KW nie jest w stanie zaspokoić popytu na "węgiel gruby"

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 04-11-2005, 16:41

Zamówienia na tzw. węgiel gruby, złożone w czwartym kwartale tego roku w Kompanii Węglowej, dwukrotnie przekraczają zdolności firmy do jego wyprodukowania w tym okresie - poinformowali w piątek przedstawiciele spółki. Przed niektórymi kopalniami ciężarówki czekają na załadunek w olbrzymich kolejkach nawet do dwóch tygodni.

Zamówienia na tzw. węgiel gruby, złożone w czwartym kwartale tego roku w Kompanii Węglowej, dwukrotnie przekraczają zdolności firmy do jego wyprodukowania w tym okresie - poinformowali w piątek przedstawiciele spółki. Przed niektórymi kopalniami ciężarówki czekają na załadunek w olbrzymich kolejkach nawet do dwóch tygodni.

"Dwukrotne zwiększenie wydobycia akurat tych gatunków węgla w okresie wzmożonego popytu jest niemożliwe ze względów technologicznych" - powiedział w piątek PAP rzecznik Kompanii Węglowej, największego producenta węgla, Zbigniew Madej.

Węgiel gruby, o świetnych parametrach energetycznych, stanowi ok. 8-10 proc. całości wydobycia. Specyfika górnictwa - jak przekonują przedstawiciele Kompanii - powoduje, że nie da się znacząco zwiększyć jego wydobycia, kosztem np. innych gatunków. Problemem jest - według spółki - nierównomierne rozłożenie się popytu w ciągu roku.

Obecnie kopalnie Kompanii sprzedają ok. 20 tys. ton węgla grubego dziennie; każdego dnia z kopalń wyjeżdża ok. 4 tys. załadowanych ciężarówek. W maju tego roku, gdy wydobycie tego węgla było na podobnym poziomie, sprzedaż wynosiła maksymalnie 7-10 tys. ton na dobę. Tego typu węgla nie można w dużych ilościach długo magazynować na zwałach, ponieważ traci swoje właściwości i grozi samozapaleniem. Poza sezonem grzewczym węgiel ten jest więc przerabiany na inne gatunki.

Według przedstawicieli firmy, problem leży więc nie tyle w braku węgla, co w logistyce i sposobie jego dystrybucji. Patrząc w skali całego roku, Kompania wydobywa go więcej niż sprzedaje, zatem - uśredniając - potrzeby rynku byłyby zaspokojone, gdyby odbiorcy kupowali go systematycznie. Zatory biorą się stąd, że niemal wszyscy chcą kupić węgiel w jednym czasie.

Wydobycie węgla grubego rozkłada się równomiernie w ciągu roku, w sezonie grzewczym jedynie nieznacznie można je zwiększyć. A ponieważ popyt w tym czasie jest największy, rosną kolejki. Kompania tłumaczy, że nie byłoby ich, gdyby właściciele składów opałowych zaopatrywali się w węgiel sukcesywnie w ciągu roku.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Aby kupić węgiel, nabywca musi wnieść przedpłatę lub zapłacić gotówką. W tej sytuacji pozbawieni dużych możliwości finansowych pośrednicy robią u progu sezonu tylko takie zapasy, na jakie ich stać. Potem, gdy sprzedadzą węgiel i ich zasoby gotówkowe rosną, nie są w stanie szybko uzupełnić niedoborów surowca, bo przed kopalniami stoją długie kolejki, a węgla brakuje.

Zjawisko to powtarza się co roku w sezonie grzewczym, jednak w tym roku - jak wynika z danych Kompanii - popyt na węgiel jest jeszcze większy niż w ubiegłych latach; przedstawiciele górnictwa tłumaczą to m.in. wzrostem cen konkurencyjnych nośników energii - oleju opałowego i gazu. We wrześniu tego roku sprzedaż węgla grubego była o 15 tys. ton wyższa niż we wrześniu 2004, a w październiku o 40 tys. ton wyższa.

Ilość sprzedawanego węgla grubego rośnie z miesiąca na miesiąc. W maju kopalnie Kompanii sprzedały go 148 tys. ton, w czerwcu 206 tys. ton, w lipcu 237 tys. ton, w sierpniu 200 tys. ton, we wrześniu już 317 tys. ton, a w październiku 366 tys. ton.

W ostatnich tygodniach z niektórych regionów Polski, m.in. z Podbeskidzia, ale także z północy Polski, dotarły sygnały o braku węgla w składach. Według właścicieli składów, kierowcy dowożący do nich węgiel ze Śląska, czekają na załadunek gorszego jakościowo surowca 4 do 5 dni, a lepszego nawet do dwóch tygodni.

W ostatnich dniach kolejki jeszcze się wydłużyły, choć np. na załadunek miałów węglowych czeka się - według rzecznika Kompanii - nie dłużej niż dwa dni. Spółka zakłada, że do końca roku stan węgla zmagazynowanego na zwałach zmniejszy się prawie o połowę, z obecnych 3,2 mln ton do najwyżej 2 mln ton w końcu grudnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane