Kryzysowa gangrena się rozprzestrzenia

Jarosław Romanowski
opublikowano: 15-04-2011, 00:00

Niedługo minie już trzy lata od upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers. W celu złagodzenia skutków tego wydarzenia banki centralne wielu krajów rozwiniętych, między innymi amerykański Fed i ECB, wyemitowały ogromne ilości pieniądza. Środki te początkowo służyły ratowaniu płynności sektora finansowego, ale w późniejszych okresach, kolejne pakiety stymulacyjne miały na celu podtrzymanie koniunktury w globalnej gospodarce.

Efekty tych działań widzimy obecnie w postaci rosnących cen surowców, żywności i energii. Dodatkowo coraz więcej państw ma problemy z obsługą długu publicznego. Zaczęło się od małego kraju w rogu Europy — Grecji. Kiedy większość na rynku myślała, że problem zostanie szybko rozwiązany, zadłużeniowa gangrena po kolei dotyka inne kraje z obrzeży Europy. Działania polityków cały czas nakierowane są na walkę ze skutkami kryzysu, natomiast przyczyny leżące u jego podstaw pozostają aktualne.

Jednym z powodów ostatniego kryzysu finansowego było udzielanie kredytów hipotecznych każdemu bez względu na jego zdolność kredytową. To wówczas powstało określenie kredyty dla "NINJA" przyznawane osobom bez źródła dochodów (No Income), bez pracy (No Job) oraz bez żadnych aktywów (Assets). Jak wszyscy pamiętamy, instytucje finansowe tworzyły następnie strukturyzowane instrumenty finansowe (CDO) w postaci koszyka kredytów o różnej jakości. Poprzez odpowiednie złożenie kredytów o podwyższonym ryzyku i kredytów dobrej jakości miały one wysoki rating i z łatwością znajdowały nabywców na całym świecie.

W ostatnim tygodniu Portugalia dołączyła do niechlubnego grona krajów strefy euro, nie będących w stanie samodzielnie poradzić sobie z obsługą swojego zadłużenia. Europa przypomina obecnie organizm, którego głowa jest w pełnym słońcu grożącym udarem, natomiast stopy znajdują się w lodowatej wodzie. Średnia temperatura w dalszym ciągu jest całkiem znośna, ale sytuacja jest daleka od ideału. Europejski Bank Centralny wraz z Międzynarodowym Funduszem Walutowym organizują kolejny program pomocowy dla krajów peryferyjnych — Europejski Mechanizm Stabilności (EMS). Po raz kolejny zostanie kupiony dodatkowy czas i nadzieja, że wystarczy go do poprawy sytuacji.

Warto zwrócić uwagę na ideę tego programu. Wpłat mają dokonywać wszystkie kraje strefy euro, łącznie z tymi, które najbardziej potrzebują pomocy. Unia Europejska próbuje rozwiązać problem zadłużenia, poprzez sprawne zarządzanie aktywami i pasywami. Ryzyko krajów niewypłacalnych będzie wyeliminowane przy zastosowaniu następującej receptury: bierzemy słabiutką Grecję i Portugalię dodajemy Francję i Niemcy i koszyk ma rating AAA. Gdzieś już to widzieliśmy?

Jarosław Romanowski

dyrektor generalny ds. handlu i zabezpieczeń KGHM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Romanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy