Lena Lighting może wrócić do wzrostów

Kamil Zatoński
09-02-2011, 00:00

Analitycy prognozują, że w tym roku producent opraw oświetleniowych zarobi na czysto ponad 7 mln zł

W cztery tygodnie kurs Leny Lighting urósł o blisko 60 proc. Od dwóch dni trwa gwałtowna korekta, która może sprawić, że wycena znów będzie atrakcyjna. Wczoraj akcje Leny staniały o ponad 7 proc., do 2,74 zł.

W 2010 r. Lena Lighting zasygnalizowała, że najgorsze ma już za sobą. Inwestorzy rozpoczęli niedawno grę pod wyniki z czwartego kwartału, ale wszystko wskazuje na to, że nie uda się zrealizować planów prezentowanych niemal dokładnie 12 miesięcy temu. Prezes Włodzimierz Lesiński zapowiadał wówczas w "PB" około 5-procentową dynamikę przychodów w 2010 r. i podobny wzrost w 2011 r. Z kolei Maciej Wewiórski, analityk DM IDMSA, liczył, że po restrukturyzacji i przy braku rezerw, które obciążały wyniki, spółka będzie w stanie zarobić na czysto w 2010 r. nawet 4,8 mln zł.

Po wynikach z trzeciego kwartału 2010 r. było niemal pewne, że nie udało się wypracować dodatniej dynamiki sprzedaży w ubiegłym roku. Nie ma też co marzyć o tak pokaźnych zyskach w całym 2010 r., jakie szacowali analitycy. Sukcesem będzie osiągnięcie przychodów przekraczających 100 mln zł.

Do tego potrzebne byłoby po-

wtórzenie w czwartym kwarta-

le sprzedaży z takiego samego

okresu 2009 r. (33 mln zł).

Maciej Wewiórski ocenia dziś, że nie ma na to szans, a przychody wyniosą raczej 95 mln zł. Zysk netto szacuje natomiast na 3,8 mln zł (C/Z równy 18,8), co oznaczałoby, że na koniec roku producent opraw oświetleniowych wypracował około 2,6 mln zł czystego zysku. Prezes spółki Włodzimierz Lesiński nie chce zdradzić rezultatów (znajdą się w raporcie rocznym, którego publikacja planowana jest dopiero 21 marca). Mówi jedynie, że w II półroczu ożywienie na rynku krajowym było zauważalne, a na rynkach zagranicznych (eksport to blisko połowa przychodów) również notowano wzrost sprzedaży. Wciąż jest to jednak — zwłaszcza w odniesieniu do Europy Wschodniej — odrabianie strat po załamaniu z 2009 r.

W ostatnich latach w straty wielkopolską firmę wpędziło nie tylko pogorszenie koniunktury w budownictwie, ale też duże wahania kursów walutowych. Spółka rozliczyła już jednak wszystkie stare instrumenty zabezpieczające ryzyko kursowe zawierane, gdy notowania euro znajdowały się poniżej 3,5 zł. Przeprowadzono też restrukturyzację (m.in. zlikwidowano nierentowne spółki zależne, produkcję z zależnego Luxmatu przeniesiono do spółki matki), która pomogła w odbudowie rentowności. W trzecim kwartale 2010 r. marża EBITDA (marża zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację) wyniosła 14 proc. i była najwyższa od 2006 r. Maciej Wewiórski z DM IDMSA prognozuje, że wskaźnik ten w 2011 r. wyniesie niespełna 12 proc., co przy zakładanej sprzedaży (108,4 mln zł) pozwoli osiągnąć 12,6 mln zł zysku EBITDA. Zysk netto ma natomiast sięgnąć aż 7,1 mln zł.

Przy takich wynikach spółka jest wyceniana atrakcyjnie: wskaźnik EV/EBITDA wynosi około 6, a cena do zysku około 10. Do tych prognoz trzeba podejść ostrożnie, bo większe jest prawdopodobieństwo, że nie uda się ich zrealizować, niż przekroczyć. Jeśli założymy, że cele uda się zrealizować na 70 proc., to wspomniane wskaźniki rosną do odpowiednio 9 i 13,5. Jak na małą spółkę (kapitalizacja Leny nie przekracza 70 mln zł) to wciąż atrakcyjna wycena.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lena Lighting może wrócić do wzrostów