Lepper: Będę rozmawiał z premierem o ZUS

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 18-05-2006, 14:23

Wicepremier Andrzej Lepper zapowiedział w czwartek, że będzie rozmawiał z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem o tym, komu ma podlegać Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział również w czwartek, ze PiS zgłosi swoich kandydatów na szefa ZUS.

Wicepremier Andrzej Lepper zapowiedział w czwartek, że będzie rozmawiał z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem o tym, komu ma podlegać Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział również w czwartek, ze PiS zgłosi swoich kandydatów na szefa ZUS.

Kazimierz Marcinkiewicz poinformował w środę, że ZUS będzie podlegał premierowi. W tej chwili ZUS podlega ministerstwu pracy, które przypadło Samoobronie. 

"Decyzja pana premiera jest decyzją dla mnie, ona jeszcze nie jest przyjęta do końca (...). Będę jeszcze rozmawiał z premierem na ten temat" - powiedział Lepper na konferencji prasowej. Zastrzegł natomiast, że ewentualne przekazanie ZUS premierowi nie będzie "nieporozumieniem w koalicji".

"Absolutnie tak sprawy nie stawiamy. Jeżeli pan premier ma tyle sił i ma za dużo czasu jako premier i chce nadzorować jeszcze ZUS, to życzę wszystkiego najlepszego" - powiedział Lepper. Zastrzegł natomiast, że jego zdaniem opinia publiczna ewentualne opóźnienia w wypłacie świadczeń i tak będzie wiązała z działalnością ministerstwa pracy.

Gosiewski pytany na swojej przedpołudniowej konferencji prasowej o to, kto powinien objąć nadzór nad ZUS powiedział, że PiS wysunie własnych kandydatów na stanowisko szefa Zakładu.

Dopytywany, czy dobrym kandydatem na szefa ZUS byłby b. minister polityki społecznej w rządzie Marka Belki Krzysztof Pater (jego nazwisko pojawia się w mediach, jako ewentualnego kandydata Samoobrony na szefa ZUS) Gosiewski zaznaczył, że PiS może wskazać lepszego kandydata na szefa ZUS.

Gosiewski mówił też, że jego zdaniem powinno nastąpić odwołanie Jerzego Millera ze stanowiska prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaznaczył, że pozytywnie przyjąłby powołanie na to stanowisko posła PiS Andrzeja Sośnierza.

Obradująca w czwartek Rada NFZ postanowiła jednak nie odwoływać Millera. Za odwołaniem było 5 członków Rady, trzech było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Aby mogło dojść do odwołania, potrzebnych było sześć głosów "za".

Wniosek o odwołanie Millera i powołania na funkcję prezesa NFZ Andrzeja Sośnierza (PiS) złożył minister zdrowia Zbigniew Religa.

Jak podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, zrobił to na prośbę premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Minister dodał, że wniosek "był konsultowany" z Kancelarią Prezydenta RP.

O tym, ze Sośnierz miałby zastąpić Millera w NFZ mówiło się od kilku miesięcy.

Wątpliwości pojawiły się w poniedziałek, kiedy to Sąd Rejonowy w Katowicach orzekł, że Sośnierz (jako szef Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych w latach 2003-2005-PAP) prowadził działalność ubezpieczeniową bez wymaganego zezwolenia. Uznał Sośnierza za winnego, ale warunkowo umorzył wobec niego postępowanie. Wyrok nie jest prawomocny. Sośnierz się z nim nie zgodził i zapowiedział apelację.

Gosiewski powiedział dziennikarzom, że Sośnierz złożył klubowi wyjaśnienie w tej sprawie, z których wynikało, że ma "poważne argumenty do apelacji".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Lepper: Będę rozmawiał z premierem o ZUS