Leasing może być tańszy od kredytu

Radosław Omachel
08-12-2003, 00:00

Leasing może być bardzo atrakcyjnym sposobem finansowania inwestycji, ale tylko w ściśle określonych przypadkach.

Przewagi leasingu są widoczne dopiero po kompleksowej analizie kosztów uwzględniających kwestie księgowe i podatkowe.

Podstawową przewagą leasingu są jednak uproszczone procedury.

— Umowy leasingowe podpisuje się dużo szybciej niż kredytowe — mówi Jarosław Borzymowski, wiceprezes spółki VB Leasing.

I rzeczywiście. Część firm leasingowych — zwłaszcza te specjalizujące się w leasingowaniu łatwo zbywalnych przedmiotów — na przykład samochodów — deklaruje, że zawarcie kontraktu jest kwestią kilku godzin. Procedura przyznania kredytu na ogół jest znacznie dłuższa i skomplikowana — wymaga przedstawienia biznesplanów i dodatkowych zabezpieczeń. Firma leasingowa zazwyczaj zadowala się wekslem.

Istotne może być też ograniczenie biurokracji już po podpisaniu umowy. Zarejestrowanie auta w leasingu operacyjnym i wszystkie związane z tym formalności bierze na siebie usługodawca.

Tarcza podatkowa

Podstawową różnicą między kredytem a lea-singiem (w tym wypadku operacyjnym) jest możliwość zaliczenia całej raty leasingowej w koszt uzyskania przychodu. W leasingu operacyjnym przedmiot leasingu pozostaje własnością firmy leasingowej i jest w bilansie ujmowany jako składnik jej majątku. Firma korzystająca z leasingu operacyjnego może całość rat wpisać w koszty uzyskania przychodu. Odpisów amortyzacyjnych w tym typie leasingu dokonuje właściciel — czyli leasingodawca. Odwrotnie jest w przypadku leasingu finansowego. Po podpisaniu umowy jej przedmiot przechodzi do majątku korzystającego — czyli leasingobiorcy i to on może dokonywać odpisów amortyzacyjnych.

Przy obecnych stawkach amortyzacji i określonych wartościach resztkowych, leasingobiorca może bardzo szybko korzystnie księgować raty leasingowe za samochód (także samochody osobowe z homologacją ciężarową). Określona przez prawo wartość resztkowa samochodu w 36-miesięcznym leasingu operacyjnym wynosi 1 proc. To oznacza, że w ciągu trzech lat można zamortyzować zakup auta w 99 proc. Żeby jednak nie było za dobrze, ustawodawca ograniczył łączną wartość rat leasingowych za samochód, które można wliczyć w koszty uzyskania przychodu do 20 tys. EUR (92 tys. zł).

Po zakończeniu okresu trwania umowy, w leasingu operacyjnym, przedmiot wraca do swojego właściciela. Chyba że strony postanowią inaczej i firma leasingowa sprzeda swojemu klientowi auto na specjalnych warunkach. Jeżeli nie, auto trafia na rynek wtórny. Korzystający z leasingu finansowego po zakończeniu umowy automatycznie stają się pełnoprawnymi właścicielami przedmiotów leasingu. Pod tym względem ta forma leasingu jest zbliżona do kredytu bankowego.

Na korzyść leasingu wypadają także koszty ubezpieczenia. Zarówno w przypadku leasingu, jak i kredytu samochód i inne środki trwałe muszą być ubezpieczone. Leasingodawcy przekonują, że są w stanie wynegocjować z firmami ubezpieczeniowymi lepsze warunki umów (samochód jest zarejestrowany na leasingodawcę). Zakup środka trwałego na własną rękę za pośrednictwem kredytu bankowego takich możliwości nie daje.

Nie tylko finanse

Efekt skali jest jeszcze bardziej widoczny w usługach okołoleasingowych — na przykład obsłudze technicznej flot. W ramach usługi nazywanej powszczechnie full service leasing klient ma zapewnione systematyczne przeglądy techniczne, sezonową wymianę opon, likwidację ewentualnych szkód komunikacyjnych, obsługę systemu kart paliwowych, bezpłatną pomoc drogową, a w razie potrzeby — samochód zastępczy. Firmy leasingowe nie robią tego oczywiście za darmo. Rata, w którą wliczony jest pełen pakiet usług, jest o kilkadziesiąt procent wyższa od zwykłej raty lea- singowej.

O tym, że dla leasingodawców jest to świetny interes, świadczy obserwowany w ostatnich kilkunastu miesiącach lawinowy wzrost firm wchodzących na ten rynek. O ile jeszcze dwa-trzy lata temu leasingiem wraz z kompleksową obsługą flot zajmowało się zaledwie kilka podmiotów, to teraz jest ich około 20 i każda licząca się na rynku duża firma leasingowa, działająca w sektorze motoryzacyjnym, ma już wydzieloną komórkę do obsługi rynku flot.

Z biznesowego punktu widzenia leasing może z powodzeniem konkurować z kredytem bankowym — na pewno związane z nim procedury są mniej skomplikowane i dzięki temu szybsze. Leasing jest dzięki temu bardziej dostępny od kredytu. Mogą z niego korzystać nawet te podmioty, którym trudno byłoby otrzymać pożyczkę z banku, a dzięki korzystnym przepisom w ostatecznym rozliczeniu może też być tańszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Omachel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Strona główna / Leasing może być tańszy od kredytu