Kupujący nie boją się recesji

Eryk Szmyd, Analityk rynków finansowych XTB
opublikowano: 21-06-2022, 18:15
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Dziś obserwujemy polepszający się sentyment inwestorów mimo danych ekonomicznych, które powinny straszyć rynek i utrzymywać go w niepewności. Czy dzisiejsze wzrosty na indeksach oznaczają, że byki stają się głuche na ostrzeżenia i publikacje danych świadczących o możliwej recesji? Czy czynniki straszące dotychczas rynki tracą swoją moc?

Zespół analityków Goldman Sachs wskazał na 30% prawdopodobieństwo wejścia w recesję w przyszłym roku, w porównaniu z i tak pesymistyczną 15% prognozą wcześniej. Bank sygnalizuje też 25% prawdopodobieństwo szansę wejścia w recesję w kolejnym roku, jeśli w przyszłym gospodarka uniknie spowolnienia. Widać więc, że ekonomiści spodziewają się możliwego długoterminowego pogorszenia warunków gospodarczych. Niedawno CEO BlackRock Larry Fink sygnalizował, że inflacja nie okaże się tymczasowym zjawiskiem. Dziś jednak rynki jakby chciały zapomnieć o alarmujących prognozach, wiele walorów jest już wyprzedanych w czym kupujący zaczynają dostrzegać swoją szansę.

Otrzymaliśmy dziś szereg danych z polskiej gospodarki, które wskazują na jej hamujący wzrost. Po raz pierwszy od maja 2020 roku płace w sektorze spadły w ujęciu realnym. Poziom wzrostu wyniósł w maju o 13,5%, wobec oczekiwanych 14,6%. Tymczasem inflacja wynosi już 13,9% w ujęciu rocznym. Optymizmem nie napawają też dane z produkcji przemysłowej, która co prawda wzrosła o 15% (wobec 15,2% oczekiwanych) jednak po wyeliminowaniu czynników sezonowych wzrost wynosi 11,9%. Odczyt zatrudnienia również okazał się słabszy od założeń (2,4% wzrost r/r wobec 2,6% oczekiwanego). O 46,3% rosną ceny podstawowych produktów rolnych w skupach. Dodatkowo banki sygnalizują podwyższone zainteresowanie małymi kredytami gotówkowymi co może świadczyć, że społeczeństwo niechętnie przyjmuje drożyznę i próbuje zachować dotychczasowe warunki życia. Kontynuowany wzrost cen może być tym bardziej niepokojący jeśli weźmiemy pod uwagę spadek popytu i wzrostu płac. Producenci i usługodawcy do tej pory niemal beztrosko przekładali rosnące koszty na konsumentów jednak gospodarcze dane zaczynają pokazywać, że sentyment i możliwości konsumentów staną się coraz słabsze. Proces przebiega zatem z inicjatywą banku centralnego, który chciałby ostudzić kondycję konsumentów co potencjalnie pozwoli inflacji wyhamować.

Na amerykańskiej giełdzie zyskują dziś walory ‘Big Tech’, rosną akcje Apple, Google i Amazon. Zaskakująco słabo radzi sobie wciąż Meta Platforms. Odbicie obserwujemy też na walorach spółek z rynku uranu, rośnie Uranium Energy Corp i Cameco. Zyskują akcje spółki Kellogg przez informacje o planowanym wydzieleniu spółek w celu optymalizacji podatkowej. W obliczu pozytywnych rekomendacji JP Morgan i otwarcia nowej, zaawansowanej technologicznie kopalni rudy żelaza zyskują dziś akcje surowcowego konglomeratu Rio Tinto, które przyczyniły się do utrzymania niewielkich wzrostów indeksu FTSE.

Mimo słabych danych z polskiej gospodarki i prognoz wokół słabnącej w Polsce turystyki (wg. Nocowanie.pl spadek zainteresowania wakacjami o blisko 32%) WIG 20 radzi sobie dziś wyjątkowo dobrze. Ponad 6% rosną akcje LPP, dobrze radzą sobie walory Orange. Spółka PlayWay poinformowała o wypłacie dywidendy 19,22 PLN na akcję. Spółka KSAgro poinformowała o rozpoczęciu przetwórstwa oleju importowanego w Ukrainie w obliczu obaw wokół eksportu żywności z państwa pogrążonego wojną.

Dziś na indeksach obserwujemy wyraźne odreagowanie, kupujący po spowodowanej świętem przerwie wrócili również na Wall Street. NASDAQ notuje blisko 3,29% wzrost i szybuje powyżej 11 600 punktów, blisko 2,7% zyskuje też S&P500, a Dow Jones znajduje się na 2% plusie. Wczorajszy powrót popytu na europejskich indeksach dziś lekko wyhamowuje mimo byczego otwarcia w USA, co dobrze pokazuje utrzymu. DAX zyskuje 0,3%, niewiele rośnie też FTSE. Zdecydowanie lepiej radzi sobie polski WIG20, który dokłada ponad 2% i wzbija się już powyżej psychologicznego oporu przy 1700 punktów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane