Kurs EUR/PLN zbliża się do ważnego wsparcia, ciężko będzie je przebić

ISBnews/MM Prime TFI
opublikowano: 24-11-2014, 10:12

Po weekendzie i wcześniejszym testowaniu poziomu 4,24 na EUR/PLN, złoty korekcyjnie się umocnił. USD/PLN dotarł do 3,35, gdzie znajduje się wsparcie i raczej należy ostrożnie podchodzić do dalszych spadków. Kurs EUR/PLN zbliża się do ważnego wsparcia na 4,20, które pewnie będzie mu ciężko przebić.

W drugiej części tygodnia mogliśmy się zasadnie spodziewać osłabienia wspólnej waluty, która dostała kilka informacji mogących ją zdołować. Najpierw protokół po posiedzeniu FOMC, który miał lekko jastrzębie zabarwienie. Członkowie Komitetu co prawda obawiają się niższej presji inflacyjnej (jednak dane o inflacji za październik okazały się być lekko powyżej prognoz), ale jednocześnie uważają, że gospodarka USA jest w fazie ożywienia i mniej zagraża jej osłabianie się gospodarki globalnej.

"Po pierwszej wzrostowej reakcji eurodolara nastąpiło silne odbicie w dół od poziomu 1,25 i wtedy jasne było, że kluczowe będą indeksy PMI. Te tymczasem bardzo mocno rozczarowały – regres pogłębił francuski przemysł, w usługach nieco lepiej od prognoz, ale też wciąż jest to spadek aktywności. Najbardziej negatywnie zaskoczyły jednak dane z Niemiec. Słabszy od prognoz był PMI dla usług, ale prawdziwy niepokój budzi powrót indeksu PMI dla przemysłu do poziomu 50 pkt. Jest on w tendencji spadkowej, a powrót do 50 pkt pokazuje, że październikowy wystrzał mógł być tylko jednorazowy" - ocenia Łukasz Rozbicki z MM Prime TFI.

Dziś zostanie opublikowany indeks Ifo, który te słabe wskazania PMI może potwierdzić. Mimo tych negatywów eurodolar zdołał utrzymać się powyżej poziomu 1,25, chociaż fundamentalnie trudno teraz znaleźć uzasadnienie dla dalszych wzrostów EUR/USD.
"Być może jednak pogłębiający się spadek był już na tyle silny, że teraz z czysto technicznych powodów (zdyskontowanie dużej ilości podażowych czynników, wyprzedanie oscylatorów) nastąpi short squeeze. Trzeba jednak bardzo ostrożnie podchodzić do wzrostów na tej parze, bo dominującym trendem jest spadkowy" - zauważa Rozbicki.

Po weekendzie i wcześniejszym testowaniu poziomu 4,24 na EUR/PLN, złoty korekcyjnie się umocnił. USD/PLN dotarł do 3,35, gdzie znajduje się wsparcie i raczej należy ostrożnie podchodzić do dalszych spadków.

"Kurs EUR/PLN zbliża się do ważnego wsparcia na 4,20, które pewnie będzie mu ciężko przebić. Wcześniej mógł osłabiać się na fali niepokojów o eskalację konfliktu na Ukrainie, ale póki co sprawa nieco przycichła. Dane z polskiej gospodarki odnośnie do dynamiki PKB w III kw. były bardzo dobre, natomiast wczorajsze dane o produkcji przemysłowej (wzrost o 1,6% r/r) należy traktować neutralnie. Spadły kategorie związane mocno z czynnikami pogodowymi – energia, produkcja węgla i koksu były słabsze w dużej mierze przez ciepły październik. Wzrosły natomiast kategorie eksportowe, zatem struktura produkcji jest całkiem dobra" - podkreślił.

Dane nie odpowiadają co zrobi w grudniu RPP – z jednej strony akcentuje ona mocno, że wzrost PKB powyżej 3% nie usprawiedliwia obniżania stóp, z drugiej jednak mamy deflację rzędu 0,6% r/r i bardzo niską projekcję inflacji.

"Dowiedzieliśmy się, że na ostatnim posiedzeniu padły aż 3 wnioski o obniżki stóp: o 100, 50 i 25 pb. i żaden nie zyskał akceptacji. Marek Belka mówi, że jest jeszcze przestrzeń do obniżek, a RPP powinna bardziej koncentrować się na celu inflacyjnym. Pytanie tylko, czy uda mu się do grudnia przekonać wystarczająco dużo członków, aby obniżkę o 25 pb. przegłosować. Na ten moment wydaje się, że pary USD/PLN i EUR/PLN dotarły do krótkoterminowych dołków" - podsumował Rozbicki.
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISBnews/MM Prime TFI

Polecane