Kto mi powie, skąd mam wziąć pieniądze na rozwój mojej firmy?

Martyna Mroczek
opublikowano: 02-07-2008, 00:00

Bez pieniędzy nie ma rozwoju. Kto pomoże przedsiębiorcy zdobyć środki, by z fabryczki zrobić fabrykę?

Bez pieniędzy nie ma rozwoju. Kto pomoże przedsiębiorcy zdobyć środki, by z fabryczki zrobić fabrykę?

Młody menedżer z genialnym pomysłem na własną firmę. Średniej wielkości spółka, która myśli o rozwoju. Gigant z apetytem na jeszcze więcej. Co łączy te trzy przypadki? Kasa. A dokładniej mówiąc, brak kasy. Pomysłów na założenie czy rozwinięcie firmy jest wiele, brak tylko pieniędzy na ich realizację. Na szczęście chętnych do wyłożenia kasy na stół jest wielu. Do kogo pójść?

Firmie, która działa na rynku od dłuższego czasu, dosyć łatwo dostać w banku kredyt inwestycyjny. Ale niestety ta przyjemność sporo kosztuje. Przedsiębiorcy mają do wyboru wiele innych źródeł kapitału. Jest przecież giełda, są fundusze venture capital i private equity, inwestorzy branżowi, fuzje i przejęcia.

Firmy konsultingowe

Jak wybrać najlepszą drogę? Tu pomocą służą firmy doradcze, a także banki. Ich działania na polu doradztwa są zbliżone. Specjaliści z firm konsultingowych zaczynają wyprawę po kapitał od wspólnego omówienia celów i możliwości klienta, następnie pracują nad strategią rozwoju, a potem określają konsekwencje finansowe wybranej metody, oceniają jej mocne i słabe strony, szanse i zagrożenia.

— Często podstawowe opcje ograniczają się do wyboru: rozwój organiczny czy akwizycja, a może kombinacja tych dwóch możliwości — tłumaczy Piotr Serafin, dyrektor działu doradztwa finansowego w Deloitte.

W każdym przypadku potrzebne są pieniądze. I tu znów kłaniają się doradcy.

— Możemy pomóc zdobyć fundusze z rynków kapitałowych, czyli przez publiczne emisje akcji skierowane do inwestorów prywatnych i instytucjonalnych lub przez plasowanie prywatne, np. do funduszy inwestycyjnych różnego rodzaju. Znamy możliwości i oczekiwania różnych grup inwestorów, więc łatwo nam dopasować inwestora i firmę do siebie nawzajem. Częścią niemal każdej rozsądnej strategii zdobywania kapitału jest też element lewarowania — dodaje Piotr Serafin.

Masz to jak w banku

Także banki, oprócz kredytów, emisji papierów dłużnych czy obsługi wprowadzenia akcji spółki do obrotu publicznego i na giełdę papierów wartościowych, oferują doradztwo przy operacjach fuzji i przejęć. Na czym polega różnica między nimi a firmami konsultingowymi?

— Firmy doradcze w dużej mierze skupiają się na sprawach finansowo-księgowych, czyli np. opracowują optymalny system podatkowy dla firmy. My z kolei mamy większe doświadczenie i możliwości w sprawach zarządzania ryzykiem finansowym, w tym m.in. ryzykiem walutowym i stopy procentowej —tłumaczy Jacek Czerniak, dyrektor departamentu dużych przedsiębiorstw w Citi Handlowy.

W realizowanych transakcjach bank najpierw pomaga w nawiązaniu kontaktów, potem zajmuje się analizą i wyceną, wreszcie — zamknięciem transakcji i obsługą potransakcyjną.

Urzędnik też pomoże

Kto chce rozwijać firmę, może również wykorzystać pieniądze unijne i w tej sprawie warto odwiedzić Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Jej zadaniem jest zarządzanie funduszami pochodzącymi z budżetu państwa i Unii Europejskiej, które mają wspierać przedsiębiorczość i rozwój zasobów ludzkich — przede wszystkim w sektorze MŚP.

PARP przyjmuje wnioski firm o dofinansowanie i prowadzi sieć punktów konsultacyjnych w całej Polsce. Obecnie przedsiębiorcy mogą ubiegać się o kasę na inwestycje w ramach rozmaitych działań Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.

Na początek

Startującym w biznesie kłaniają się rozmaite inkubatory przedsiębiorczości. W Polsce pierwszą i największą ich siecią są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości, które za pieniądze sponsorów i unijne finansują działalność początkujących firm. Podobnie działają tzw. anioły biznesu, czyli menedżerowie i przedsiębiorcy, którzy są skłonni wnieść do obiecującego projektu nie tylko kapitał, ale także wiedzę i kontakty. Jeśli pomysł na firmę wypali — anioł zgarnie część zysków.

Niektóre banki też chętnie inwestują w rozwój młodziaków. Millennium, PKO Bank Polski, Pekao, BGŻ czy Kredyt Bank dają kredyty na rozwój firmom, które nie mają jeszcze historii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Martyna Mroczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu