Kurierzy we Francji zsiedli z rowerów

AD
aktualizacja: 29-08-2017, 10:57

Zamiast stawki godzinowej płaca za dostarczenie zamówienia - taką zmianę w sposobie wynagradzania przyjęła brytyjska spółka Deliveroo rządząca rynkiem rowerowych kurierów we Francji. Rowerzyści przyjęli tę zmianę wielkimi protestami w kilku miastach Francji.

Z rowerów zsiadło w niedzielę i poniedziałek ponad stu kurierów w Paryżu, Nantes i Lyionie, na co dzień dowożących posiłki na telefon do klientów restauracji.
Nie zgadzają się na płacę na poziomie 5-5,75 EUR za dostarczone zamówienie oraz zmianę sposobu naliczania pensji. - Dla nas wszystkich ta zmiana oznacza zmniejszenie wynagrodzeń średnio o 20-30 proc. To strasznie dużo! - narzekał w rozmowie z dziennikarzami Diego Gugliero Don Vito, jeden z organizatorów protestu w Lyionie.

Zobacz więcej

Brytyjska sieć Deliveroo zdominowała francuski rynek rowerowych dostawców jedzenia shopblocks/Flickr

Zwracał również uwagę, że większość jego kolegów jest zatrudniona na tzw. umowach śmieciowych - bez płatnych wakacji i prawa do zwolnień.

Dlatego właśnie w żądaniach skierowanych do pracodawcy wspominają o stawce 7,5 EUR za przesyłkę oraz gwarantowanej płacy na poziomie 2 zamówień na godzinę.
- To dopiero początek naszego strajku. Chcemy zarazić nim jak największą liczbę kurierów a nawet protestować na poziomie europejskim - mówi Jerome Pimot, szef jednego z francuskich związków zawodowych o nazwie U'live.

Deliveroo działa w bardzo wielu miastach Europy, Azji, Australii i Środkowego Wschodu. Specjalizuje się w dowozie posiłków z restauracji nie posiadających własnego dowozu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Kurierzy we Francji zsiedli z rowerów