Lato jest świetne dla klientów TFI

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 11-08-2009, 00:00

Generalnie świetne. Najlepszy zarządzający zarobił dla inwestorów w lipcu 22,2 proc., ale najgorszy stracił 13,8 proc.

W trakcie tegorocznych wakacji pieniądze zgromadzone w funduszach inwestycyjnych nie odpoczywają. Ciężko, ale, co najważniejsze, z dobrymi wynikami, pracują. Po bardzo dobrym czerwcu przyszedł jeszcze lepszy lipiec. Trzy czwarte polskich funduszy przyniosło inwestorom zyski.

Najlepiej wypadły fundusze inwestujące w polskie akcje. Tu klienci mogli zarobić średnio 11,7 proc. Najlepiej wypadł Aviva Investors Polskich Akcji, który wypracował 15,9 proc. Aż 26 z 33 funduszy w tej kategorii wypracowało dwucyfrowy zysk. Bardzo słabo wypadł za to Jerzy Kasprzak, zarządzający Allianz Akcji Plus, bohater czerwcowego rankingu "Pulsu Biznesu". Stracił 1,9 proc. i jako jedyny w kategorii miał ujemną stopę zwrotu.

Inwestorzy, którzy postawili na fundusze skoncentrowane na małych i średnich spółkach, zyskali średnio 10,8 proc. Najlepszy KBC Portfel Akcji Średnich Spółek wypracował aż 17,9 proc. Ta sama strategia połączona ze zmianą na rynku walutowym pozwoliła BPH Akcji Dynamicznych Spółek, którego jednostka wyceniana jest w dolarach, zarobić aż 22,2 proc. Pokaźne zyski nie powinny wprawiać inwestorów w euforię. Zdecydowana większość zarządzających nie potrafiła pokonać benchmarku, nie mówiąc już o indeksie WIG, który zyskał w lipcu 15,9 proc. (czytaj tekst obok).

Wzrosty dominowały także na giełdach zagranicznych. Dlatego klienci funduszy inwestujących tam też się wzbogacili. Najlepiej wypadły fundusze skoncentrowane na naszym regionie, które średnio wypracowały 7,9 proc. Marcin Dąbrowski zarządzający Skarbcem Akcji Nowej Europy wypracował aż 15,3 proc., czyli niemal dwa razy więcej niż średnia (7,9 proc.). Najgorzej wypadł UniAkcje Nowej Europy, który przyniósł minimalną stratę. Jeszcze lepiej wypadły fundusze skoncentrowane na sektorze finansowym: Skarbiec Sektora Finansowego Nowej Europy zyskał 17,4 proc., a ING Środkowoeuropejski Sektora Finansowego Plus 16,5 proc. Nieźle spisały się też fundusze rynków wschodzących oraz te skoncentrowane na spółkach z sektora nieruchomości. Słabo te inwestujące na giełdach w Europie Zachodniej.

Doskonale wypadły za to fundusze polskich obligacji. Średnio dały zarobić 2 proc., czyli dużo więcej niż benchmark wyliczany przez Analizy Online, firmę monitorującą rynek funduszy (1,6 proc.). Na ogromne brawa zasługuje Witold Chuść, zarządzający BPH Obligacji 2. W miesiąc zarobił dla klientów 5 proc., czyli tyle, ile dają roczne lokaty i więcej niż niektóre fundusze akcyjne. Inwestorzy, którzy powierzyli mu pieniądze rok temu, są już o ponad 25,5 proc. bogatsi i to przy relatywnie niewielkim ryzyku. Na drugim biegunie znalazł się Allianz Obligacji, który jako jedyny uszczuplił w lipcu portfele klientów (-0,6 proc.). Umocnienie złotego sprawiło, że inwestowanie w fundusze obligacji europejskich czy amerykańskich przyniosło kilkuprocentowe straty.

Dobra sytuacja na rynku akcji i obligacji to idealne warunki dla funduszy mieszanych. Jednak nie wszyscy zarządzający potrafili to wykorzystać. Średnio zarobili dla klientów 7,3 proc., dużo poniżej benchmarku (8,6 proc.). Tylko siedem funduszy zdołało go pokonać, a najlepiej wypadły KBC Beta (12,2 proc.) i Pioneer Zrównoważony (10,4 proc.). Lepiej wypadły fundusze stabilnego wzrostu. Średnio zyskały 4,7 proc., czyli więcej niż benchmark (4,4 proc.). Najlepszy BPH Stabilnego Wzrostu zyskał 7,3 proc., a Pioneer Stabilnego Wzrostu 6,5 proc. Fatalnie wypadł Allianz Stabilnego Wzrostu, który jako jedyny w kategorii przyniósł klientom stratę, i to 2,2 proc.

W lipcu najwięcej można było zarobić na funduszach akcji polskich. Większość przyniosła inwestorom dwucyfrowe zyski. Najlepszy — KBC Portfel Akcji Średnich Spółek, skierowany do zamożnych klientów usługi zarządzania aktywami — aż 17,9 proc. W gronie klasycznych funduszy formą błysnął Aviva Investors Polskich Akcji, który wypracował +15,9 proc. W sumie większość funduszy lokujących w polskie akcje przyniosła ponad 10 proc. zysku. Średnio klasyczne fundusze przyniosły 11,7 proc., a te skoncentrowane na małych i średnich spółkach 10,8 proc.

Dwucyfrowe zyski nie powinny oślepić klientów i wprawiać ich w euforię. Dobre wyniki to nie efekt geniuszu zarządzających, lecz sprzyjającego rynku. W ubiegłym miesiącu WIG zyskał 15,9 proc., mWIG40 15,4 proc., a WIG20 14,8 proc. Tylko jednemu zarządzającemu udało się pokonać indeks. Na palcach jednej ręki można też policzyć tych, którzy byli lepsi od benchmarków wyznaczanych przez Analizy Online, firmę monitorującą rynek funduszy. Dla funduszy klasycznych wyniósł 14,3 proc., a dla skoncentrowanych na małych i średnich spółkach 13 proc. Na szczęście tylko jeden fundusz, Allianz Akcji Plus, uszczuplił portfele klientów o niemal 2 proc.

Zarządzającym prawdopodobnie zabrakło odwagi. Od lutowego dołka indeksy mocno zyskały i z każdym tygodniem hasło zbliżającej się korekty było coraz głośniejsze i popularniejsze. Spadki w pierwszej połowie lipca mogły utwierdzić ich w tym przekonaniu i skłonić do redukcji zaangażowania w akcjach. Chęć ochrony zysków była naturalna. Na to nałożył się największy w tym roku napływ pieniędzy do funduszy. Zarządzający musieli decydować: kupować akcje czy zwiększyć udział gotówki w portfelu. Tymczasem w drugiej połowie lipca na giełdy wróciły bardzo silne wzrosty, które wyciągnęły indeksy. Kto miał mało akcji, nie skorzystał

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W lipcu wszystkie fundusze Superfund TFI, poza płynnościowym, przyniosły straty. To nie pierwszy miesiąc słabej formy.

W minionym miesiącu fundusz o strategii A (tradycyjna) osiągnął wynik -10,6 proc., strategia B (dynamiczna) przyniosła stratę 13,8 proc, a C (agresywna) 13,3 proc. Ponad 10 proc. straty przyniósł fundusz inwestujący w złoto, a między 11 i 12 proc. straty przyniosła linia funduszy Trend. Zawiódł także fundusz Absolute Return, którego opis jest kuszący, "specyfiką funduszu jest generowanie bezwzględnego zysku dzięki inwestycjom w kontrakty terminowe oparte na strategii market neutral". Zamiast zysku w lipcu było 8,5 proc. straty.

Niestety lipiec to nie pierwszy miesiąc słabej formy tych funduszy. Są też na sporym minusie w skali trzech miesięcy. Flagowe produkty przyniosły w tym czasie od 26 do nawet 39 proc. straty. W skali sześciu miesięcy straty są jeszcze większe, od 31 do 47 proc. Trochę lepiej wyglądają wyniki z ostatnich 12 miesięcy. Tu straty flagowych produktów wynoszą od 10 do 20 proc. Fundusz inwestujący w złoto stracił ponad 30 proc. Portfele klientów, którzy zainwestowali w jednostki funduszy Superfund dwa lata temu, są szczuplejsze o kilkanaście procent. Mimo że w świetnym 2008 r. zarobili od 29 do 62 proc.

Przedstawiciele Superfund przekonują, że okresowe spadki są dla tego typu funduszy typowe, a straty są szybko odrabiane.

— Nasze fundusze charakteryzują się możliwością występowania wysokiej zmienności ceny jednostki w krótkim okresie. Jest to bezpośrednio wynik strategii inwestycyjnej polegającej na podążaniu za trendami na wielu rynkach, opierając się na narzędziach analizy technicznej. Niestety, zdarzają się również okresy, kiedy rynki znajdują się w stanie niepewności i rozchwiania. Wtedy wyjątkowo trudno jest przewidzieć ich zmiany. Z takim przypadkiem mamy do czynienia od kwietnia 2009 r. Oczekiwania inwestorów zmieniają się w krótkich okresach od paniki do euforii. Brak jest jednoznacznego trendu bądź sygnału zmiany trendu, za którym można by z sukcesem podążyć — mówi Igor Nowak, PR Manager Superfund TFI.

Superfund zapowiada poprawę.

— Wiele rynków cechuje wyraźny stan wykupienia lub wyprzedania. Analiza techniczna podpowiada korektę ostatnich ruchów. Zostało to zidentyfikowane przez system zarządzający, co przełożyło się na zajęcie pozycji krótkich w przypadku rynków rosnących (rynek energii i indeksy akcyjne) lub pozycji długich na rynkach spadających (kontrakty na obligacje). Posiadają one duży potencjał do wypracowania wysokiej stopy zwrotu w drugiej połowie roku — dodaje Igor Nowak.

88,3

mln zł

Takimi aktywami zarządza Superfund TFI.

KOMENTARZ

Paweł Majtkowski

Spodziewam się korekty na giełdzie. Trudno dokładnie przewidzieć, kiedy ona nastąpi, ale jej prawdopodobieństwo jest bardzo duże. Indeksy mogą spaść co najmniej 10 proc. Tegoroczne wzrosty są bardzo dynamiczne. Poza tym napędzane są dobrymi informacjami, a gospodarka światowa jest bardzo rozchwiana. Spiętrzenie złych informacji może wywołać spadki. Dlatego odradzam teraz wchodzenie do funduszy akcyjnych. Być może warto będzie właśnie wykorzystać korektę do kupna jednostek. Choć i to jest ryzykowne, szczególnie dla mało doświadczonych inwestorów. Jeśli nie inwestuje się na pięć lat, to fundusze akcyjne są bardzo ryzykowne. Ostatni czas pokazał, że w kilka miesięcy można bardzo wiele zyskać, ale i jeszcze więcej stracić.

KOMENTARZ

Marek Nienałtowski

To, co obserwujemy w tym roku na rynku akcji, to gruba przesada. Tak naprawdę nie mamy do czynienia z powrotem do ożywienia gospodarczego, ale ze stabilizacją. Tymczasem indeksy rosną bardzo dynamicznie. Nawet optymiści są zaskoczeni skalą wzrostów. Wskaźnik cena/zysk dla spółek z rynków wschodzących jest najwyższy od 2003 r. Dlatego wygląda na to, że głęboka korekta jest nieunikniona. Inna sprawa, że spodziewam się jej już od kilku tygodni, a jak jej nie było, tak nie ma. Dlatego odradzam inwestowanie teraz w fundusze akcyjne. Większość opinii mówi o tym, że w tym roku należy spodziewać się co najwyżej stabilizacji, więc na pokaźne zyski raczej nie ma co liczyć. Ewentualna korekta oznaczałaby spore straty. Zalecałbym zrealizowanie przynajmniej części zysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane