Ku piątej generacji

Yoram Reshef
opublikowano: 10-08-2009, 00:00

Kryzys wyraźnie odczuwa również polski sektor handlowy, ale sprzedaż internetowa ma w tym roku wzrosnąć o 20 procent. Potwierdza to, że e-commerce stał się faktem. Czy może to spowodować trwały spadek liczby klientów robiących zakupy w galeriach?

Na razie nie ma chyba takiego zagrożenia. Polacy traktują zakupy jako jedną z najczęstszych form spędzania wolnego czasu. Weekendowe wyprawy w gronie rodziny i przyjaciół do centrów handlowych stały się po prostu elementem stylu życia i obyczajów mieszkańców miast. Warto jednak przeanalizować przyczyny coraz lepszego postrzegania zakupów internetowych. Otóż cena nie jest jedynym kryterium. Równie ważne stają się oszczędność czasu i wygoda. Zamiast jeździć po towar przez pół miasta, można przecież załatwić zakupy kilkoma kliknięciami.

To kolejny ważny argument za rozwojem centrów piątej generacji, dysponujących nowoczesną częścią biurową oraz położoną w sąsiedztwie częścią mieszkaniową. Taki model coraz lepiej sprawdza się także w Polsce — pracownicy biurowców chętnie i często robią zakupy w pobliskich galeriach, umawiają się tam na lunche czy na spotkania w kawiarni. Wszak w XXI wieku powiedzenie "czas to pieniądz" ma znaczenie dosłowne. Dlatego branża wielkich obiektów handlowych musi stawiać na rozwiązania, które zapewnią odwiedzającym oszczędność czasu w połączeniu z zakupami w jak najlepszych warunkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Yoram Reshef

Polecane