Kto się lepiej zna na złotym?

Bartosz Krzyżaniak
01-03-2005, 00:00

NBP zakłada szybszy spadek inflacji oraz nieznaczne osłabienie złotego. W tej ostatniej kwestii członkowie RPP nie są jednak zgodni.

Inflacja już w IV kwartale tego roku spadnie w okolice wyznaczonego przez bank centralny celu, czyli 2,5 proc. — wynika z projekcji inflacji Narodowego Banku Polskiego. Szybszy, w porównaniu z projekcją listopadową, spadek wynika przede wszystkim z silniejszego kursu złotego w IV kwartale 2004 r. i zakładanej jego wartości w I kwartale 2005 r.

Do góry, w dół...

Według Krzysztofa Rybińskiego, wiceprezesa NBP, w porównaniu z poziomem kursu notowanym w styczniu nie powinniśmy się spodziewać dalszego umacniania się złotego, a raczej przeciwnie, nieznacznego spadku jego wartości. Analitycy NBP przygotowali projekcję uwzględniając dane dostępne do 21 stycznia. Od tego czasu złoty — wbrew temu, co zapisano — już zdążył się umocnić.

Okazuje się, że przedstawiciele banku centralnego nie są jednomyślni w sprawie kursu naszej waluty. Według Haliny Wasilewskiej-Trenkner z RPP, trend umacniania złotego będzie kontynuowany.

— To, co wydarzyło się w piątek, wskazuje na to, że złoty ma jeszcze siłę, aby zyskiwać — powiedziała w wywiadzie dla radia PiN.

Piątek przyniósł umocnienie złotego do poziomów 3,91 za euro i 2,96 za dolara. Według Haliny Wasilewskiej-Trenkner, ewentualne zawirowania na rynku związane z wyborami mogą osłabić złotego jedynie chwilowo, gdyż zagranica dobrze ocenia naszą gospodarkę.

Zdaniem analityków, przedstawiona wczoraj projekcja, a także piątkowa zmiana nastawienia w polityce monetarnej z restrykcyjnej na łagodną, oznacza zapowiedź szybszych redukcji stóp.

Czekając na obniżki

— Teraz rynek będzie się spodziewał jeszcze głębszych obniżek, co oznacza, że złoty będzie się umacniał. Kiedy jednak RPP zacznie obniżać stopy, może to wywołać jeszcze większe oczekiwania na redukcję. Być może zatem RPP popełniła błąd, zmieniając nastawienie na łagodne i nie obniżając w piątek stóp — uważa Piotr Bujak, analityk BZ WBK.

Krzysztof Rybiński odniósł się do oczekiwanych przez rynek obniżek stóp rzędu 1,5 pkt proc. w perspektywie 12 miesięcy.

— Taka skala redukcji stóp wskazywałaby na znacząco wyższe ryzyko znalezienia się inflacji powyżej celu inflacyjnego — powiedział wiceprezes NBP.

Według analityka BZ WBK, ta sugestia ma na celu schłodzenie oczekiwań co do redukcji stóp. Jednak nie zadziała na rynek.

Okiem praktyka

Na dwoje babka wróżyła

Prognozując kurs walutowy, oglądam wykresy — linie wsparcia i oporu, i kalendarz. Oczywiście czytam analizy niezależnych ekspertów, a także analityków NBP, którzy mają dostęp do szerszej bazy informacyjnej. Trudno jednak wyrokować, kto lepiej przewiduje kształtowanie kursu, szczególnie w dłuższym horyzoncie. Dziś sytuacja na rynku znalazła się w takim momencie, w którym nie można wykluczyć ani dalszego wzrostu wartości złotego, ani też ewentualnej konsolidacji czy ruchu powrotnego na złotym. Nie spodziewam się, by obecny trend aprecjacji mógł trwać dalej z taką siłą. Tym bardziej że czeka nas nerwowość związana ze światem polityki. Złotego mogą osłabić także spodziewane obniżki stóp procentowych, które zmniejszą atrakcyjność inwestowania w polskie papiery wartościowe.

Dr Konrad Marchlewski, dyrektor finansowy Grupy Atlas

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kto się lepiej zna na złotym?