Kup Bordeaux zamiast akcji

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 27-04-2012, 00:00

KOMENTARZ

W długim terminie inwestycja w wina jest tak samopewna jak w złoto i dużo zyskowniejsza, niż w akcje. Przez ostatnie 10 lat najważniejsze indeksy win inwestycyjnych wzrosły po 200 proc. W porównaniu z tym rynki akcji wypadły blado: indeks WIG20 zyskał 64 proc., a S&P500 niespełna 20 proc. Większy zysk przyniosło tylko złoto, które dzisiaj jest czterokrotnie droższe niż na początku dekady.

Ostatnie pięć lat również wykazuje, że rynki akcji pozostają w tyle za winem. Wskaźnik blue chipów warszawskiej GPW zyskał niecałe 9 proc., a niemiecki DAX i amerykański S&P 500 straciły odpowiednio 6 i 4 proc. Wzrost wskaźników win po 40-60 proc. wygląda na tym tle imponująco. I znów tylko żółty kruszec okazał się lepszy. Sytuacja zmieniła się dopiero w ciągu ostatnich trzech lat, kiedy wino przyniosło niższe zyski od rynków akcji. 30-procentowe zarobki są jednak nie do pogardzenia.

Z historycznych notowań indeksów win wynika, że na inwestycji w te trunki trudno stracić w długim terminie. Zmienność rynku występuje, ale jest dużo mniejsza niż w przypadku akcji. Indeks Liv-ex Investables Index, odzwierciedlający zmiany cen win inwestycyjnych, od niemal 15 lat jest w trendzie wzrostowym, ale korekty się zdarzają. Między wrześniem a grudniem 2008 r. wskaźnik stracił prawie 20 proc. i przez cały kolejny rok nadrabiał straty. Warto jednak było przeczekać gorsze czasy, bo zamiast realizacji strat można było zarobić. Liv-ex Investables Index od feralnej korekty do czerwca 2011 r. zyskał bowiem aż 87 proc.

Nieco inaczej zachowuje się Liv-ex 100, który również odzwierciedla ceny na rynku win inwestycyjnych, ale obejmuje tylko trunki, które dostały co najmniej 95 pkt Parkera. Wskaźnik również zniżkował, ale dopiero od czerwca ubiegłego roku. Przez pół roku stracił na wartości prawie 20 proc. W bieżącym zaczął odrabiać straty, ale wciąż znajduje się na poziomie z marca 2011 r. Perspektywy dalszego wzrostu są jednak dobre, ponieważ czerwcowe zniżki powtarzają się co cztery lata.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane