Leki z polskiej apteki

Beata Chomątowska
05-07-2006, 00:00

W farmacji wraca nacjonalizm — alarmuje Daniel Vasella, szef Novartisu.

Przykład? 13-procentowa obniżka cen importowanych leków w Polsce.

Od Japonii po Stany Zjednoczone widać wzmacnianie pozycji krajowych firm kosztem zagranicznych, próby tworzenia narodowych koncernów, niechęć wobec restrukturyzacji branży i podejmowania strategicznych decyzji. Nacjonalizm powraca — ostrzega na łamach „Financial Times” Daniel Vasella, prezes Novartisu, jednej z największych firm farmaceutycznych i przewodniczący Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń i Producentów Farmaceutyków. Jego wypowiedź ukazała się dokładnie w tym samym dniu, kiedy w Polsce zaczęła obowiązywać nowa lista leków refundowanych. Nie pojawiły się na niej żadne nowe cząsteczki, a ceny 1,2 tys. importowanych preparatów poszły w dół o 13 proc. Zdaniem Stowarzyszenia Przedstawicieli Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych w Polsce, dla importerów oznacza to faktyczną obniżkę o 17 proc., bo minister zdrowia negocjuje z firmami ceny netto.

Krytyka szefa Novartisu nie ominęła Polski. Wspomniał on „presję wywieraną przez rząd na międzynarodowe koncerny, by promować lokalne spółki”, wśród których są liczni producenci leków generycznych. Zdaniem Zdzisława Sabiłły, dyrektora zarządzającego Janssen Cilag Polska, choć nasz kraj jest ważnym rynkiem dla koncernów produkujących leki innowacyjne, mogą one zostać zmuszone do wycofania części tych preparatów ze sprzedaży, gdyż zadecyduje o tym prosty rachunek ekonomiczny. Tak stało się w Niemczech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Chomątowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Leki z polskiej apteki