Kupcy z galerii handlowych założyli Porozumienie Kupców Polskich

PAP
opublikowano: 19-02-2009, 16:57

Porozumienie Kupców Polskich założyli w  Białymstoku kupcy mający sklepy w galeriach handlowych, by walczyć z  właścicielami galerii o zmiany niekorzystnych umów najmu. Kupcy podnoszą, że bez tych zmian wielu sklepom grozi zamknięcie i wiele osób straci pracę.

Jak powiedział w czwartek PAP Krzysztof Seroka z porozumienia, zrzesza ono obecnie 178 podmiotów, które dały swoje pełnomocnictwa pomagającej kupcom kancelarii prawnej. Zainteresowani współpracą są także według niego kupcy z Lublina, Szczecina, Kalisza czy Piły. To właściciele różnych sklepów działających w galeriach handlowych. Według Seroki, w kontakcie z porozumieniem jest obecnie ok. 300-400 firm z kraju.

Na przykład w galerii Carrefour Zielone Wzgórze w Białymstoku umowy są tak skonstruowane, że kupcy mimo, iż notują straty ľ nie mogą wycofać się z galerii, bo grożą im za to wysokie kary ľ nawet w przypadku zamknięcia sklepu muszą i tak opłacić czynsz za czas objęty umową. Umowy są zawarte na kilka lat. Kupcy płacą czynsz w euro. Przy obecnym, wysokim kursie euro kupcy tracą jeszcze bardziej. W sklepach widać też kryzys, jest mniej kupujących, ponadto w Białymstoku w ostatnim czasie powstało kilka nowych galerii handlowych.

Kupcy wystąpili w ostatnich dniach do Ministerstwa Gospodarki z prośbą o mediacje w rozmowach z właścicielami galerii handlowych. Domagają się zmiany umów najmu, bo zmieniły się warunki gospodarcze, w których działają. Chcą by czynsze za lokale były dostosowane np. do obrotów danego sklepu. "Chcemy grupowo negocjować, a nie indywidualnie" - mówi Seroka, który prowadzi sklep w galerii Zielone Wzgórze w Białymstoku. Według niego, do porozumienia przystąpiło około 20 kupców z tej galerii.

Porozumienie szacuje, że jeśli galerie handlowe nie zmienią umów z kupcami, to w najbliższych miesiącach tylko w Białymstoku pracę może stracić nawet do 1,5 tys. osób, które pracują w sklepach w galeriach, bo kupców nie będzie stać by dokładać dalej do interesów. Kupcy podkreślają, że już wiele osób zwolniono, by ograniczyć koszty. Podnoszą, że w ciągu pół roku czynsze wzrosły o 50 proc. za sprawą kursu euro, a obroty spadły o 40 proc.

Kupcy chcą "konstruktywnych" rozmów z właścicielami galerii, według nich dotychczasowe rozmowy np. z Auchan czy Carrefour Polska nie przynoszą oczekiwanych rozwiązań. Według porozumienia średnia cena w Białymstoku za metr kwadratowy powierzchni w sklepie w galeriach to 20-30 euro.

Szerszego problemu nie ma ľ oceniła w rozmowie z PAP rzecznik Auchan Polska Dorota Patejko. Przyznała, że temat jest jej znany. Dodała, że w Białymstoku było kilka indywidualnych rozmów w sprawie renegocjacji umów z najemcami, nie było ich w innych miastach w Polsce. Nie podała informacji o efektach negocjacji, zasłaniając się tajemnicą handlową.

Do czasu nadania depeszy Carrefour Polska nie nadesłał PAP swojego stanowiska w tej sprawie.

Kupcy rozmawiali o swoich problemach m.in. z wojewodą podlaskim, prezydentem Białegostoku i Podlaskim Klubem Biznesu. Według Seroki wszyscy ich wsparli. Prezydent Białegostoku sam informował, że w odpowiedzi na prośbę kupców wysłał do galerii list z prośbą o negocjacje z kupcami. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu