Kwaśniewski: to był jeden z najlepszych okresów naszego państwa

Polska Agencja Prasowa SA
22-12-2005, 22:06

Ustępujący prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w czwartkowym orędziu radiowo-telewizyjnym, że jego dwie kadencje były "jednym z najlepszych i najbardziej pomyślnych okresów w dziejach naszego państwa".

Ustępujący prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w czwartkowym orędziu radiowo-telewizyjnym, że jego dwie kadencje były "jednym z najlepszych i najbardziej pomyślnych okresów w dziejach naszego państwa".

    Podczas wygłaszania orędzia Kwaśniewskiemu towarzyszyła małżonka Jolanta.

    "Jesteśmy bezpieczni, bowiem jesteśmy w NATO i mamy gwarancje najpotężniejszych państw tego świata. Mamy wielkie szanse rozwojowe, bowiem jesteśmy w Unii Europejskiej. Uzyskaliśmy silną i przyjazną pozycję w regionie, zbudowaliśmy dobre stosunki ze wszystkimi sąsiadami, dążyliśmy zawsze do pojednania i przyjaźni. Stąd - z Polski eksportowaliśmy stabilność, dialog oraz koncepcję porozumienia" - podkreślił prezydent.

    Ustępujący prezydent ocenił, że zostały osiągnięte "podstawowe cele" jego prezydentury. "Polska demokracja działa: mamy konstytucję, wahadło polityczne waha się od lewej do prawej, ale polska demokracja jest silna" - argumentował.

    Prezydent podziękował wszystkim tym, którzy "pracowali dla ojczyzny". Wyrazy wdzięczności skierował m.in. do kolejnych polskich parlamentów, rządów, instytucji państwowych, sił zbrojnych, policji oraz do "wszystkich, którzy cegiełka po cegiełce budowali i tworzyli nasze osiągnięcia i wysoką pozycję Polski".

    Szczególne podziękowania Kwaśniewski skierował do Kościoła katolickiego, za - jak powiedział - "wkład w umacnianie naszej niepodległości i demokracji". Podziękował też za dobrą współpracę wszystkim innym Kościołom i związkom wyznaniowym.

    "Wszyscy doskonale wiemy, jak wiele zawdzięczamy Janowi Pawłowi II" - zaznaczył Kwaśniewski. Przywołał swe liczne spotkania z papieżem. Dodał, że będzie pamiętał, ile osobiście zawdzięcza papieżowi.

    "Chciałbym, by z tego pożegnalnego spotkania wynikało przekonanie, że szczególna siła tkwi w nas samych. To myśmy tworzyli polskie sukcesy. Trudno byłoby, gdyby nie było takiej konsekwencji wśród milionów moich rodaków" - powiedział prezydent.

    Kwaśniewski przyznał, że "patrzy w przyszłość i mocno wierzy w sukces Polski, w silną Polskę w silnej, solidarnej Europie". Swojemu następcy Lechowi Kaczyńskiemu życzył, aby pod jego rządami Polska była państwem "jeszcze bardziej bezpiecznym, stabilnym, pojednanym ponad historycznymi podziałami, żeby była to Polska, która nie wyklucza żadnego człowieka dobrej woli".

    Kwaśniewski życzył też, aby Polska nie miała kompleksów, była otwarta wobec innych i ufna w swoje siły i zdolności. "Taką Polskę powinniśmy przekazać przyszłym pokoleniom, tej naszej młodzieży, która z takim zapałem zdobywa dziś wiedzę, której setki tysięcy, miliony studiują tu i za granicą, która śmiało wkracza do Europy i wspaniale świadczy o nas wszystkich, o swoim kraju" - dodał prezydent.

    Zaapelował również do Polaków, aby "wierzyli w swoje możliwości", ponieważ "jesteśmy wielkim narodem". Zwrócił się do rodaków, aby szanowali "sąsiadów, kolegów z pracy i siebie nawzajem".

    W imieniu swoim i swojej małżonki Jolanty, Kwaśniewski złożył Polakom życzenia bożonarodzeniowe - wszelkiej pomyślności w 2006 roku i kolejnych latach.

    Na koniec prezydent podziękował za "honor, który wypełniał przez 10 lat". "Polsko, życzymy Ci pomyślności" - dodał Kwaśniewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Kwaśniewski: to był jeden z najlepszych okresów naszego państwa