Lacker wciąż za podwyżką na ostatnim posiedzenia FOMC

(Paweł Kubisiak)
31-08-2006, 10:36

Fakt podtrzymania przez J. Hackera swojej decyzji o głosowaniu za podwyżką powinien zwrócić uwagę obserwatorów i inwestorów, gdyż dotyczy najważniejszej obecnie kwestii nurtującej rynki.

Fakt podtrzymania przez J. Hackera swojej decyzji o głosowaniu za podwyżką powinien zwrócić uwagę obserwatorów i inwestorów, gdyż dotyczy najważniejszej obecnie kwestii nurtującej rynki. Czy wystarczy, że gospodarka zgodnie z oczekiwaniami i pierwszymi sygnałami zwolni do takiego tempa, które spowoduje ograniczenie inflacji do akceptowalnego poziomu w przeciągu najbliższych kilku kwartałów. Bernanke oraz reszta głosujących członków FOMC tak uważa.

Lacker jest przeciwnego zdania. Są na to pewne szansę, lecz słusznie obecna polityka FED może być określona mianem „zakładu”. Jeżeli inflacja nie spadnie zgodnie z oczekiwaniami FED narazi się na utratę wiarygodności wśród inwestorów i skupienie uwagi na faktycznej inflacji, niż na prognozach jej spadku. Dla dolara i obligacji amerykańskich będzie to bardzo silny cios. Koszty walki z utrzymującą się wysoką inflacji mogą być wielokrotnie wyższe niż skutki jednej lub dwóch niepotrzebnych podwyżek.

Wsparciem dla opinii Lackera jest mniejszy niż zakładano spadek tempa wzrostu PKB i nadal wysoka inflacja liczona jako Indeks Cen PCE oraz deflator PKB, które wskazują raczej na wypoziomowanie inflacji powyżej poziomu oficjalnie sugerowanego przez FED jako dopuszczalny. Faktycznie FED pozwolił na pozostawanie inflacji powyżej 1-2% co uznawane jest za poziom pożądany i bezpieczny. Jeżeli w następnych kwartałach dane nie pokażą spadku inflacji na dolarze zmienność może bardzo silnie wzrosnąć. Inwestorzy liczą, że gospodarka wyhamuje w sposób łagodny co zdecydowanie wspierało by rynek obligacji i akcji i dolara, jeżeli tempo wzrostu w innych krajach także zacznie spadać. Dalszy spadek tempa wzrostu w USA, utrzymująca się wysoka inflacja oraz dobre wyniki w Europie, Japonii i Wielkiej Brytanii oznaczać będzie silny ruch USD w dół.

USD/PLN

Główną parą na której widać słabość dolara jest GBPPUSD, wzrost EURUSD napotyka na silny opór powyżej 1.2840 co ogranicza spadki USDPLN, lecz ze względu na znacznie bardziej optymistyczne zachowanie samego złotego sądzimy, że ewentualne wzrosty USDPLN wywołane przez spadek EURUSD w rejon 1.28, będą ograniczane przez korektę ostatniej słabości złotego. Sądzimy, że dziś na USDPLN może być osiągnięty poziom 3.05, szczególnie jeśli po decyzji ECB o utrzymaniu stóp na obecnym poziomie wydany zostanie jastrzębi komunikat. EURUSD pozostaje w ciasnym zakresie gdyż inwestorzy oczekuję na bardzo ważne dane makro w piątek z USA i decyzję ECB. Oczekiwanie na relatywnie szybsze tempo wzrostu stóp w Eurolandzie niż w USA i Japonii pomaga EURUSD i EURJPY zawiedzenie tych oczekiwań np. po wypowiedziach Tricheta może spowodować wzrost wartości dolara.

EUR/PLN

Wczoraj po 13:00 doszło do nagłego ruchu EURPLN powyżej 3.9650. Szybkość ruchu do góry i natychmiastowy powrót sugeruje, że było to albo realizacja zleceń stop-loss albo buy-stop, szczególnie, że w rejonie 3.9650 można było takich zleceń oczekiwać (czynniki techniczne). Skok kursu okazał się pułapką i przez resztę dnia widać było lekkie uspokojenie nastrojów i złoty się umocnił w poniżej 3.9300. Takie wydarzenie może oznaczać, że rynek osiągnął krótkoterminowe maksimum i od tego momentu złoty może zacząć zyskiwać. W związku z faktem, że informacje z komunikatu RPP były w dużej mierze pozytywne i odnosiły się także do dobrych danych o PKB zagrożenie dalszym wzrostem EURPLN powyżej 3.96 jest na razie w naszej opinii zażegnane. Ruch w kierunku 3.9480 powinien być wykorzystany do sprzedaży. Czynnikiem ryzyka jest decyzja ECB i komunikat. Jastrzębie wypowiedzi Tricheta mogą pogłębić ostatnią korektę na rynku długu i wzrost rentowności co przełoży się na spadek wartości złotego – ryzyko to jest jednak w naszej opinii mniejsze niż kontynuowanie technicznego spadku EURPLN po braku kontynuacji wzrostów po przełamaniu 3.96.

EUR/USD

Wczorajsza sesja przyniosła konsolidację w bardzo wąskim przedziale 1,2810 – 1,2850. Brak istotnych danych ze strefy euro i potężny wzrost notowań eurodolara dzień wcześniej po   panicznym zamykaniu długich pozycji w dolarze budowanych przez Amerykanów przez ostatni tydzień (zakupy po 16-tej) sprzyjał niewielkiej realizacji zysków. Dopiero raport  agencji ADP na temat zmiany miejsc pracy w sektorze pozarolniczym w sierpniu, który pokazał mniejszą kreację od oczekiwań analityków (107 tyś. wobec 130 tyś. spodziewanych) zachęcił inwestorów do zakupów wspólnej waluty. Dane o wzroście gospodarczy w USA w drugim kwartale zostały zgodnie z przewidywaniem zrewidowane do góry (2,9 proc. zamiast 2,5 proc.), co nie miało wielkiego wpływu na wartość dolara. Jedyną informacją wartą odnotowania był spadek inflacji bazowej PCE w tym samy okresie, która wyniosła 2,8 proc. wobec  2,9 proc. prognozowanych przez analityków.  Spadek ten wskazuje na słuszność tezy zawartej w protokole z ostatniego posiedzenia FOMC.  Podczas dzisiejszej sesji poznamy świeże dane makro ze strefy euro (stopa bezrobocia w Niemczech i wskaźniki klimatu gospodarczego w eurolandzie), jednak rynek z szczególną wagę będzie przywiązywał do konferencji prasowej prezesa ECB (14:30). Inwestorzy wnikliwie będą się przysłuchiwać słowom Tricheta starając się wywnioskować, czy do końca roku czekają nas jeszcze dwie czy jedna podwyżka kosztu pieniądza w strefie euro. Jeżeli szef Europejskiego Banki Centralnego utrzyma jastrzębią retorykę notowania eurodolara powinny dalej wzrastać.    

Wojciech Zdanowicz, Dom Maklerski IDM S.A.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Lacker wciąż za podwyżką na ostatnim posiedzenia FOMC