Latanie to konieczność

Jacek Zalewski
opublikowano: 25-01-2008, 00:00

Navigare necesse est, vivere non est necesse… Zgodnie z klasyczną dewizą — notabene autorstwa Pompejusza — żeglowanie (kiedyś chodziło tylko o morskie, później doszło powietrzne) jest rzeczą konieczną, życie zaś — niekonieczną. W środę o godz. 19.07 prawda ta kolejny raz potwierdzona została tragedią lotników w Mirosławcu. Dwudziestu żołnierzy poległych na służbie, od generała do sierżanta, to największa jednorazowa ofiara polskiego wojska po drugiej wojnie światowej, a dokładniej — po zakończeniu walk w Bieszczadach.

Dzisiaj w południe chwilą ciszy uczcimy ich pamięć. Kolejna już w ostatnim czasie żałoby narodowa — po dramatach targowej hali katowickiej, kopalni Halemba oraz autokaru z pielgrzy- mami zniszczonego pod Grenoble — ma jednak wymiar szczególny. Pozostaje tylko pochylić głowę i zadumać się nad ludzkim losem — na przykład generała Andrzeja Andrzejewskiego, którego myśliwiec pięć lat temu podczas ćwiczeń nad Bałtykiem został omyłkowo trafiony rakietą, ale wtedy podpułkownik Andrzejewski katapultował się i na spadochronie wylądował w morzu. Tym razem podzielił tragiczny los podwładnych.

Tak się składa, że na skrzydłach Polskich Sił Powietrznych obleciałem już ponad trzy razy równik. Na pokład maszyny z biało-czerwonymi sza-chownicami każdorazowo wchodzę z dużo większym wewnętrznym spokojem niż do standardowego samolotu cywilnego, zwłaszcza w turystycznym locie czarterowym. Nawet mając świadomość, że egzemplarz Boeinga czy Airbusa jest nówką, wyprodukowaną rok czy dwa lata temu (zawsze sprawdzam wiek na tabliczce znamionowej przy wejściu), podczas gdy oba rządowe paliwożerne Tupolewy 154M liczą sobie już po siedemnaście lat. Po środowej katastrofie maszyny Casa — notabene zupełnie nowej — nawet o ułamek procenta nie obniżę tego osobistego zaufania do biało-czerwonej szachownicy. I niech to będzie takie prywatne epitafium dziennikarza dla dwudziestu lotników, którzy zginęli w środę wieczorem w Mirosławcu.

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu