Laptop pozna kroki

Jan Kaliński
opublikowano: 13-06-2007, 00:00

Komputery trzeba zabezpieczać przed zniszczeniem i kradzieżą, ale także przed włamaniem.

Bezpieczeństwo Czytnik linii papilarnych i kamera prosto w oko ochronią dane

Komputery trzeba zabezpieczać przed zniszczeniem i kradzieżą, ale także przed włamaniem.

Choć użytkownicy komputerów dysponują sporą wiedzą na temat takich zabezpieczeń, jak programy antywirusowe, zdarza się, że tracą dane. Na przykład w taki sposób: złodziej otwiera komputer i podłącza dysk USB, ściągając istotne informacje. Dlatego producenci notebooków wprowadzają coraz wymyślniejsze fizyczne zabezpieczenia.

— Czytniki linii papilarnych, specjalne kamery do analizy kształtu twarzy i tokeny z kodem, dzięki którym nie trzeba już pamiętać wielu haseł, staną się standardem — twierdzi Mariusz Zając z portalu 4safe.pl.

Cena kamery, która po otworzeniu komputera analizuje twarz użytkownika i na tej podstawie udostępnia zasoby notebooka, jest na razie zbyt wysoka, by urządzenie to stało się nieodłącznym elementem wyposażenia komputera. Ale egzemplarze z kamerą już pojawiły się na rynku.

— Najnowsze rozwiązanie to kamery internetowe z wbudowanym czytnikiem tęczówki oka — dodaje Janusz Górka, menedżer w firmie Panasonic.

A to nie koniec…

— Wraz z miniaturyzacją i spadkiem cen takie urządzenia się upowszechnią, a identyfikacja stanie się szybka i bezpieczna — przekonuje Mariusz Zając.

Możliwa będzie nawet identyfikacja chodu. Komputer sam „zorientuje się”, że jest przenoszony przez osobę nieautoryzowaną. W dodatku można będzie w nim zamontować, podobnie jak w samochodzie, nadajnik GPS.

— Kolejną rzeczą może być tzw. smycz, czyli dwa urządzenia komunikujące się ze sobą radiowo. Nadajnik nosi właściciel, a odbiornik mocuje się w laptopie. W przypadku przekroczenia zasięgu uruchomi się alarm — wyjaśnia Mariusz Zając.

Jeśli nawet złodziejowi uda się uzyskać dostęp do zasobów, napotka kolejną barierę.

— Istnieje profesjonalne oprogramowanie szyfrujące całą powierzchnię dysku za pomocą algorytmu z 256-bitowym kluczem. Jego rozkodowanie zajmuje trochę czasu —uważa Mariusz Zając.

Według Janusza Górki, niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości coraz bardziej popularne staną się zabezpieczenia autoryzujące dostęp na podstawie próbki głosu.

Powrót do teraz

Najpopularniejszy dziś seryjny moduł ochronny to czytnik linii papilarnych.

— Integracja czytnika odcisków palców w komputerach przenośnych stała się popularna, gdyż pozwala w prosty sposób kontrolować informacje. Analitycy, tacy jak firma Gartner, zalecają korzystanie z zabezpieczeń biometrycznych z czytnikami linii papilarnych oraz z aplikacji, dzięki którym można utworzyć bezpieczny dysk osobisty, czyli zaszyfrowany obszar dysku twardego —radzi Tomasz Raciczko, menedżer w firmie Toshiba.

Producenci notebooków proponują użytkownikom, korzystającym z poufnych danych w miejscach publicznych także ekrany z filtrem kontroli kąta widzenia.

— Ludzie stojący obok notebooka nie widzą obrazu na ekranie — dodaje Tomasz Raciczko.

Coraz częściej spotykane są karty chipowe, karty typu SmartCard, cyfrowy podpis czy wymienione wcześniej szyfrowanie.

— Inne ciekawe rozwiązanie to czujnik ruchu. Gdy notebook jest zablokowany, a ktoś fizycznie próbuje się do niego dostać, z głośników wydobywają się wysokie dźwięki sygnalizujące włamanie. Nasza firma stosuje też autoryzację użytkownika przez telefon komórkowy. Gdy właściciel komputera oddali się od niego wraz ze swą komórką, notebook blokuje się. Odblokowanie laptopa następuje po umieszczeniu telefonu w zasięgu komunikacji bluetooth — opisuje Tomasz Raciczko.

Linie i tęczówka

Nowoczesne zabezpieczenie notebooka nie jest zbyt kosztowne — prosty czytnik linii papilarnych można kupić za 100 zł. Ale serie komputerów przenośnych przeznaczonych dla biznesu coraz częściej mają to rozwiązanie już wbudowane.

— Za takie zabezpieczenia laptopa nie trzeba płacić, ponieważ integrujemy je w notebookach biznesowych, w pakiecie — potwierdza Tomasz Raciczko.

Według Janusza Górki, w najbliższych latach należy spodziewać się rozwoju aplikacji zabezpieczających dostęp zarówno do danych, jak i do składujących je urządzeń. Popularna stanie się też podwójna autoryzacja dostępu, czyli łączenie różnych form zabezpieczeń, np. czytnika linii papilarnych i karty chipowej lub czytnika tęczówki oka.

Komputer na smyczy

Zabezpieczenie danych, takie jak czytnik linii papilarnych, nie uchroni notebooka przed kradzieżą. A wtedy nieważne, czy rabusiowi uda się dostać do informacji. My je stracimy. Producenci osprzętu do komputerów prześcigają się jednak w rozwiązaniach utrudniających złoczyńcom życie. Proponują np. torby na laptopy ze wzmocnionymi, metalowymi siatkami, ukrytymi między dwiema warstwami materiału, czy stalowe linki przypinane z jednej strony do komputera, z drugiej — do specjalnego gniazda umocowanego w biurku czy w ścianie. Czasami linka jest dodatkowo wyposażona w alarm i każda próba jej przerwania włącza syrenę. Najbardziej popularnymi fizycznymi zabezpieczeniami pozostają wszelkiego rodzaju blokady wbudowane w notebooki. Pozwalają na otworzenie i uruchomienie sprzętu dopiero po otwarciu specjalnym kluczykiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jan Kaliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Laptop pozna kroki