LCP może pogrążyć energetykę

Wojciech Twardziak
19-09-2002, 00:00

Zgodnie z wymaganiami Unii Europejskiej, polski sektor energetyczny do 2016 r. powinien dostosować się do unijnej dyrektywy 2001/80/WE w sprawie ograniczenia emisji do powietrza niektórych zanieczyszczeń z dużych źródeł spalania paliw. Dyrektywa znana jako LCP (Large Combustion Plants) weszła w życie 27 listopada 2001 r. i dotyczy prawie wszystkich obiektów, w których moc cieplna wprowadzana do paleniska w paliwie jest równa bądź większa niż 50 megawatów termicznych. Bezwarunkowe wprowadzenie tej dyrektywy może doprowadzić do konieczności wycofania od roku 2016 r. nawet 54 proc. mocy polskiego sektora elektroenergetycznego.

W takiej sytuacji część z 32 mld zł, które w latach 1995-2005 mają być wydane na modernizacje przedłużające żywotność obiektów do 2015 i 2025 r., mogłaby pójść na marne.

W bardzo wielu przypadkach polskie instalacje do produkcji energii nie spełniają norm europejskich. Tym bardziej że stosowane technologie w 97 proc. oparte są na spalaniu węgla.

Wprowadzenie dyrektywy w terminach przez nią określonych, doprowadzi do zamknięcia starych elektrowni, których modernizacja będzie nieopłacalna.

— Ponadto będziemy musieli ponieść olbrzymie nakłady inwestycyjne na dostosowanie się do zaostrzonych norm europejskich i budowę nowych obiektów — dodaje Sławomir Krystek, dyrektor generalny Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska.

Wielkość nakładów, które trzeba będzie ponieść w okresie pełnego dostosowania do wymogów unijnych, bez okresów przejściowych, może wynieść od 22 do 41 mld zł.

— Wdrożenie dyrektywy bez okresów przejściowych spowodowałoby wzrost kosztów wytwarzania energii, które będą musieli ponieść odbiorcy — twierdzi Wojciech Orzeszek z Energoprojektu-Warszawa.

Wdrożenie unijnej dyrektywy LCP bez okresów przejściowych wpłynie negatywnie na sytuację w sektorze elektroenergetycznym i w całej polskiej gospodarce. Wprawdzie negocjacje z UE w obszarze „środowisko” zostały zamknięte w październiku 2001 r., jednak wówczas dyrektywa LCP jeszcze nie istniała. W związku z tym może być ona negocjowana jako nowy dokument.

— O okresy przejściowe będzie się starała nie tylko Polska, ale i inne kraje kandydujące i niektóre z państw Wspólnoty — mówi pragnący zachować anonimowość pracownik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Twardziak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / LCP może pogrążyć energetykę