Kursy dla wygodnych i ryzykantów

MK
opublikowano: 17-06-2011, 00:00

Safari w RPA, lot balonem nad Alpami, wyprawa na Harleyu w Kanadzie. Na topie są zajęcia językowe z atrakcjami.

Safari w RPA, lot balonem nad Alpami, wyprawa na Harleyu w Kanadzie. Na topie są zajęcia językowe z atrakcjami.

Leżenie plackiem na plaży nie wchodzi w grę. Chyba, że kąpiel słoneczna i morska są połączone z nauką języka. Jak w kurorcie Bournemouth nad kanałem La Manche. Miejscowość tę pokochał Szymon Ulanowski, dyrektor marketingu w dużej firmie spożywczej na Dolnym Śląsku. Ubolewa jedynie nad tym, że za dużo słyszy tam ojczystej mowy. Bo miejscowość staje się głównym kierunkiem turystyki językowej Polaków do Wielkiej Brytanii, wyprzedzając nawet Londyn. Bournemouth przyciąga głównie menedżerów, lekarzy i prawników.

— Tamtejsze szkoły od lat okupuje nasza kadra zarządzająca, bo oferują kursy specjalistyczne na najwyższym poziomie i przygotowują do wszystkich najważniejszych egzaminów językowych — podkreśla Szymon Ulanowski.

Zagranicznych kursów połączonych z relaksem i w nietypowej oprawie jest wiele. Halina Juszczyk z agencji edukacyjnej Language Abroad poleca trzy ośrodki na Malcie: Sliema, St. Julians i sąsiednią wyspę Gozo. Czekają tam — poza intensywną nauką — basen, fitness, degustacja wina, wieczory taneczne. Ale to — uprzedza — propozycja dla osób o umiarkowanym zapotrzebowaniu na stymulację. Uzależnionych od adrenaliny zaprasza na wyprawę na harleyu davidsonie w Kanadzie.

— Motorbiking to wyprawa językowa dla prawdziwych twardzieli, którzy lubią szybką jazdę, warczące harleye i ciągnące się setki kilometrów szosy, znane z takich filmów jak "Easy Rider" — zachwala Halina Juszczyk.

Ponad połowa wszystkich wyjazdów językowych za granicę wiąże się z nauką angielskiego. Numerem dwa jest niemiecki. Przede wszystkim w Berlinie, ale jeśli ktoś chce się edukować w nietypowej oprawie, może wybrać np. Ratzenreid, gdzie kursy odbywają się w XV-wiecznym zamku i nad Jeziorem Bodeńskim.

Tuż za Wielką Brytanią i Niemcami są Stany Zjednoczone, RPA i Malta. Według Haliny Juszczyk, te kierunki turystyki językowej będą zyskiwały na znaczeniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy