Kurs pompuje kwoty z Brukseli Alert w resorcie

Mira Wszelaka, JKW
27-01-2009, 00:00

Słabnący złoty to szansa na większe wsparcie z unijnej kasy. Resort rozwoju wzywa beneficjentów do szybkiego składania faktur.

Resort rozwoju ma więcej pieniędzy dla firm

Słabnący złoty to szansa na większe wsparcie z unijnej kasy. Resort rozwoju wzywa beneficjentów do szybkiego składania faktur.

Cieszą się potencjalni beneficjenci unijnej pomocy. Tylko z powodu słabnącego złotego w ramach kończącej się perspektywy finansowej 2004-06 udało się wygospodarować dodatkowo około 600 mln zł. Do końca grudnia z 8,6 mld zł wydano 7,9 mld EUR, czyli 92,2 proc. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego (MRR) nie chce jednak podawać kwot w euro, gdyż część faktur będzie przeliczana po niższym kursie.

Alert w resorcie

Według szacunków resortu, do wydania jest około 2,5 mld zł. Dlatego pilnie poszukiwani są beneficjenci, którzy niedawno zrealizowali inwestycje spełniające unijne kryteria i są w stanie szybko dostarczyć faktury. Termin rozliczeń upływa w połowie roku.

Kurs euro teoretycznie pomaga także beneficjentom z nowej perspektywy 2007-13. Według założeń rządowych, w tym roku do gospodarki musi trafić co najmniej 16,8 mld zł. Tymczasem na kontach NBP do końca marca zostanie ulokowanych 9 proc. z 68 mld EUR, czyli około 6 mld EUR. Po obecnym kursie jest to 26,4 mld zł.

Urzędnicy MRR ze szczególną uwagą śledzą prognozy kursu walutowego. Co z nich można wyczytać? Jeśli wierzyć ekonomistom, złotego czeka umocnienie. Z ankiety "PB" przeprowadzonej wśród dziesięciu znanych zespołów analitycznych wynika, że na koniec roku cena euro spadnie o 15 proc., do 3,80 zł. Taka jest mediana prognoz. W marcu może to być jednak 4,25 zł. Wtedy zgromadzona na kontach NBP kwota stopniałaby do 25,5 mld zł.

— Przed złotym trudny okres. W pierwszej połowie roku może nadal osłabiać się w stosunku do innych walut. Nie ma żadnych przesłanek, które mogłyby sprzyjać umocnieniu. Pojawią się dopiero w drugim półroczu, kiedy gospodarka światowa zacznie wychodzić z kryzysu. Dobre dane makro dodadzą optymizmu zagranicznym inwestoróm, więc znowu zainteresują się inwestowaniem w Polsce, co umocni złotego — twierdzi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

Zamki na piasku

Jednak prognozy walutowe to dziś budowanie zamków na piasku, co przyznają sami analitycy. Podawane przez nich przyszłe ceny walut to tzw. scenariusze bazowe, czyli najbardziej prawdopodobne, co wcale nie oznacza "koniecznie prawdopodobne". Ostatnie miesiące pokazały, że przewidywanie kursu to zwykła loteria, a dziś jest jeszcze trudniejsze.

— Oprócz czynników globalnych w 2009 r. duży wpływ na waluty będzie miała polityka. Okaże się, czy rząd jest w stanie dotrzymać harmonogramu wejścia do strefy euro — mówi Agnieszka Decewicz, ekonomistka Pekao.

— Może się okazać, że nie uda się utrzymać w ryzach deficytu budżetu, więc zapowiadane umocnienie złotego wcale nie musi nadejść — dodaje Adam Czerniak, ekonomista Invest Banku.

Dla resortu rozwoju i firm korzystających z funduszy unijnych to dobra wiadomość

Unijna kasa

Fundusze na 2004-06

całość alokacji 8,6 mld EUR

do wydania zostało 700 mln EUR (7,8 proc.)*, czyli obecnie około 3 mld zł**

według prognoz analityków 2,9 mld zł

Fundusze na 2007-13

do wydania 67 mld EUR

do marca na konta NBP wpłynie około 6 mld EUR (26,4 mld zł)

według prognozy analityków 25,5 mld zł

[W związku ze zwiększeniem w 2009 r. zaliczek o 2 proc. Polska będzie musiała dodatkowo wpłacić do unijnego budżetu (z tytułu składki) około 196 mln EUR]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka, JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kurs pompuje kwoty z Brukseli Alert w resorcie