Łączenie funduszy popularne wśród MSP

Karolina Zawadka
opublikowano: 12-09-2016, 22:00

Ponad połowa firm, które mają do czynienia z niepłacącymi na czas kontrahentami, posiłkuje się funduszami prywatnymi.

Mimo że łączenie funduszy grozi negatywnymi konsekwencjami, ten proceder jest wciąż popularny wśród małego biznesu — wynika z badania Millward Brown przeprowadzonego na zlecenie BIG InfoMonitor. Aż 59 proc. firm z sektora MSP, których kontrahenci nie płacą na czas, łączy finanse firmowe z prywatnymi. Wśród mikroprzedsiębiorców, którzy muszą czekać na pieniądze od odbiorców, łączenie finansów prywatnych i firmowych nadal stosuje 51 proc. ankietowanych. Jeśli chodzi o małe firmy, w ten sposób postępuje co piąty przedsiębiorca. Natomiast w grupie średnich przedsiębiorstw takie zachowanie jest niemal niespotykane.

Główne przyczyny

Łączenie finansów prywatnych i firmowych jest często spotykane, ponieważ jednoosobowym podmiotom gospodarczym działającym w ramach spółek cywilnych pozwala na to prawo. Zgodnie z przepisami, przy spełnieniu określonych warunków odsetki kredytu zaciągniętego na osobę prywatną można zaliczyć w koszty uzyskania przychodu przedsiębiorstwa. Decydujące znaczenie będzie tu miało faktyczne przeznaczenie kredytu, a nie treść umowy kredytowej czy pożyczkowej.

Ważne jest, czy ponoszone wydatki spełniają kryterium związku z uzyskiwanym przychodem z działalności gospodarczej. Przy wliczaniu w koszty odsetek takiego kredytu znaczenie ma również to, jaka jego część została wykorzystana na rzecz firmy. W takim przypadku wymagane jest odpowiednie udokumentowanie tego faktu. Włączanie w koszty firmy kredytów konsumpcyjnych jest możliwe w przypadku prowadzenia działalności przez osoby fizyczne — jako jednoosobowej działalności gospodarczej. Właściciele w razie problemów odpowiadają za te zobowiązania również całym swoim majątkiem prywatnym. Jeśli chodzi o spółki prawa handlowego — podmiot mogący zaciągać zobowiązania we własnym imieniu odpowiada za nie w pełnej wysokości.

Uwaga na konsekwencje

Łączenie finansów prywatnych i firmowych jest kuszące, ponieważ uzyskanie w banku finansowania na działalność gospodarczą często jest znacznie trudniejsze niż pożyczenie pieniędzy na potrzeby osoby prywatnej. Jednak takie wzajemne przenikanie finansów może mieć niekorzystne konsekwencje dla właściciela jako osoby prywatnej. Wpływa na jego historię kredytową i w razie niepowodzenia w biznesie może zakończyć się trudnościami w uzyskaniu kredytu, o który stara się jako osoba prywatna. Zadłużeni mikroprzedsiębiorcy gorzej spłacają konsumenckie kredyty gotówkowe i mieszkaniowe. Analiza Biura Informacji Kredytowej (BIK) pokazuje, że w przypadku osób, które nie są mikroprzedsiębiorcami i zaciągnęły kredyt konsumpcyjny na ponad 100 tys. zł, 9 proc. zadłużonych spłaca takie zobowiązanie z ponad 90-dniowym opóźnieniem. Wśród mikroprzedsiębiorców ten odsetek wynosi już 14 proc.

Lepiej unikać

Na koniec czerwca tego roku 80 proc. właścicieli mikrofirm z czynnym kredytem firmowym miało jednocześnie zadłużenie prywatne. Jeśli chodzi o najmniejsze firmy, wysokość spłat sięgała 43,7 mld zł, a jeśli chodzi o konta prywatne osób prowadzących działalność gospodarczą — 45,5 mld zł. — Warto zwrócić uwagę, że połowie najmniejszych przedsiębiorców udaje się uniknąć łączenia finansów prywatnych i firmowych. Dobrze jest iść ich śladem, ponieważ w razie nieudanego przedsięwzięcia biznesowego porażka nie przełoży się na reputację kredytową właściciela poprzez negatywny wpis w BIK czy BIG — przestrzega Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor. © Ⓟ

59 proc. Tylu przedsiębiorców, których dotykają zatory płatnicze, korzysta z prywatnych funduszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Zawadka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu