Kwieciński: szczegółowy plan działania resortu rozwoju - w ciągu 3 miesięcy

PAP
08-12-2015, 10:40

W ciągu trzech miesięcy powstanie szczegółowy plan działania nowego Ministerstwa Rozwoju i instytucji ściśle z nim współpracujących - mówi PAP wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Nie wyklucza połączenia PARP z ARP; Agencja ma nadal odgrywać ważną rolę w wydawaniu funduszy UE.

Zobacz więcej

Jerzy Kwieciński Marek Wiśniewski

Kwieciński mówi, że celem jest skoordynowanie wszelkich możliwych działań na rzecz inwestycji rozwojowych w kraju. "Chcemy, by na rozwój kraju pracowały wszystkie instytucje, na które wpływ ma sektor publiczny. Dotyczy to PARP, ARP, Polskich Inwestycji Rozwojowych, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz niektórych spółek Skarbu Państwa, które prowadzą rozległą działalność inwestycyjną i mają znaczenie dla gospodarki naszego kraju. Chcemy te działania koordynować. Nie wszystkie te instytucje są jednak pod bezpośrednim nadzorem Ministerstwa Rozwoju. Wiele z nich jest np. w gestii Ministerstwa Skarbu. Plan polega m.in. na tym, że po planowanej likwidacji resortu skarbu, niektóre z tych instytucji znajdą się pod naszym bezpośrednim nadzorem, a te, które będą przypisane do innych ministerstw, będą z nami bardzo blisko współpracować" - tłumaczy w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej.

Do wspólnych działań proinwestycyjnych, proinnowacyjnych chcielibyśmy włączyć zarówno instytucje finansowe, jak PZU czy PKO BP, jak i duże firmy prowadzące działalność inwestycyjną - np. KGHM czy spółki energetyczne - dodaje wiceminister rozwoju. Zapowiada też uruchomienie nowego programu, roboczo określanego jako "Start-up Poland", adresowanego do małych firm.

PAP: Jak będzie wyglądała struktura Ministerstwa Rozwoju pod kątem wydawania pieniędzy unijnych? Do tej pory Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, a wcześniej resort rozwoju regionalnego, sprawowały funkcję instytucji zarządzającej. Rolę pośredniczącą pełnił resort gospodarki, a wdrażającą fundusze UE - Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Teraz te dwie pierwsze funkcje będą w gestii Ministerstwa Rozwoju. Komisja Europejska niechętnie patrzy na takie rozwiązania. Jak zamierzacie ją do tego przekonać?

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński: Ministerstwo Rozwoju będzie centrum gospodarczym rządu, zajmującym się planowaniem strategicznym i koordynowaniem działań gospodarczych wszystkich resortów. Jest ono tworzone na bazie dwóch resortów: infrastruktury i rozwoju – oczywiście w części rozwojowej – oraz gospodarki. To ma zapewnić płynne przejście ze starego do nowego systemu. Ministerstwo Rozwoju nadal będzie pełniło funkcję instytucji zarządzającej dla wszystkich programów dotyczących wydawania pieniędzy unijnych. Będziemy się również starali utrzymać możliwie najbardziej "płaską" strukturę. Podobnie jest w przypadku Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, gdzie rolę instytucji pośredniczącej pełni Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Musimy natomiast jeszcze rozważyć, w jaki sposób dotychczasową rolę instytucji pośredniczącej, pełnioną przez MG, zachować w nowym systemie.

Dopuszczamy możliwość, by Ministerstwo Rozwoju było jednocześnie instytucją zarządzającą i pośredniczącą w wydawaniu funduszy UE. Wszelkie zmiany będziemy wprowadzać na tyle "delikatnie", by nie wpłynęły na bieżącą realizację programów dotyczących wykorzystywania środków unijnych. Dlatego zależało nam, by to nasze ministerstwo było bezpośrednim następcą resortu gospodarki i przejęło jego obowiązki. Precyzując, następstwo prawne resortów gospodarki oraz infrastruktury i rozwoju będzie w rękach naszego resortu, po to, by nie zaburzyć wydawania pieniędzy z UE, szczególnie ze starej perspektywy finansowej.

PAP: Dotychczas ważną rolę w wydawaniu pieniędzy UE odgrywała PARP. Czy rozważacie połączenie jej np. z Agencją Rozwoju Przemysłu, by wzmocnić obie instytucje?

J.K.: Nie wykluczamy tego. Bierzemy pod uwagę różne warianty. Niewątpliwie bardzo silną rolę będzie nadal odgrywała PARP jako instytucja pośrednicząca, realizująca programy na rzecz polskich firm zarówno z pieniędzy krajowych, jak i unijnych.

Chcemy, by na rozwój kraju pracowały wszystkie instytucje, na które wpływ ma sektor publiczny. Dotyczy to PARP, ARP, Polskich Inwestycji Rozwojowych, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz niektórych spółek Skarbu Państwa, które prowadzą rozległą działalność inwestycyjną i mają znaczenie dla gospodarki naszego kraju. Chcemy te działania koordynować. Nie wszystkie te instytucje są jednak pod bezpośrednim nadzorem Ministerstwa Rozwoju. Wiele z nich jest np. w gestii Ministerstwa Skarbu. Plan polega m.in. na tym, że po planowanej likwidacji resortu skarbu, niektóre z tych instytucji znajdą się pod naszym bezpośrednim nadzorem, a te, które będą przypisane do innych ministerstw, będą z nami bardzo blisko współpracować. Chodzi o to, aby móc skoordynować razem wszelkie możliwe działania na rzecz inwestycji rozwojowych w kraju.

Do tych wspólnych działań proinwestycyjnych, proinnowacyjnych chcielibyśmy włączyć zarówno instytucje finansowe, jak PZU czy PKO BP, jak i duże firmy, prowadzące działalność inwestycyjną - np. KGHM czy spółki energetyczne.

PAP: Kiedy zapadną szczegółowe decyzje ws. organizacji Ministerstwa Rozwoju?

J.K.: Nastąpi to w ciągu najbliższych trzech miesięcy, czyli na koniec 100 dni działania rządu. W tym czasie chcielibyśmy "zaprowadzić porządki" nie tylko w samym ministerstwie, ale również w całym układzie instytucjonalnym współpracującym ściśle z resortem. To nie oznacza, że jeśli będziemy łączyli instytucje, czy tworzyli nowe - bo tego też nie wykluczamy - to stanie się to w ciągu tych trzech miesięcy. W tym czasie powstanie plan, jak ten system instytucjonalny powinien wyglądać i później działać.

PAP: Jakie nowe instytucje zamierzacie powołać?

J.K.: Potrzebna jest nam na pewno instytucja silnie wspierająca eksport polskich firm. Obecnie nie ma de facto takiego podmiotu. Wspieranie eksportu jest bardzo rozproszone pomiędzy różne instytucje. Tym zajmuje się nie tylko PARP, ale też Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, czy podlegające do tej pory Ministerstwu Gospodarki Wydziały Promocji Handlu i Inwestycji.

PAP: A jaki pomysł ma rząd na politykę innowacyjną kraju?

J.K.: To jest jeden z priorytetów rządu Beaty Szydło, w szczególności naszego ministerstwa. Będziemy starali się kontynuować rozpoczęty w tym zakresie plan byłego już Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, którego wyrazem jest finansowany z pieniędzy UE program operacyjny "Inteligentny Rozwój" na lata 2014-2020. Będziemy chcieli "silnie" wzmocnić wynikające z niego działania zarówno na poziomie krajowym, jak i regionalnym.

Będziemy także wspierać projekty innowacyjne nie tylko poprzez fundusze unijne. W tym celu zamierzamy przygotować dla firm nowy instrument finansowy w postaci ulgi inwestycyjnej na działania proinnowacyjne. Kraje, które są silnie konkurencyjne, stosują już taki instrument. Byłoby źle, gdyby Polska nie mogła z takiego rozwiązania skorzystać.

Do działań innowacyjnych chcemy też zmobilizować potencjał, który już znajduje się w polskich instytucjach i firmach; wspólnie z resortami skarbu i energii chcemy pobudzać innowacje w przedsiębiorstwach, które są kontrolowane przez Skarb Państwa. Na świecie innowacje powstają nie tylko w dużych firmach. Zazwyczaj te najbardziej rewolucyjne rodzą się w małych, na przykład w start-upach technologicznych. Dla nich chcemy uruchomić nowy program, który na roboczo określamy jako "Start-up Poland", po to by mogły rozwijać swoje pomysły w oparciu o nowe technologie czy modele biznesowe, a duże przedsiębiorstwa podejmowały działalność innowacyjną i współpracowały z nimi.

Naszym celem jest również przyciąganie talentów i pomysłów z zagranicy. Do tej pory to Polska była ich źródłem, nasi rodacy wyjeżdżali z kraju. Teraz chcielibyśmy zachęcić ich do powrotu, by u nas realizowali swoje pomysły. To oznacza bardzo silny nacisk na badania i rozwój oraz komercjalizację wyników tych badań. Bardzo dużą szansę widzimy w przemyśle. Zauważyłem, że to nie jest ulubione słowo Komisji Europejskiej, ale my chcemy bardzo silnie stawiać na reindustrializację, czyli odnowienie polskiego przemysłu w tych branżach, w których kiedyś był silny.

Reindustrializacja miałaby polegać m.in. na wykorzystywaniu innowacji w taki sposób, aby nasza gospodarka w oparciu o silny przemysł, czyli nie tylko duże firmy, ale również sektor MSP, była znacznie bardziej innowacyjna, a przez to konkurencyjna.

PAP: A co z pomysłem wsparcia start-upów w zamówieniach publicznych na poziomie samorządów?

J.K.: Firmy, które znajdują się na początkowym etapie rozwoju, potrzebują przede wszystkim pomocy organizacyjnej, doradczej i finansowej, by ich pomysły mogły przerodzić się na konkretne usługi i produkty. Wsparcie ich w drodze zamówień publicznych miałoby pomóc im w szybszym, sprawniejszym, możliwie najbardziej innowacyjnym rozwoju. Ta forma wsparcia dotychczas nie była w naszym kraju stosowana.

PAP: Planujecie korektę Programu Rozwoju Przedsiębiorstw?

J.K.: To program realizacji strategii sektorowej dotyczącej konkurencyjności. Będziemy chcieli go uaktualnić. Na to potrzebujemy jednak więcej czasu. W strategię i w program zamierzamy też wpisać te działania, o których już wcześniej mówiłem.

Chcemy ponadto, aby rozwiązania dotyczące administracji, które powstają w oparciu o nowe technologie informacyjno-komunikacyjne, stały się powszechnym narzędziem jej funkcjonowania. W tym zakresie liczymy na ścisłą współpracę z minister cyfryzacji Anną Streżyńską i kierowanym przez nią resortem. To jest też dobry przykład na to, jak - dzięki unijnym funduszom - można wykorzystać nowe technologie, innowacyjne podejście w administracji.

PAP: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Dorota Zawiślińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Kwieciński: szczegółowy plan działania resortu rozwoju - w ciągu 3 miesięcy