Czytasz dzięki

Lekka zadyszka?

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro Maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 08-06-2020, 11:01

Po lepszych od oczekiwań majowych danych z amerykańskiego rynku pracy jakie były opublikowane w piątek końcówka ubiegłego tygodnia przyniosła blisko 3% wzrosty na Wall Street, a technologiczny Nasdaq wyszedł na nowe szczyty wszechczasów odrabiając tym samym całość stat po marcowym załamaniu. Daje tym samym nadzieje byczo nastawionym uczestnikom rynku, którzy liczą na dalszy powrót na szczyt pozostałych indeksów.

Nieoczekiwany majowy wzrost zatrudnienia w USA jest argumentem przemawiającym za V-kształtnym odbiciem. Widać, że główne gospodarki, szybciej od oczekiwań odbudowują aktywność po lockdownie. W Chinach usługowy PMI znalazł się już powyżej granicznej wartości 50 pkt. Poniedziałek przynosi częściowe odreagowanie ostatnich wzrostów, niemniej jednak z fundamentalnego punktu widzenia nic się nie zmienia. Rynek cieszy się z odmrażania aktywności na co pozwala pozostająca pod kontrolą pandemia koronawirusa. Dopóki nie pojawią się nowe zagrożenia pod postacią czy to zaostrzenia amerykańsko-chińskich relacji handlowych lub większego ryzyka drugiej fali zachorowań powrót na szczyty powinien być kontynuowany.

Na rynku walutowym dolar pozostaje słaby, a kurs EURUSD utrzymuje się powyżej 1.13. Pytanie jednak czy po tak świetnych danych z amerykańskiego rynku pracy w krótkim terminie jest jeszcze przestrzeń do kontynuowania wzrostów w przypadku głównej pary walutowej? Najbliższe kalendarium makroekonomiczne nie należy do najciekawszych, a uwaga rynków w najbliższych dniach będzie skupiać się na posiedzeniu Fed w najbliższą środę. Potencjalnie odnotowanie lepszych danych z rynku pracy powinno wpisywać się w scenariusz relatywnie szybszej odbudowy gospodarczej, co powinno dodatkowo sprzyjać USD. Na rynku surowcowym notowania ropy domykają lukę spadkową z początku marca, kiedy to została zerwana współpraca Arabii Saudyjskiej i Rosji. W weekend kraje OPEC+ doszły do porozumienia w przedłużyły o miesiąc rekordowe cięcia produkcji z maja i czerwca. Sprzyjająca notowaniom czarnego złota jest nie tyle sama decyzja, bowiem porozumienia z kwietnia zakładało już limity w drugiej połowie roku na poziomie 7.7 mln baryłek dziennie ale umiejętność znalezienia kompromisu dla dobra ogółu w przeciwieństwie to tego czego byliśmy świądami na początku marca. Uwzględniając postępującą odbudowę gospodarczą i stopniowo umacniający się popyt pozytywny sentyment na rynku ropy może się jeszcze utrzymywać. Złoto natomiast powróciło do standardowej ujemnej korelacji z rynkiem akcji utrzymując w okolicach 1700 USD za uncję.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro Maklerskie mBanku S.A.

Polecane