L.Kaczyński w środę spotka się z prezydentem Ukrainy ws. kryzysu gazowego

PAP
13-01-2009, 17:44

Prezydent Lech Kaczyński spotka się w środę w swojej rezydencji w Wiśle w Beskidach z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką. Głównym tematem rozmów będzie trwający od kilkunastu dni konflikt gazowy między Kijowem a Moskwą.

Jak podaje Kancelaria Prezydenta, po godz. 12 Juszczenko zostanie powitany przez Lecha Kaczyńskiego. Następnie prezydenci udadzą się na rozmowy w "cztery oczy", planowane są także rozmowy plenarne delegacji polskiej i ukraińskiej oraz uroczysty obiad. Około godz. 14.50 ma odbyć się spotkanie L.Kaczyńskiego i Juszczenki z mediami.

Jak poinformował we wtorek PAP prezydencki minister Mariusz Handzlik, prezydent Juszczenko ma przedstawić polskiemu prezydentowi stanowisko Ukrainy w sporze z Rosją w sprawie gazu.

Tematami rozmów będą także - według Handzlika - stosunki Kijowa z NATO, Unią Europejską, m.in. implementacja Partnerstwa Wschodniego oraz relacje dwustronne między Warszawą a Kijowem.

Minister przypomniał, że prezydent RP od początku kadencji aktywnie działał na rzecz bezpieczeństwa energetycznego. W ocenie Lecha Kaczyńskiego - jak mówił Handzlik - Ukraina jest naszym strategicznym partnerem, gdyż łączą nas takie poważne projekty, jak rurociąg Odessa-Brody-Gdańsk.

Prezydencki minister podkreślił, że prezydent wspiera Ukrainę, także podczas obecnego kryzysu. "Pan prezydent rozumie trudności, jakie występują w negocjacjach z Rosją, która ostatnio (z Ukrainą) rozmawia z pozycji siły, nie uwzględniając interesów drugiej strony" - mówił Handzlik.

Według ministra, obecny kryzys rosyjsko-ukraiński w sprawie gazu jest w mniejszym stopniu kryzysem gospodarczym, a w większym politycznym. A - jak zaznaczył minister - nie można dopuścić do upolitycznienia dostaw źródeł energii.

Lech Kaczyński oświadczył w ubiegłym tygodniu na konferencji prasowej, że w obecnym ukraińsko-rosyjskim konflikcie gazowym Polska powinna opowiadać się po stronie Kijowa.

Prezydent dodał wówczas, że "z zadowoleniem" przyjął informację, że podczas wizyty Juszczenki zamierza mu towarzyszyć minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Lech Kaczyński zwrócił uwagę, że w innych sytuacjach towarzyszą mu zwykle wiceministrowie spraw zagranicznych.

Z kolei Sikorski powiedział, że cieszy się, iż prezydent zaprosił go na spotkanie z Juszczenką. Jednak - zdaniem szefa MSZ - Polska nie powinna zajmować stanowiska, które mogłoby spowodować zaognienie konfliktu dotyczącego gazu.

Gazprom wstrzymał dostawy gazu na Ukrainę 1 stycznia, ponieważ nie podpisano kontraktu na dostawy surowca w 2009 roku. Chodziło o cenę paliwa i opłatę za jego tranzyt przez terytorium Ukrainy.

W ciągu kilku dni dostawy rosyjskiego gazu przez Ukrainę zostały całkowicie wstrzymane m.in. do Bułgarii, Grecji, Macedonii i Chorwacji.

Ukraina podpisała w nocy z soboty na niedzielę protokół o komisji monitorującej tranzyt rosyjskiego gazu do państw europejskich.

We wtorek, kilka godzin po odkręceniu kurków rosyjski Gazprom oświadczył, że Ukraina zablokowała wszystkie działania związane z tranzytem gazu do Europy. Ukraiński Naftohaz przyznał, że nie odbiera gazu, gdyż warunki przesyłu gazu przez Rosjan są nie do zaakceptowania.

Wiceszef Gazpromu Aleksandr Miedwiediew oświadczył, że wbrew uzgodnieniom, Ukraina nie wpuściła rosyjskich obserwatorów na swoje obiekty gazowe: ani do podziemnych magazynów, ani do centrum dyspozycyjnego ukraińskiego systemu przesyłowego.

Przedstawiciel prezydenta Ukrainy ds. bezpieczeństwa energetycznego Bohdan Sokołowski oświadczył, że przesłane Naftohazowi zlecenie Gazpromu o wznowieniu tranzytu gazu przez Ukrainę to prowokacja, a zawarte w niej warunki techniczne są niemożliwe do spełnienia.

Kilka godzin później ukraiński prezydent oświadczył, iż niewykluczone, że celem wszczętego przez Rosję konfliktu gazowego z Ukrainą było przekonanie europejskiej opinii publicznej co do konieczności rozwoju północnej drogi przesyłania błękitnego paliwa (tzw. Gazociągu Północnego).

Tymczasem opozycja parlamentarna żąda dymisji ukraińskiej premier. Przywódca opozycyjnej, prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz uważa, że za konflikt gazowy z Rosją należy ukarać prezydenta Juszczenkę i rząd premier Julii Tymoszenko.

Spotkanie Lecha Kaczyńskiego z prezydentem Ukrainy odbędzie się w zamku na Zadnim Groniu. Oficjalnych informacji na jego temat nie mają samorządowcy Wisły. Burmistrz Andrzej Molin powiedział, że swą wiedzę czerpie o nim jedynie z prasy. "Z tego wynika, że spotkanie będzie tylko i wyłącznie w zamku, bez naszego udziału" - powiedział.

Zameczek na Zadnim Groniu powstał w latach 1929-1931. Leży na trasie między Wisłą a Kubalonką, w miejscu dawnego pałacyku należącego do Habsburgów. Zaprojektował go Adolf Szyszko Bohusz. W obiekcie tym chętnie przebywał prezydent II RP Ignacy Mościcki, a w czasach PRL-u Bolesław Bierut i Józef Cyrankiewicz. W 1981 roku zameczek przekazano kopalni "Pniówek". Obecnie obiekt należy do Kancelarii Prezydenta. W 2005 zakończył się gruntowny remont.

Poprzednik Lecha Kaczyńskiego - prezydent Aleksander Kwaśniewski wielokrotnie gościł w rezydencji. W 2005 roku zaprosił do niej przywódców krajów Grupy Wyszehradzkiej. Wielkanoc w 2005 roku spędzili tu także: król Belgów Albert II z królową Paolą wspólnie z parą prezydencką Aleksandrem i Jolantą Kwaśniewskimi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / L.Kaczyński w środę spotka się z prezydentem Ukrainy ws. kryzysu gazowego