Le Maire: protest „żółtych kamizelek” to katastrofa gospodarcza dla Francji

opublikowano: 10-12-2018, 07:16

Minister finansów Bruno Le Maire powiedział, że fala protestów, która rozlała się we Francji w ostatnich dniach, to katastrofa gospodarcza dla kraju.

- To katastrofa dla biznesu i katastrofa dla naszej gospodarki – powiedział Le Maire podczas wizyty w zniszczonych podczas protestów sklepach w Paryżu.

Zobacz więcej

youtube.com

Miniony weekend był czwartym z rzędu, kiedy we Francji doszło do kolejnej fali demonstracji, rozpoczętych jako spontaniczny protest Francuzów przeciwko wzrostowi cen paliwa i kosztów życia.

Prezydent Emmanuel Macron ma w poniedziałek wieczorem ogłosić szereg działań antykryzysowych. Wcześniej spotka się z liderami związków zawodowych i biznesu, twierdzą anonimowe źródła.

Wymiar gospodarczy protestu „żółtych kamizelek” jest wciąż trudny do oszacowania. Jeszcze przed rozruchami w ostatni weekend francuska federacja handlu detalicznego informowała, że straty detalistów od 17 listopada, kiedy rozpoczął się protest, wyniosły ok. 1 mld EUR. Sprzedaż w gastronomii miała spaść nawet o 50 proc. Francois Asselin, szef konfederacji małych i średnich firm mówił dziennikowi Journal du Dimanche, że straty poniesione przez jej członków mogą wynosić łącznie 10 mld EUR. 

Choć rząd Francji wycofał się z planowanej podwyżki cen paliw i zamroził ceny elektryczności i gazu w 2019 roku, katalog postulatów protestujących poszerzył się na inne kwestie, m.in. zwiększenie wynagrodzeń, obniżenie podatków, wzrost emerytur, a także złagodzenie warunków wstępu na uczelnie wyższe. Badania wskazują, że protesty mają szerokie poparcie we Francji, wynoszące ok. 66 proc. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, bbc.com

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu