Kurierzy nie narzekają na 2011 rok

Marta Walczak
opublikowano: 12-01-2012, 00:00

Wyzwania którym branża kurierska musiała stawić czoła w 2011 r. nie wpłynęły negatywnie na jej rozwój i wyniki finansowe

Przedstawiciele firm kurierskich zgodnie twierdzą, że 2011 r. był dla nich trudny. Borykały się z wieloma problemami, jednak udało im się te trudności przetrwać i zakończyć ubiegły rok z dodatnimi wynikami finansowymi.

— Wyzwaniem dla branży kurierskiej okazały się stale rosnące ceny paliw i wprowadzenie nowego systemu opłat drogowych. Ogromny wpływ na jej działalność miały również lokalne kryzysy w państwach arabskich i katastrofy naturalne, z których największą było trzęsienie ziemi w Japonii — mówi Tomasz Buraś, prezes DHL Express Poland.

Nie tylko dla przedsiębiorców

W 2011 r. znacznie zmieniła się grupa odbiorców usług firm kurierskich. Stały się one potrzebne nie tylko przedsiębiorcom, ale również klientom indywidualnym. Powodem tej przemiany jest przede wszystkim wzrost popularności zakupów przez internet.

— Dzięki rosnącemu zapotrzebowaniu na usługi kurierskie wśród klientów indywidualnych można powiedzieć, że 2011 r. nie był dla nas najgorszy. Nasza firma zanotowała wyraźny wzrost liczby i wartości świadczonych usług dla klientów z tej grupy. Rosnący handel w internecie powoduje, ze coraz częściej korzystają oni z firm kurierskich. Moim zdaniem ten segment będzie rozwijał się również w 2012 r. — tłumaczy Rafał Dum, pełnomocnik zarządu firmy Opek.

Handel w internecie przyniósł niektórym kurierom pomysł na rozszerzenie oferty i dostosowanie jej do potrzeb klientów robiących zakupy w e-sklepach. To natomiast zaowocowało wzrostem popularności firmy.

— Z dorocznego raportu„e-commerce 2011” opracowanego przez magazyn „Internet Standard” wynika, że udział naszej firmy w tym sektorze rynku usług kurierskich wynosi 14 proc. i zwiększył się w stosunku do 2010 r. o 2 proc. Co więcej, niezależne badania potwierdzają również, że znajomość naszej marki wśród właścicieli sklepów internetowych sięga już 98 proc. Wciąż zabiegamy o to, aby takie wyniki się utrzymały. Dlatego wprowadziliśmy nową ofertę i ulepszone rozwiązania informatyczne. Wśród zeszłorocznych nowości można wymienić m.in. możliwość śledzenia przesyłki za pomocą wiadomości SMS bądź e-mail, a także Tracking Allegro. Dzięki tej usłudze osoby sprzedające towary poprzez serwis Allegro nie muszą podawać klientom numeru listu przewozowego. Odbiorcy natomiast mogą śledzić status przesyłki, wykorzystując do tego jedynie numer aukcji i własny nick. W minionym roku udanie zadebiutowały także Service Pointy Siódemki. Podpisaliśmy umowę z właścicielem salonów prasowych InMedio i Relay, spółką HDS Polska, dzięki której nasza sieć punktów nadań paczek znacznie się rozszerzy — mówi Krzysztof Pawłowski, wiceprezes firmy Siódemka.

Inwestycje i przyszłość

Dla niektórych kurierów 2011 r. był czasem inwestycji zmierzających do budowania rynkowej pozycji.

— 2011 r. będzie się nam kojarzył z inwestycjami. Uruchomiliśmy usługę Opek Paczka, rozpoczęliśmy budowę nowego hubu przeładunkowego w Łodzi. Kupiliśmy też nowy sorter w sortowni centralnej, który podwoił nasze moce przerobowe. W 2012 r. naszym głównym celem będzie dokończenie budowy hubu przeładunkowego oraz dalsze inwestycje w infrastrukturę i flotę. Jeśli chodzi o wyniki finansowe, to ubiegły rok zakończyliśmy ze wzrostem przychodów na poziome 11 proc. Liczba przewiezionych przez nas paczek wzrosła o 13 proc. — mówi Rafał Dum.

O prognozach na 2012 r., branża wypowiada się ostrożnie. Wszyscy kurierzy twierdzą jednak zgodnie, że nie boją się kryzysu.

Jeśli rzeczywiście przyjdą trudne czasy, to pomoże im je przetrwać stale rosnący handel w e-sklepach. — Uważam, że spodziewany przez wielu kryzys gospodarczy w nieznacznym stopniu wpłynie na rynek kurierski. W utrzymaniu dobrej kondycji firmom ma pomóc stale rozwijający się rynek usług dla klientów indywidualnych. Na 2012 r. stawiamy sobie ambitne cele i liczymy na wzrosty przychodów i liczby dostarczonych paczek podobne, do tych z minionego roku — sumuje Rafał Dum.

OKIEM PRAKTYKA

Pomogły usługi międzynarodowe

RAFAŁ DZIURA

dyrektor sprzedaży i marketingu, TNT Express Poland

Mimo niełatwego roku jesteśmy zadowoleni z osiągniętych wyników. Szczególnie cieszą nas wyniki sprzedaży usług międzynarodowych. W 2011 r. zanotowaliśmy istotne wzrosty, zarówno w transporcie przesyłek ekspresowych, jak i ekonomicznych. Sytuacja na świecie wymaga od branży przesyłek ekspresowych i od całego sektora transportowego zdolności dostosowywania sposobu działania do panującej na rynku niepewności. Właśnie to zjawisko uznałabym za najważniejsze nie tylko w minionym roku, ale i kolejnych latach. Mamy do czynienia ze zdecydowaną zmianą sposobu funkcjonowania gospodarki. Działania podejmowane przez firmy transportowe nie są tu wyjątkiem. Kurierzy dobrze odnaleźli się w tej rzeczywistości, a co najważniejsze branża osiąga większy wzrost niż PKB. Tendencją, która z pewnością nasili się w przyszłym roku, będzie indywidualizacja usług. Rynek oczekuje dziś usługi ściśle dopasowanej do potrzeb i realizowanej według precyzyjnie określonych oczekiwań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu