej (do Rosji nawet o 74 proc.). Na ekspansję zagraniczną mocno stawia też odzieżówka. Gino Rossi, NG2 (marka CCC) czy LPP (marka Reserved) zapowiadają rozwój eksportu, tłumacząc to nasycaniem się polskiego rynku. Podobne decyzje podejmowane są w branży meblowej (np. Forte) czy kosmetycznej (Dr Irena Eris planuje ekspansję w Azji, a Clarena w USA i Kanadzie). Rynki zagraniczne mają też być ratunkiem dla firm farmaceutycznych. Polpharma przejęła ostatnio spółki w Turcji i Kazachstanie, a Oleofarm planuje wejście na Litwę, do Estonii, Węgier i Czech.

Czas próby

Skutek? Handel zagraniczny (tzw. eksport netto) podbijał w drugim kwartale 2012 r. polski PKB o 2,6 pkt proc. Tymczasem dynamika PKB wyniosła 2,4 proc. To znaczy, że gdyby nie mocny eksport (gdyby nie to, że rośnie szybciej niż import), Polska byłaby już w recesji, ze spadkiem PKB o 0,2 proc. Początek trzeciego kwartału też był sprzyjający. W lipcu eksport liczony w EUR był o 12,7 proc. wyższy niż przed rokiem. Liczony w złotych (miara obrazująca faktyczne uzyskiwane przez eksporterów przychody) zwiększył się jeszcze mocniej — o 18,3 proc.

Jak długo to pozytywne zjawisko się utrzyma? Według ekonomistów, kluczowy będzie trzeci i czwarty kwartał. To właśnie na ten okres prognozowane jest dno kryzysu w strefie euro, w tym w Niemczech, u naszego głównego partnera handlowego.

— Na razie polscy eksporterzy są bardzo odporni na recesję w strefie euro i drugą falę spowolnienia w Polsce. Obawiam się jednak, że nie uda im się tej odporności utrzymać przez cały okres dekoniunktury. Możliwe, że w najbliższych kwartałach wyniki finansowe eksporterów będą się pogarszać — ostrzega Adam Antoniak.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kryzys wypycha firmy za granicę