Łatwiej o dotacje na inwestycje

Katarzyna Grzymała
12-12-2005, 00:00

Skuteczność dystrybucji środków przeznaczonych na realizację działania 2.3 programu SPO WKP pozostawia wiele do życzenia. Zaczęły się więc zmiany.

— Statystyki z poprzednich rund aplikacyjnych działania 2.3 są niepokojące. Z 18 tys. wniosków wybrano 1,9 tys. Oznacza to, że przechodzi co dziesiąty wniosek — przyznaje Mirosław Marek, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

— Jeżeli 90 proc. przedsiębiorców, którzy wykonali ciężką i kosztowną pracę przy tworzeniu wniosku, nie otrzymało wsparcia, to musi to budzić frustrację — dodaje Andrzej Kaczmarek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki (MG) oraz przewodniczący rady nadzorczej PARP.

W związku z powyższym Ministerstwo Gospodarki i PARP planują zmiany, których część zostanie wprowadzona w trwającej już rundzie aplikacyjnej, której termin upływa 29 grudnia 2005 r. Wnioski mogą składać „nowicjusze” oraz przedsiębiorcy, których aplikacje w poprzednich rundach zostały odrzucone. Ich ocena będzie przebiegać według nowych zasad, co na pewno zwiększy szanse powodzenia. Warto zaznaczyć, że zmiany dokonywane są przy współpracy instytucji zrzeszających przedsiębiorców, m.in. Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan czy Krajowej Izby Gospodarczej. Tak więc przy zmianach procedur zostało wzięte pod uwagę zdanie tych, którzy dolegliwości związane z ciężkimi procedurami odczuli na własnej skórze.

Kredyt zaufania

— Docelowo chcemy dać pełny kredyt zaufania przedsiębiorcom składającym wnioski — zapowiedział Piotr Woźniak, minister gospodarki.

Wyrazem tego nowego podejścia jest zmiana, zgodnie z którą ocena merytoryczna wniosku będzie dużo ważniejsza niż ocena formalna. Doświadczenia wykazały, że duża część wniosków odpada podczas oceny formalnej. Dotychczas zdarzało się tak, że dobry merytorycznie wniosek oparty na dobrym, innowacyjnym pomyśle odpadał z powodu braku jednego zaświadczenia. W ten sposób potencjalnie dobry projekt marnował się przez takie formalne uchybienia, których zmiana nie stanowiłaby większego problemu, a obowiązujące procedury uniemożliwiały korektę.

Decentralizacja systemu

Następnym novum jest utworzenie Regionalnych Zespołów Oceniających przy Regionalnych Instytucjach Finansujących. Dotychczas na poziomie regionalnym odbywała się tylko cena formalna. Teraz Regionalne Zespoły Oceniające będą uprawnione także do oceny techniczno-ekonomicznej projektów.

— Dobrze by było, gdyby przedsiębiorcy zaufali regionalnym punktom konsultacyjnym, akredytowanym przy PARP. Chcielibyśmy, by korzystali z ich pomocy. Nie chcemy, by przedsiębiorcy przygotowywali pracochłonne projekty, które od początku nie mieszczą się w założeniach programu. Takie przypadki odbijają się potem na statystykach — przekonuje Aleksandra Sztetyłło z PARP.

W uniknięciu podobnych sytuacji mają pomóc właśnie regionalne punkty konsultacyjne. One także będą pomagać w znajdowaniu i usuwaniu zawczasu wszelkich uchybień formalnych. Przedsiębiorcy będą więc mogli liczyć na cenne uwagi już na poziomie regionalnym.

Łatwiejsze finanse

Zawarcie w kosztach kwalifikowanych zakupu dóbr lub usług nieobjętych wsparciem nie musi się już koniecznie wiązać z automatycznym odrzuceniem wniosku. Dotąd zdarzało się tak, że świetny merytorycznie wniosek, opiewający na kwotę kilkuset tysięcy złotych, musiał odpaść, bo przedsiębiorca zawarł w kosztach kwalifikowanych do dofinansowania np. stworzenie strony internetowej. Jej koszt to kilka tysięcy złotych, ale nie zawiera się w kosztach objętych dofinansowaniem. Jeżeli pomyłka nie wynosi więcej niż 10 proc. właściwych kosztów kwalifikowanych danego projektu, PARP — po konsultacji z wnioskodawcą — przesunie je do kategorii kosztów składających się na projekt, ale nieobjętych wsparciem.

— Wystarczy „wyciąć” te koszty, a sam projekt zostanie zaakceptowany — zapewnia Mirosław Marek, prezes PARP.

W ten sposób projekt może przejść do dalszej oceny już z poprawkami naniesionymi przez PARP i nie musi być z miejsca odrzucony, co miało miejsce przy wcześniejszych kryteriach oceny. Także ocena możliwości finansowych przedsiębiorstwa będzie łagodniejsza. PARP będzie uznawał ocenę dokonaną przez bank udzielający kredytu danemu przedsiębiorstwu. Wnioski tych, którzy uzyskali promesę kredytową, nie będą podlegały szczegółowej analizie finansowej w PARP. Jeżeli chodzi o przypadki, w których przedsiębiorca nie korzysta z zewnętrznego finansowania projektu, to zasady pozostają niezmienione.

Doprecyzowanie kryteriów

Skończą się także niejasności związane z kryteriami oceny techniczno-ekonomicznej wniosków. Jednoznacznie zostało określone, co kryje się pod enigmatycznymi hasłami. Przedsiębiorcy żalili się, że zasady oceny są nieprecyzyjne. Jednym z przykładów jest kryterium gotowości projektu do realizacji. Teraz wiadomo, że oznacza ono ocenę, czy przedłożone dokumenty są niezbędne i aktualne. Wcześniej nie było to takie jasne.

Na przyszłość

Obecne uproszczenia to dopiero początek. Planowane jest wprowadzenie jeszcze innych, np.: rozszerzenie listy certyfikatów jakości, za które przyznaje się dodatkowe punkty, zmianę zasad obliczania punktów za wkład własny (dotychczas system punktacji w tej kategorii preferował duże projekty) czy nieprzyznawanie punktów w kategorii „uczestnictwo w programach pomocowych”. Przedsiębiorcy ubiegający się o wsparcie, szczególnie ci mniejsi, powinni być zadowoleni ze zmian, tym bardziej że do rozdysponowania pozostał jeszcze spory budżet — 144 mln EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Grzymała

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fundusze unijne / Łatwiej o dotacje na inwestycje