Leasing, czyli jeszcze nie twoje, a dla ciebie pracuje

Bartosz Dyląg
26-09-2007, 00:00

Proste i szybkie narzędzie zdobywania pieniędzy. Do tego uniwersalne. Klientami firm leasingowych są przedstawiciele niemal wszystkich branż.

Proste i szybkie narzędzie zdobywania pieniędzy. Do tego uniwersalne. Klientami firm leasingowych są przedstawiciele niemal wszystkich branż.

oston Clinic to centrum medyczne zajmujące się medycyną estetyczną. W zabiegach pielęgnacji skóry jego pracownicy używają m.in. laserów. A lasery są drogie… Do 2005 r. firma wypożyczała te urządzenia, ale to sporo kosztowało. Na zakup laserów młodemu, istniejącemu od dwóch lat przedsiębiorstwu, żaden bank nie chciał udzielić kredytu. Jego szefowie pomyśleli więc o leasingu.

— Natrafiliśmy na leasingodawcę, który wiedział jak finansować urządzenia medyczne — wspomina Agnieszka Krajewska-Sura, współwłaścicielka Boston Clinic.

Firma podpisała dwie trzyletnie umowy, każdą z nich na kwotę kilkuset tysięcy złotych. Przedmiotem pierwszej umowy jest laser amerykańskiej firmy Lumenis IPL Quantum SR, który usuwa przebarwienia, zamyka popękane naczynka, redukuje rozstępy i blizny. Drugim — ultranowoczesny sprzęt do bezoperacyjnego liftingu Thermage. Rata miesięczna wynosi tyle, ile koszt wypożyczenia na cztery dni tego sprzętu (4,5 tys. zł za Quantum SR, 2,5 tys. zł w przypadku Thermage).

— Nie trzeba było wyłożyć od razu całej kwoty, dzięki temu mamy pieniądze na bieżące wydatki. Pierwsza rata przypadła w wakacje, kiedy do centrum przychodzi mało klientów. Wynegocjowaliśmy jej przesunięcie na wrzesień — dodaje Agnieszka Krajewska-Sura.

Boston Clinic planuje podpisanie kolejnych umów leasingowych.

W szranki z kredytem

Leasing dla wielu małych przedsiębiorstw stał się najlepszym źródłem finansowania inwestycji, głównie ze względu na uproszczone procedury i wymogi formalne. Dla przedsiębiorcy ważne może być uwzględnienie tzw. tarczy podatkowej, która w przypadku leasingu umożliwia uznanie prawie całej wartości środka trwałego za koszt uzyskania przychodu.

— Dzięki temu przedsiębiorca ma możliwość obniżenia kwoty, która podlega opodatkowaniu, a więc zapłacenia mniejszego podatku, niż przy kredycie bankowym — wyjaśnia Mieczysław Woźniak, prezes BPH Leasing.

Umowy leasingowe zawiera się na ogół łatwiej niż umowy kredytowe, szybciej też firma może rozpocząć użytkowanie potrzebnego jej sprzętu.

— Finansowanie w postaci leasingu nie ogranicza przy tym zdolności kredytowych firm i nie stawia warunku posiadania przez nie dużych środków własnych — dodaje Adam Surowski, dyrektor pionu handlowego BRE Leasing.

Leasing jest powszechnie stosowany w branży transportowej (ciężarówki, autobusy, naczepy, ciągniki siodłowe), maszyn budowlanych i drogowych, a także w poligrafii. Jest ponadto tradycyjnym sposobem zaopatrywania się firm w środki transportu (samochody osobowe i dostawcze). W wielu wypadkach opłacalny jest też leasing nieruchomości (biurowce, hotele, magazyny).

W polskich warunkach zwykle zawiera się dwa rodzaje umów leasingu: operacyjny i finansowy. Na ogół przyjmuje się, że przy leasingu operacyjnym wszystkie płatności mogą być zaliczone do kosztów prowadzonej działalności, natomiast przy leasingu finansowym — kosztami są jedynie koszty finansowania kredytu (odsetki i odpisy). Ponadto w przypadku leasingu finansowego przedmiot leasingowany jest zaliczony do majątku leasingobiorcy, w leasingu operacyjnym — do majątku leasingodawcy.

— Jeżeli pod uwagę bierzemy tylko odpisy amortyzacyjne, leasing finansowy jest lepszy dla większych firm, prowadzących pełną księgowość. Powód? Kwota nie jest jednorazowo uwzględniana jako koszt inwestycji, lecz rozłożona w postaci rat amortyzacyjnych. Jeśli na leasing decyduje się mniejsze przedsiębiorstwo, to lepszą formą finansowania będzie leasing operacyjny, bo wówczas wysokość całych rat leasingowych będzie mogła zostać uznana za koszt uzyskania przychodu — wyjaśnia Mieczysław Woźniak.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Jeśli już przedsiębiorca zdecydował, że najlepszym rozwiązaniem dla jego firmy będzie leasing i wie, jaki jego wariant będzie najkorzystniejszy, pozostaje wybór leasingodawcy, czyli firmy, z którą podpisze umowę. Solidne świadectwo wiarygodności leasingodawcy daje przynależność do Związku Przedsiębiorstw Leasingowych. Dobrze jest też skorzystać z doświadczenia zaprzyjaźnionych firm, które leasing już znają.

— Cenne mogą być informacje, jak długo firma istnieje, jakie ma doświadczenie w obsłudze transakcji, czy specjalizuje się w jakiejś dziedzinie, czy też jej działalność leasingowa ma charakter uniwersalny — wylicza Adam Surowski.

Od kilku lat leasingodawcy próbują zdobyć klientów, obniżając marże. Jednak oferta, która na papierze wydaje się najtańsza, po zakończeniu umowy może okazać się niekorzystna.

— Decydując się na finansowanie za pomocą leasingu, zawsze należy wziąć pod uwagę takie czynniki, jak serwis posprzedażowy, wartość wykupu środka trwałego czy sposób zakończenia umowy — przestrzega Mieczysław Woźniak.

Przykład? Warto dokładnie przyjrzeć się, co gwarantuje leasingodawca w przypadku kolizji drogowej — jak szybko przeprowadza procedurę likwidacji szkody, oraz czy zapewnia pojazd zastępczy. l

Z FUNDUSZY UNII

Wlatach 2007-13 polskie przedsiębiorstwa dostaną około 7 mld EUR pomocy z UE. Programy unijne przygotowane na ten okres będą nadal umożliwiały wspieranie inwestycji, także za pomocą leasingu. Dokonano jednak bardzo ważnych zmian. Obecnie beneficjentem może być nie tylko leasingobiorca, lecz także leasingodawca (firma leasingowa). Co więcej, kwota dofinansowania może zostać przekazana jednorazowo, z przeznaczeniem na zmniejszenie rat kapitałowych. Dzięki temu leasingobiorca będzie ponosił niższe opłaty leasingowe, a procedury rozliczania zostaną uproszczone. Unijne wsparcie finansowe może stanowić 50-80 proc. wydatków kapitałowych. Pozostałe koszty mogą być uznane za koszty uzyskania przychodu, umożliwiając w ten sposób wykorzystanie tarczy podatkowej. W praktyce oznacza to, że zapłacimy niższe podatki niż przy wykorzystaniu tylko środków własnych.

Leasing dla każdego oznacza co innego

W ciągu ostatniego dziesięciolecia leasing stał się niezwykle popularny. Przedstawiciele każdej z branż dostrzegają typowe dla nich zalety tej formy nabywania środków trwałych i typowe pułapki.

Krzysztof

Trześniewski

ekspert rynku TSL

Niewątpliwie leasing jest dla przewoźników bardzo atrakcyjnym sposobem finansowania rozwoju floty ciągników i naczep. Szczególnie mniejsze firmy, o mniejszych możliwościach kredytowych, korzystają właśnie z leasingu. Z drugiej jednak strony, mam wrażenie, że część z nich wpadła w ostatnich dwóch latach w swoistą pułapkę leasingową. Wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na sprzęt, rozwijali flotę, która przy okresowym, ale wyraźnym spadku popytu na rynku stała się poważnym obciążeniem. Raty trzeba nadal spłacać, a zaczyna brakować środków, bo samochody stoją na placu... Leasing z pewnością nie jest więc gwarancją na „bezkosztowy” i błyskawiczny rozwój floty. Przewoźnicy muszą ciągle pamiętać, że to tylko sposób finansowania, a klucz do sukcesu tkwi w obniżaniu kosztów poprzez optymalne zarządzanie flotą.

Jarosław Trela

współwłaściciel i dyrektor zarządzający w firmie Altem

Pakiet finansowania zakupu systemu wspomagającego zarządzanie, w ramach programu SAP Financing wydał nam się niezwykle interesujący, kiedy tylko zapoznałem się z jego szczegółami. Można było odnieść wrażenie, że został skonstruowany specjalnie dla nas. Szczególnie sprawa finansowania procesu wdrożenia bez potrzeby angażowania zasobów firmy oraz długi czas trwania samej umowy leasingowej były niezwykle dla nas istotne. Pełne finansowanie okazało się znakomicie dopasowane do naszych potrzeb. Ułatwiło nam zdecydowanie realizację planów ekspansji — umożliwiło nam bowiem zakup oprogramowania zarządzającego i korzystnie wpłynęło na nasze przepływy gotówkowe. W tym punkcie rozwoju, w jakim obecnie znajduje się Altex, potrzeby inwestycyjne są niezwykle duże i finansowanie, które elastycznie rozkłada je w dogodnym czasie, jest bardzo pożądane. Bez zbytniej przesady mogę tylko jeszcze raz podkreślić, że bez pomocy zewnętrznego finansowania nabycie oprogramowania stałoby pod dużym znakiem zapytania.

Wojciech Kądziołka rzecznik PLL LOT

Leasing finansowy, najczęściej stosowany przy zakupie nowych samolotów, pozwala na sukcesywną spłatę, a w efekcie na nabycie tytułu własności. Słabszą stroną takiej formy jest zaangażowanie środków własnych — 15-20 proc. ceny samolotu i zwiększenie długu bilansowego. Trzeba też znaleźć instytucję finansującą, która zechce zainwestować swoje środki. Koszt pieniądza jest uzależniony m.in. od typu samolotu, sytuacji finansowej przewoźnika i kondycji rynku. Ten ostatni czynnik był szczególnie bolesny po 11 września 2001 r., ale obecnie o wiele łatwiej jest znaleźć inwestora.

W leasingu operacyjnym samolot zostaje podnajęty na określony termin (najczęściej do 8 lat), a po zakończeniu umowy zostaje mu oddany. Leasing ten nie jest wykazywany w bilansie i nie powoduje obciążenia ksiąg. Jego zaletą jest to, że leasingobiorca nie angażuje środków własnych, a słabą — brak opcji wcześniejszego zakończenia umowy. Rozwój rynku lotniczego może powodować problemy przy zawieraniu transakcji leasingu operacyjnego. Wysoki popyt na maszyny połączony z ograniczoną podażą powoduje zwyżkę rat leasingowych.

Bartosz

Dyląg

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Leasing, czyli jeszcze nie twoje, a dla ciebie pracuje