Latos: gdyby nie PiS przyszłość Pesy byłaby wątpliwa

PAP
opublikowano: 25-06-2018, 16:46
aktualizacja: 25-06-2018, 17:05

Kandydat na prezydenta Bydgoszczy poseł Tomasz Latos z PiS uważa, że gdyby nie rządy Prawa i Sprawiedliwości, to przyszłość Pesy byłaby wątpliwa. Według byłego wiceministra infrastruktury i bydgoskiego posła PO Pawła Olszewskiego pozyskanie inwestora przez Pesę musi odbywać na zasadach rynkowych.

"Gdyby nie rządy Prawa i Sprawiedliwości, to przyszłość Pesy byłaby wątpliwa. Poprzednia władza rzucała tej spółce kłody pod nogi" - powiedział Latos.

"W Bydgoszczy zależy nam na takich firmach, jak Pesa. Cieszę się, że na polskich przedsiębiorcach zależy także polskiemu rządowi" - dodał.

Poseł odniósł się w ten sposób do publikacji Gazety Wyborczej, która napisała, że Polski Fundusz Rozwoju nakłania banki i PZU aby wyłożyły 1,5 mld zł w kredytach lub liniach kredytowych na ratowanie bydgoskiej firmy.

"Artykuły, takie jak w Gazecie Wyborczej, mogą wywołać niepokój u podwykonawców, mogą zaszkodzić także dobremu imieniu firmy Pesa" - powiedział Latos.

"Mam nadzieję, że to nie było intencją autora" - dodał i zaznaczył, że "zachodni konkurenci Pesy tylko czekają, aby przejąć rynek".

Paweł Olszewski (PO) powiedział, że przyszłość Pesy leży mu na sercu i chciałby, żeby ta firma dalej się rozwijała. "Nie ukrywam, biorąc pod uwagę miałkość i brak profesjonalizmu tej ekipy, która rządzi Polską, że mam co do tego duże wątpliwości" - dodał.

Jego zdaniem istnieje ryzyko, że proces restrukturyzacji Pesy może się nie udać. "Nie ukrywam, że mnie to niepokoi" - stwierdził.

Zdaniem Olszewskiego, w przypadku pozyskania inwestora, Pesa potrzebuje dalszego rozwoju produktów i innowacyjnego myślenia. "Dotychczas rząd w decyzjach dotyczących taboru koncentruje się nie na produkowaniu nowoczesnego taboru a na remontach. Uważam, że nie tędy droga" - twierdzi Olszewski.

Były wiceminister infrastruktury ocenił, że restrukturyzacja Pesy i pozyskanie dla niej inwestora to trudny projekt.

"Pytanie kogo państwo, jak już definitywnie przejmie Pesę, desygnuje do tego zarządu. Boję się, że będą to przysłowiowi +przyjaciele królika+. (...) Osoby, które nie są menadżerami nie dają żadnej rękojmi tego, że firma będzie się rozwijała" - powiedział Olszewski.

Prezes Pesy Krzysztof Sędzikowski podczas poniedziałkowej rozmowy z PAP nie chciał się odnieść do tej publikacji. "Trudno ten tekst komentować, bo za dużo w nim polityki i spekulacji, a za mało sprawdzonych informacji. My skupiamy się na restrukturyzacji i ratowaniu spółki. Jeśli zaś chodzi o kredyty to zostaną przeznaczone na sfinansowanie produkcji i realizację kontraktów, a my je spłacimy po sprzedaży pojazdów" - powiedział szef Pesy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Latos: gdyby nie PiS przyszłość Pesy byłaby wątpliwa