Kurs ropy wkrótce pobije rekord

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 24-01-2006, 00:00

Szykuje się fala podwyżek na polskich stacjach. Ale na razie paliwa nie powinny być droższe niż w 2005 r., gdy ropa także kosztowała 70 USD.

Specjaliści są pewni, że wkrótce ceny ropy pobiją rekordy z 2005 r. Pocieszają jednak, że ceny na stacjach nie muszą wrócić do ubiegłorocznego poziomu, czyli ponad 4,50 zł za benzynę 95. Przed drastycznymi podwyżkami na stacjach polskich konsumentów i firmy chronią bardzo mocny złoty i niższa akcyza na benzynę. Problem w tym, że przedsiębiorców chroni tylko mocny złoty. Akcyzy na olej napędowy nie obniżono, więc ceny paliwa do diesla zrównają się z cenami benzyny.

Szczyt już blisko

Notowania ropy od kilku dni bardzo szybko rosną. Na giełdzie w Nowym Jorku jej kurs zbliżył się do 69 USD za baryłkę, a w Singapurze przekroczył ten poziom. Do pokonania rekordu wszech czasów (70,85 USD) z przełomu sierpnia i września brakuje niewiele.

— Rekord może paść już w najbliższych dniach, bo nadal jest ryzyko mniejszych dostaw ropy z Nigerii oraz Iranu, dwóch czołowych eksporterów surowca. Do tego fala silnych mrozów podnosi zapotrzebowanie na paliwa — twierdzi Urszula Cieślak, analityk BM Reflex.

Co to oznacza dla odbiorców? Falę podwyżek cen na stacjach.

Cisza przed burzą

Konsumenci w Polsce na razie nie odczuli wyższych cen ropy, bo nasze rafinerie posiadały jeszcze zapasy tańszego surowca. Ceny gotowych paliw na giełdzie też są o 200 USD/t niższe niż w szczytowym okresie minionego roku. Teraz ich tona kosztuje około 600 USD. Ale także u nas podwyżki są nieuniknione.

— W tym tygodniu ceny paliw mogą wzrosnąć o 2-3 gr/l, a dalszy wzrost cen ropy grozi kolejnymi podwyżkami na stacjach — mówi Urszula Cieślak.

Specjaliści ostrzegają kierowców przed silną podwyżką w lutym.

— Znaczących podwyżek należy oczekiwać w drugiej połowie lutego. Wówczas ceny na stacjach mogą skoczyć o 10-20 gr/l — prognozuje Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych (PIPP).

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Nawet jeśli tak się stanie, to ceny paliw na stacjach będą niższe od najwyższych z 2005 r. dzięki niższej akcyzie na benzynę i słabszemu dolarowi. Na przełomie sierpnia i września, gdy ceny ropy biły rekordy, za dolara trzeba było zapłacić ponad 3,30 zł. Wczoraj już tylko 3,13 zł.

— Wzrost cen ropy będzie niwelowany mocnym złotym. Ponadto rząd nie ma w tym roku w planach podwyższania akcyzy na paliwa. Dlatego w kolejnych miesiącach ich ceny powinny utrzymywać się na poziomie zbliżonym do obecnego — twierdzi Marek Zuber, główny ekonomista IDM oraz doradca ekonomiczny premiera.

Jest też jeszcze jedna dobra wiadomość.

— Dystrybutorzy mogą zneutralizować podwyżki, zmniejszając marże. To możliwe, bo w ostatnich trzech miesiącach osiągali wyjątkowo wysokie — mówi Stanisław Kluza, ekonomista BGŻ.

Zagrożony wzrost

Podwyżek cen paliw jednak nie unikniemy. Ekonomiści twierdzą, że może to mieć wpływ na tempo wzrostu gospodarczego.

— Droższe paliwa to wyższy koszt transportu, komunikacji i produkcji, co w konsekwencji przełoży się na wyższe ceny. To na pewno nie sprzyja wzrostowi gospodarczemu. Dlatego Rada Polityki Pieniężnej powinna zastanowić się nad obniżką stóp procentowych — uważa Stanisław Kluza.

Jeśli chodzi o jej zachowanie, zdania są podzielone.

— Wzrost cen paliw może podnieść inflację. To z kolei może zniechęcić radę do obniżania stóp procentowych — mówi Richard Mbewe, główny ekonomista Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej.

Olej w cenie

Rosnące ceny paliw oznaczają tradycyjne kłopoty dla firm transportowych. Tym bardziej że jest tylko kwestią czasu, gdy olej napędowy stanie się droższy od benzyny.

— Rosnący popyt na olej i spadek zapotrzebowania na benzynę może sprawić, że dojdzie do tego już w październiku. Warto więc przyspieszyć prace nad produkcją biopaliw oraz paliw alternatywnych, m.in. wytwarzanych z odpadów — uważa szefowa PIPP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane