L.Kaczyński: list Rokity powtórzeniem programu PiS

Polska Agencja Prasowa SA
05-10-2005, 09:26

Według Lecha Kaczyńskiego, wtorkowy list kandydata PO na wicepremiera Jana Rokity do kandydata PiS na premiera Kazimierza Marcinkiewicza to powtórzenie programu PiS, co - jego zdaniem - nie jest do końca lojalne.

Według Lecha Kaczyńskiego, wtorkowy list kandydata PO na wicepremiera Jana Rokity do kandydata PiS na premiera Kazimierza Marcinkiewicza to powtórzenie programu PiS, co - jego zdaniem - nie jest do końca lojalne.

    Kaczyński, kandydat PiS na prezydenta, który był w środę gościem Radia Zet, powiedział, że list ten "najczyściej powtarza program PiS-u".

    "Osobiście bardzo się cieszę, że Jan Rokita ma tego rodzaju przekonania, bardzo się cieszę, że zgadza się zostać wicepremierem, jest to przedmiot mojej satysfakcji, no ale tego rodzaju technika, żeby powtarzać to, co dawno zostało sformułowane przez drugą partię, to jest technika nie do końca lojalna" - podkreślił.

    Dodał jednak, że choć "technika" jest "troszkę niedobra", to  "rezultat jest dobry" i cieszy się, że Rokita chce przystąpić do negocjacji.

    W swoim liście Rokita zawarł zasady dotyczące: podniesienia standardów życia publicznego, rządzenia, nowego mechanizmu konstruowania budżetu; standardów legislacji oraz struktury organizacyjnej rządu. PO proponuje m.in. obowiązek składania deklaracji majątkowych przez "osoby najbliższe ludzi władzy", drastyczne ograniczenie przyjmowania "darowizn, ulg, zwolnień finansowych, premii, korzystania z telefonów komórkowych na koszt podatnika" oraz lustrację majątkową "z domniemaniem pochodzenia nieujawnionego majątku z nielegalnych źródeł".

    Odnosząc się do zarzutów, że zamieszczona we wtorek w "Gazecie Wyborczej" broszura na temat strategii rozwoju Warszawy do 2020 r. była elementem kampanii prezydenckiej, Kaczyński powiedział, że nic nie wiedział o zamiarze jej opublikowania.

    Dodał, że gdyby o tym wiedział, to mając świadomość, że "wszystko będzie wykorzystane w walce z tym, żeby nie został prezydentem", powiedziałby: "zostawmy to na 24 października".

    Podkreślił przy tym, że to normalne, iż "każdy w kampanii wyborczej zachwala swoje sukcesy".

    "To jest rzecz oczywista, a okazuje się, że w naszej kampanii ja byłem krytykowany za to, że byłem na otwarciu szybkiej kolei miejskiej, za to, że byłem przy zakładaniu kamienia węgielnego pod pierwszy rodzinny dom dziecka w Warszawie. To są już jakieś absolutne absurdy" - powiedział kandydat na prezydenta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / L.Kaczyński: list Rokity powtórzeniem programu PiS