Leasing broni się przed oszustami

Radosław Omachel, Dawid Tokarz
04-02-2003, 00:00

Wreszcie rusza leasingowy Bank Informacji o Nierzetelnych Klientach. Jeżeli będzie sprawnie działał, firmy leasingowe mogą zaoszczędzić nawet kilkaset milionów złotych rocznie.

Przedstawiciele branży leasingowej szacują, że tzw. wały, czyli niespłacone przez klientów kontrakty leasingowe, stanowią od 6 do 10 proc. ogólnej liczby umów. Tymczasem tylko dziesięć największych firm z branży odnotowało w 2002 r. 5,82 mld zł obrotu. Nietrudno obliczyć, że do zaoszczędzenia jest nawet kilkaset milionów złotych.

Nic dziwnego, że firmy leasingowe, podobnie jak banki, uruchamiają bank informacji o nieuczciwych klientach.

— Firmy zrzeszone w Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych mogą już przesyłać dane klientów, którzy narazili je na straty. Za kilka tygodni baza danych będzie gotowa do użytku — mówi Piotr Kaczmarek, prezes EFL.

Dostęp do serwera uzyskają tylko te firmy, które same zdecydują się na ujawnienie informacji o klientach.

Udział w programie jest praktycznie bezpłatny — jedyne wydatki to pokrycie kosztów obsługi serwera, który obsługiwany jest przez zewnętrzną firmę informatyczną.

— To znikome kwoty w porównaniu z kosztami ewentualnych oszustw — mówi Piotr Kaczmarek.

Małe koszty to też efekt zakresu informacji, jakie mają być zbierane.

— Będziemy prowadzić bazę negatywną — tylko o klientach nierzetelnych, nie spłacających rat leasingowych — wyjaśnia Jarosław Borzymowski, członek zarządu VB Leasing.

Do niedawna wydawało się, że tworzenie leasingowej bazy danych o naciągaczach w ogóle nie będzie potrzebne.

Firmy leasingowe starały się o uzyskanie dostępu do bankowego rejestru niewypłacalnych kredytobiorców. Nie zgodził się jednak na to Związek Banków Polskich.

— Zgodnie z prawem, nie możemy informacji chronionych tajemnicą bankową przekazywać poza nasz sektor. Będzie to możliwe na gruncie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczej, nad którą pracuje parlament — mówi Jerzy Bańka ze Związku Banków Polskich.

Nie wiadomo jednak, czy to rozwiązanie zadowoli branżę leasingową. Udostępnienie takiej informacji przez bank będzie wymagało bowiem każdorazowej zgody klienta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel, Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Leasing broni się przed oszustami