Kwieciński: w kolejnych kwartałach inwestycje będą rosnąć o ok. 10 proc. rok do roku

  • PAP
opublikowano: 28-06-2019, 07:39

W kolejnych kwartałach nakłady inwestycyjne będą rosły o ok. 10. proc. rok do roku, powiedział PAP minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Dodał, że tak duża dynamika powinna utrzymać się do końca 2020 r.

Jerzy Kwieciński
Zobacz więcej

Jerzy Kwieciński fot. Marek Wiśniewski

Minister podkreślił, że wzrost inwestycji jest efektem utrzymującego się silnego popytu wewnętrznego, stymulowanego m.in. wzrostem wynagrodzeń i programami socjalnymi. Zauważył też, że jeszcze w 2018 roku firmy, by sprostać rosnącym apetytom konsumenckim, zwiększały moce produkcyjne zatrudniając nowych pracowników. "Ta metoda wyczerpała się, ponieważ zasoby rynku pracy są coraz bardziej ograniczone i coraz kosztowniejsze" - wyjaśnił Kwieciński. Dodał, że przedsiębiorcy są teraz w takiej sytuacji, że aby zwiększyć moce produkcyjne muszą inwestować.

"W pierwszym kwartale 2019 roku mieliśmy do czynienia z eksplozją inwestycji firm prywatnych" - powiedział. Przywołując dane GUS zaznaczył, że w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 50 osób, ten wzrost nakładów wyniósł 21,7 proc., zaznaczając, że ten wynik przekroczył oczekiwania nawet największych gospodarczych optymistów.

"Dla naszej gospodarki, uruchomienie drugiego silnika wzrostu, czyli właśnie inwestycji, ma bardzo duże znaczenie dla podtrzymania dobrej koniunktury w najbliższych latach, ale też pozwoli nam przygotować się na ewentualnie osłabienie w przyszłości" - wskazał. Dodał, że przedsiębiorstwa, które obecnie kupują nowoczesne, bardziej wydajne i energooszczędne maszyny znacznie lepiej poradzą sobie np. w obliczu rosnącej konkurencji.

Przyznał, że przez ostatnie dwa lata wzrost nakładów był stymulowany głównie przez inwestycje publiczne i samorządowe, nie przekroczył on jednak 8-8,2 proc. rok do roku. Dopytywany, jak nakłady inwestycyjne będą się kształtować w najbliższych miesiącach, powiedział, że wysoka dynamika wzrostu powinna się utrzymać do końca 2020 roku, czemu sprzyjać będzie m.in. tzw. "szczyt" wykorzystania funduszy unijnych z obecnej perspektywy finansowej (2014-2020).

Podkreślił, że ten bodziec finansowy wpłynie nie tylko na sektor publiczny i samorządowy, ale również na sektor prywatny. Obecnie - jak wskazał - udział sektora publicznego i samorządowego w nakładach brutto na środki trwałe (NBŚT) wynosi 25,7 proc., natomiast prywatnego - 74,3 proc. Wskazał, że stosunek inwestycji do PKB przekracza 18 proc., przy czym na sektor publiczny przypada ok. 4,5 proc. polskiego PKB. "To dużo, ponieważ w gospodarkach rozwiniętych ten udział jest zazwyczaj na poziomie 2-3 proc. PKB" - podsumował.

Pytany, o udział firm zagranicznych w procesie inwestycyjnym w Polsce, minister powiedział, że w 2018 roku przedsiębiorstwa z przeważającym udziałem kapitału zagranicznego zatrudniające powyżej dziewięciu osób miały blisko 40-proc. udział w nakładach inwestycyjnych. Zaznaczył, też że przedsięwzięcia, które realizują zagraniczne firmy wymagają zastosowania rozwiązań nowoczesnej technologii i tworzą wysokopłatne miejsca pracy. To - jak podkreśli - jest zupełnie inna sytuacja niż w latach 90-tych, gdy zagraniczne koncerny otwierały u nas montownie skuszone niskimi kosztami pracy.

Jako przykład inwestycji opartej o światowej klasy technologie, Kwieciński wskazał wspólne przedsięwzięcie Lufthansy Technik i firmy MTU Aero Engines, które w podrzeszowskiej Jasionce budują jedno z najnowocześniejszych na świecie centrów lotniczo-kosmonautycznych, gdzie będą serwisowane i naprawiane silniki lotnicze. Inwestycja będzie kosztowała 150 mln euro i w ciągu najbliższych lat ma dać zatrudnienie dla co najmniej 800 osób.

Pytany o to, jaki wpływ na zwiększenie inwestycji miało wejście w życie ustawy, która umożliwia przedsiębiorcom otrzymania ulg podatkowych na terenie całej Polski (do niedawna było to możliwe tylko w Specjalnych Strefach Ekonomicznych - PAP), minister powiedział, że rozszerzenie wsparcia dla firm, skutkuje m.in zwiększeniem nakładów na budowę centrów usług wspólnych.

Zaznaczył, że przedsięwzięcia sektora BPO coraz śmielej będą wchodzić do średnich miast, takich jak np. Tarnów, Nowy Sącz, Kalisz czy Piła. Podkreślił przy tym, że jednym z założeń ustawy było zachęcenie do inwestowania małych i średnich rodzimych przedsiębiorców. Dodał, że z sygnałów, które do niego docierają, udało się ten cel osiągnąć.

Jak zaznaczył, duże znacznie na zwiększenie potencjału inwestycyjnego miało utworzenie Polskiego Funduszu Rozwoju, który powala uzyskać dodatkowe środki z rynków finansowych i dokapitalizować różne przedsięwzięcia, np. elektromobilność, inwestycje w infrastrukturę portową w Gdańsku, zakłady H. Cegielskiego w Poznaniu czy zakłady Pesy w Bydgoszczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy