Kwaśniewski: Koalicja PiS z innymi partiami niż PO "dość realna"

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 19-10-2005, 09:48

Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w porannej audycji w Radiu dla Ciebie, że nie ma usprawiedliwienia, żeby podczas środowego posiedzenia Sejmu nie dokonać wyboru marszałka izby. Według niego, realna jest inna, niż PiS - PO, koalicja rządowa.

Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w porannej audycji w Radiu dla Ciebie, że nie ma usprawiedliwienia, żeby podczas środowego posiedzenia Sejmu nie dokonać wyboru marszałka izby. Według niego, realna jest inna, niż PiS - PO, koalicja rządowa.

"Jeżeli Sejm na pierwszym posiedzeniu nie wybierze marszałka, to będzie znaczyło, że źle zaczyna - mówił prezydent. - Było wystarczająco dużo czasu; od wyborów minął już prawie miesiąc. Były w tej sprawie pewne zapowiedzi, obietnice, ustalenia między partiami, które zwyciężyły w wyborach. Nie ma tak naprawdę dobrego usprawiedliwienia, żeby tego wyboru nie dokonać".

Kwaśniewski dodał, że nieukonstytuowanie władz Sejmu na pierwszym posiedzeniu skomplikuje sytuację konstytucyjnie, ponieważ konstytucja "ma w domyśle" sprawne, jednodniowe posiedzenie, od którego zaczyna się liczyć kalendarz innych czynności zawartych w ustawie zasadniczej.

Prezydent nie zgadza się z sugestiami, że staliśmy się obecnie zakładnikami określonego przez niego kalendarza wyborczego. "Gdyby te wybory były przesunięte o miesiąc, albo wszystkie w jednym czasie, to spowodowałoby to taki sam kłopot. Tu chodzi o rzecz poważną - o władzę (...). Problem nazywa się Donald Tusk i Lech Kaczyński - dwaj liderzy koalicji PO-PiS, którzy mogą objąć jedno stanowisko w państwie".

Kwaśniewski ocenia jako "dość realną" koalicję PiS z innymi niż PO ugrupowaniami. "Myślę, że to nawet dziś może być widoczne. Gdyby się okazało, że jest dwóch kandydatów na marszałka, jeden z Platformy drugi z PiS-u, to sądzę że ten z PiS może uzyskać poparcie LPR i Leppera. Ta koalicja może się pojawić już dziś w rozumieniu nieformalnym, ale też przy wielu ustawach być wykorzystywana. Sądzę, że to jest dość poważny argument, który PiS ma po swojej stronie - możliwość uzyskiwania poparcia parlamentarnego niekoniecznie związanego z głosami PO. To zwiększa parlamentarną manewrowość PiS" - podkreślił prezydent.

Szef państwa podał, że już w środę o godz. 16 desygnuje Kazimierza Marcinkiwicza na premiera. Od tego momentu będzie on miał 14 dni na utworzenie rządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane