Łaska spekulantów na pstrym koniu jeździ

ASZ
03-10-2007, 17:40

Akcjonariusze największych spółek popadli w niemoc twórczą, wolą robić jesienne porządki. Brylują natomiast spekulanci spychając w  przepaść kursy bohaterów z początku tygodnia i zapalając nowe gwiazdy na  giełdowym firmamencie.

Środowemu zachowaniu WIG20 nie ma co poświęcać zbyt wiele miejsca. Wszystko co miało miejsce to powrót indeksu do poziomu z otwarcia wtorkowej sesji. Luka hossy nie został nawet dotknięta. Na finiszu wartość wskaźnika koniunktury giełdowej śmietanki spadła o 0,73 proc. do 3714,93 pkt. Ochłodzeniu klimatu towarzyszył spadek obrotów, które podsumowano na 995 mln zł, a więc na 25 proc. mniej niż dzień wcześniej.

Byłoby jeszcze gorzej w tym względzie gdyby nie seria umówionych transakcji między funduszami przewietrzającymi portfele na początku IV kwartału. Właściciela zmieniały pokaźne pakiety akcji Pekao SA, PKO BP (pojedyncza transakcja wartości ok. 50 mln zł), Telekomunikacji Polskiej, KGHM czy BZ WBK (w jednej chwili obroty podskoczyły o 40 mln zł). Na drugim biegunie znalazło się aż dziewięć mniejszych komponentów, w przypadku których obroty nie przekroczyły nawet 10 mln zł.

Generalnie obserwowany spadek wartości "zdrowego" handlu przy cofającym się rynku pozwala ze spokojem oczekiwać wydarzeń w kolejnych godzinach i dniach. Przynajmniej z kierunku analizy technicznej inwestorzy nie mają na razie podstaw do obaw o stan portfeli. Zawsze jednak można zostać niemile zaskoczonym jakąś niespodzianką z USA, ot chociażby jak ta z początku tygodnia o drastycznym spadku zysku Citigroup. Trzeba więc stale trzymać rękę na pulsie.

Środa przyniosła serię efektownych wzlotów i upadków notowań spółek małych, podatnych na spekulację. Kurs Hawe, który od czwartku do najwyższego momentu wtorkowej sesji poszybował o 270 proc., zanotował bolesny spadek o prawie 19 proc. Mitologiczni bohaterowie z wtorku, Midas i Krezus, zanurkowali odpowiednio o 11,1 oraz 13,3 proc. Do łask spekulantów wrócił natomiast FON kończąc korektę z kilku poprzednich sesji. Walory producenta konstrukcji stalowych dały zarobić 12 proc.

Ale to i tak nic w porównaniu z walorami Karen Notebook, które w ostatniej godzinie doznały masowego zalewu gorącego kapitału spekulacyjnego. Przez kilka wcześniejszych godzin pozostawały w totalnym zapomnieniu, by nagle wystrzelić o 35,7 proc. Udany dzień mieli też posiadacze innej komputerowej spółki - Optimusa. Jego kurs poszybował o prawie 25 proc. bez widocznego powodu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ASZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Łaska spekulantów na pstrym koniu jeździ