Kto zmieni liderów hossy

Kamil Zatoński
opublikowano: 17-02-2010, 00:00

Analitycy wciąż wierzą we

wzrost notowań największych

spółek. Najwięcej ich zdaniem

dadzą zarobić dotychczasowi

maruderzy

Bioton, Asseco Poland, TP, PGNiG i PBG — to akcje z portfela indeksu WIG20, które wkrótce mogą być warte przynajmniej kilkanaście procent więcej niż dziś. Tak przynajmniej wynika z porównania bieżącego kursu ze średnią cen docelowych, wyznaczonych w ostatnich rekomendacjach analityków biur maklerskich. Niemal w komplecie są to spółki, które przespały wzrosty, trwające już dokładnie rok. Bioton i TP w tym czasie nawet straciły na wartości (i to po około 20 proc.), a PBG i PGNiG zyskały symboliczne kilka procent. Tylko Asseco Poland dało przyzwoicie zarobić (33 proc.), ale i tak było to wyraźnie mniej, niż wynosi wzrost całego indeksu (ponad 50 proc.).

Obecność informatycznej spółki w czołówce najchętniej polecanych przez analityków to już tradycja. Żadna z dziewięciu ostatnich rekomendacji dla spółki nie brzmi sprzedaj lub redukuj, aż 6 to kupuj lub akumuluj. To jedyny taki przypadek w WIG20. Inwestorzy jednak konsekwentnie te zalecenia ignorują. Przez ostatnie dwanaście miesięcy nie zdarzyło się jeszcze, by kurs spółki zmniejszył dystans do przeciętnej ceny docelowej choćby do kilku procent.

O 8 proc. wyższa od obecnego kursu jest za to średnia cena docelowa dla Getinu, spółki, która była najbardziej intratną inwestycją z WIG20 w ostatnim roku. Tak gwałtowne odbicie było jednak w znacznej mierze pochodną wielkiego spadku notowań holdingu we wcześniejszych miesiącach. W roku przed dobiciem do dna przez główny indeks notowania spółki kontrolowanej przez Leszka Czarneckiego osunęły się aż o 79 proc. Tak przeceniony nie był żaden blue chip, nawet Bioton (-78 proc.).

Jeśli wierzyć analitykom, z tonu w najbliższych miesiącach spuścić mają też inni niedawni liderzy: KGHM, Lotos, BZ WBK i BRE Bank. Ten ostatni jest jedyną spółką w portfelu WIG20, której średnia cena docelowa nie jest wyższa od bieżącego kursu. Tylko niewiele większy — bo zaledwie jednoprocentowy — potencjał wzrostu analitycy dostrzegają w Orlenie, ale tu zdania są wyraźnie podzielone. Spółka ma obecnie po sześć rekomendacji pozytywnych i negatywnych. Co być może trochę zaskakujące, analitycy nie wierzą też we wzrost notowań Pekao. To zresztą jedyna spółka z WIG20 (poza Biotonem, którym zajmuje się niewielu analityków), która przez ostatnie trzy miesiące nie doczekała się ani jednej (!) rekomendacji "kupuj". Aż 8 brzmi za to "redukuj" lub "sprzedaj". Nastawienie specjalistów do PKO BP jest bardziej neutralne, choć i walory tego banku nie przyniosą — zdaniem analityków — nadzwyczajnych zysków.

Biorąc pod uwagę przeciętne ceny docelowe dla spó- łek, wyznaczone przez analityków na rok, indeks WIG20 powinien mieć wartość 2450 pkt. To prawie 10 proc. więcej niż dziś i mniej więcej tyle, ile wyniósł tegoroczny szczyt WIG20. Z ponad 200 rekomendacji dla największych spółek wydanych w ostatnich trzech miesiącach 36 proc. jest pozytywna, 33 proc. — neutralna, a 31 proc. negatywna. Rozkład ocen jest więc umiarkowanie optymistyczny, choć oczywiście nie przesądza to o kierunku, w którym podążą indeksy. Noty wystawiane spółkom wkrótce zresztą zweryfikuje rozpoczęty już sezon publikacji wyników kwartalnych. Po nim obraz spółek (i rynku) może być zupełnie inny.

Kamil

Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy