Lek na nerwy: O własny portfel lepiej zadbać przed chorobą

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 30-03-2007, 00:00

Na giełdzie zawirowało: po wzrostach przyszły spadki. Analitycy się podzielili: część (przeważająca na szczęście) uspakaja, że to tylko korekta. Inni przepowiadają, że to koniec wzrostów i czekają nas spadki.

Czy to zatem dobry moment na rozpoczęcie inwestycji w fundusze? Oczywiście, że tak, ale pamiętając o pewnych zasadach. Najważniejsza to ryzyko — fundusze, jak każda inwestycja, są nim obarczone. Szeroka oferta TFI powoduje, że możemy je dopasować do swych oczekiwań w myśl zasady: im większy chcemy mieć zysk, tym większe ryzyko musimy zaakceptować. Inna — fundusze to nie giełda — nie ma co liczyć na spektakularny zysk w kilka miesięcy. Tu trzeba myśleć w długim, przynajmniej kilkuletnim horyzoncie.

Jeśli jednak sytuacja nie pozwala na inwestycje dłuższą niż rok, to pozostaje skonstruować portfel, który może nie przyniesie porywających zysków, ale przynajmniej zminimalizuje ryzyko. Jeśli przeraża cię widmo straty, całą kwotę ulokuj w fundusz papierów dłużnych. Zysk, na jaki możesz liczyć: minimalnie więcej, niż dałaby lokata bankowa. Jeśli taki zarobek cię nie zadowala, musisz przystać na ryzyko poniesienia straty w przypadku niekorzystnej sytuacji na rynkach finansowych. Wówczas portfel może wyglądać tak: 45 proc. pieniędzy ulokowane w fundusz papierów dłużnych, 25 proc. w stabilnego wzrostu, 20 proc. w zrównoważony, a pozostałe 10 proc. — w akcyjny. Szansa na zysk znacznie przewyższający lokatę spora, a strata możliwa tylko w przypadku załamania giełdy.

Dla inwestorów oczekujących zysków w perspektywie kilku lat specjaliści polecają dwie strategie. Konserwatywną, w której 45 proc. trafia do funduszu obligacji, a pozostałe do funduszy akcyjnych. Gotowi na podjęcie ryzyka połowę środków mogą ulokować w fundusze polskich i zagranicznych akcji. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu