"Latający Norweg" jest nielotem

28-08-2009, 06:41

Nazywany "latającym Norwegiem", legendarny alpejczyk Lasse Kjus został upomniany przez norweski urząd lotnictwa cywilnego za spowodowanie wypadku lotniczego, który mógł się skończyć tragicznie. W raporcie stwierdzono, że "Kjus nie umie latać" i powinien jeszcze potrenować.

Norweski narciarz otrzymał licencję pilota w styczniu. 12 marca o mało nie stracił życia podczas lądowania w trudnych warunkach w górach Jotunheimen. "Wypadek uszkodził poważnie samolot; pilot miał wiele szczęścia, że nie doszło do katastrofy ze skutkiem śmiertelnym" - oświadczył urząd w raporcie.

Kjus, który pilotował Cessnę 185 z nartami jako podwoziem, tłumaczył się: "Zamierzałem lądować na zamarzniętym jeziorze; wszędzie był śnieg i nie było nic widać. Określenie wysokości było wyjątkowo trudne; dookoła była tylko biel".

Urząd stwierdził, że formalnie Kjus posiada uprawnienia do latania małymi maszynami. Jednak w praktyce wylatał zaledwie 56 godzin i to w warunkach dobrej pogody. Pomimo to postanowił nie zatrzymywać licencji pilota, ograniczając się do upomnienia z zaleceniem większej liczby lotów z instruktorem.

Kjus został nazwany "latającym Norwegiem" po długich lotach nad muldami podczas mistrzostw świata w Vail w 1999 roku. Jako jedyny alpejczyk w historii zdobył medale we wszystkich pięciu konkurencjach. Wywalczył również pięć medali olimpijskich: jeden złoty, trzy srebrne i jeden brązowy oraz 11 medali mistrzostw świata. Dwukrotnie zdobył Puchar Świata w sezonach 1995/1996 i 1998/1999. W 2006 roku zakończył karierę.

  (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / "Latający Norweg" jest nielotem